Adam i Janek

Mam na imię Adam , jestem raczej wysokim i szczupłym chłopakiem, mam 25 lat. Chciałbym opowiedzieć autentyczną historię, która wydarzyła się jesienią 2010 roku. Od jakiegoś czasu spotykałem się z Jankiem. Bardzo fajny chłopak a raczej dojrzały facet, 15 lat starszy ode mnie. Mimo to bardzo wysportowany, wysoki z burzą czupryny na głowie. Uprawialiśmy seks już od ok.3 miesięcy, poznaliśmy już troszkę swoje ciała i pragnienia.
Jednak ten jeden raz a w zasadzie weekend o którym chcę opowiedzieć był szczególny. Umówiliśmy się jak zwykle w środku tygodnia na spotkanie w weekend u mnie w domu. Janek miał wpaść ok 16 w sobotę. Wiedziałem że był napalony bo już od wtorku wysyłał mi sprośne smsy, tym bardziej że w poprzedni weekend nie mogliśmy się spotkać. Przygotowałem pyszną kolację, następnie ok 14 zrobiłem sobie długą, odprężającą kąpiel i nabalsamowałem swoje wydepilowane i opalone ciałko. Byłem gotowy na spotkanie. Janek był punktualny, przyniósł butelkę czerwonego wina i piękną różę. Był w garniturze, wyglądał naprawdę wspaniale. Zjedliśmy kolację, Janek otworzył wino i napiliśmy się po lampce. Poczułem w brzuchu przyjemne ciepło rozchodzące się po całym ciele. Janek przeszedł od razu do rzeczy jak to miał w zwyczaju i powiedział że jego ptaszek wymaga przeglądu, reanimacji po takim długi zastoju i puszczając zalotnie oczko poprosił abym się tym zajął. Wstał od stołu, włączył jakąś płytę i usiadł wygodnie na kanapie, poprosił także abym wskoczył w jakieś luźniejsze ciuszki. Poszedłem do łazienki, rozebrałem się do naga i ubrałem czarne stringi oraz czarny jedwabny szlafroczek za kolana. Następnie wróciłem do Janka, który nalewał sobie właśnie drugą lampkę wina. Usiadłem obok niego i zabrałem się od razu do rzeczy bo też byłem strasznie napalony. Rozpiąłem powoli rozporek w spodniach i bokserkach Janka. Chwyciłem do ręki jego ptaszka a następnie nachyliłem się nad nim i powoli wziąłem go do buzi. Janek miał wspaniałego ptaszka, dorodny wzdłuż i wszerz a dodatkowo lekko zakrzywiony do góry. Poczułem ciepło w ustach a ptaszek Janka robił się coraz większy. Starałem się aby każdy ruch był możliwie głęboki. Po pewnym czasie ptaszek zaczął wydzielać lepką substancję co znaczyło że Janek jest gdzieś w połowie drogi do orgazmu. Myślałem już że postanowił zakończyć w mojej buzi co nie było w jego zwyczaju bo zdecydowanie wolał moją dziurkę, czasami jednak kończył także w moich ustach. W tym samym czasie gdy zajmowałem się ptaszkiem Janka on znalazł moją dziurkę ( co nie było trudne bo leżałem na boku z nogami na podłodze i wypiętą pupcią która była w zasięgu jego ręki). Janek zaczął najpierw delikatnie masować moją pupę, potem rozchylił stringi i wsunął swój męski paluszek do mojej dziurki. Jęknąłem z rozkoszy, nie przestając robić Jankowi loda. W pewnym momencie Janek delikatnie chwycił mnie za kark i odsunął od siebie „a jednak nie będzie finału w buzi-pomyślałem sobie”. Wstał, zrzucił z siebie ubranie i poszedł do kuchni z której przyszedł z krzesłem. Postawił go na środku pokoju, usiadł na nim i poprosił żebym szedł za ciosem co znaczyło że wybrał swoją ulubioną pozycję. Janka strasznie podniecał widok ptaszka zagłębiający się w mojej dziurce dlatego dobierał zawsze optymalne pozycje (spryciarz). Zdjąłem szlafroczek, stringi, wziąłem gumkę i żel i podszedłem do Janka. Nałożyłem prezerwatywę na ptaszka Janka który był twardy jak kamień i bordowy z podniecania. Nalałem następnie kilka solidnych kropli żelu. Odwróciłem się tyłem do Janka który siedział sobie wygodnie na krześle. Stanąłem w rozkroku, wparłszy się rękoma o kolana Janka i zacząłem powoli siadać na jego ptaszka. Janek w tym czasie chwycił go do ręki i starał się odpowiednio nakierować dzidę do mojej zbliżającej się dziurki.Za pierwszym razem nie udało się ponieważ ptaszek był XXL a moja dziurka wąziutka i się wyślizgnął. Jednak przy drugiej próbie poszło lepiej, poczułem jak powoli ptaszek zagłębia się w mojej dziurce. Opuszczałem powoli pupę coraz niżej i niżej , a gdy doszedłem do połowy zatrzymałem się i podciągnąłem pupę w górę. Z każdym ruchem schodziłem coraz niżej aż w końcu cały ptaszek Janka wchodził we mnie a ja w najniższej pozycji siedziałem Jankowi na udach. Poruszałem się rytmicznie, zmieniając co jakiś czas tempo, starając się jednocześnie aby ruchy były maksymalnie długie bo takie Janek lubi najbardziej. I właśnie wtedy to się stało, moje ciało zaczęło drżeć z rozkoszy a ja przeżyłem orgazm nie dotykając w ogóle swojego ptaszka. To się stało nagle a uczucie było nie do opisania (jak się potem dowiedziałem był to orgazm analny). Chwilę potem poczułem że Janek wystrzeli, dlatego przyśpieszyłem swoje ruchy i nagle w mojej pupci zaczęło się robić coraz cieplej od wystrzeliwanej spermy a Janek jęczał z rozkoszy. Starałem się dostosować tempo do skurczów które targały Jankiem w czasie orgazmu. Po wszystkim opadłem wykończony na uda Janka, chwilkę tak posiedzieliśmy, czułem jak z ptaszek Janka robi się mniejszy i mniejszy .Następnie zszedłem z tej wspaniałej dzidy która dała mi tyle rozkoszy. Po wszystkim dokończyliśmy z Jankiem winko i poszliśmy spac.
Opowiedziana historia ze wszystkimi szczegółami wydarzyła się naprawdę.Janek dziękuję Ci bardzo
wspomnienia7@vp.pl

Dodaj komentarz