Aqua

Kontynuacja opowiadania „Aqua – wprowadzenie”…

Wtajemniczyłem Darię w mój plan. Zdziwiła się, że zamierzam wyruchać własną kuzynkę.
„To jakiej podniety Ci trzeba? Zrób ze mną co zechcesz, bylebyś nie musiał się do tego posuwać” – D.
„No ale w dupkę nie pozwoliłaś sobie wczoraj włożyć” – podpuszczałem.
„Chcesz mi załadować w dupę?! Pogięło Cię? Jeszcze do szpitala będę musiała jechać” – D.
„Przecież nie zrobię Ci krzywdy, idź umyj się dokładnie i wróć” – powiedziałem.
„Pojeb” – podsumowała mnie krótko i poszła do łazienki.
Daria lubi seks, po wczorajszym wiem to najlepiej. Ale o analu nie ma mowy, od razu się wścieka. Nie rozbierałem się nawet wątpiąc w powodzenie misji. Słyszałem tylko wodę… Otworzyłem okno. Ktoś nagle zapukał do drzwi. To Andżelika. Przyniosła moje papierosy i zapalniczkę.
„Kilku fajek brakuje. Odkupimy Ci z Justynką dzisiaj” – A.
„Daj spokój, nie ma sprawy. Poza tym otworzyłem drugą paczkę, więc te fajki zatrzymajcie dla siebie”
„Dzięki” – uśmiechnęła się.
Z łazienki wyszła Daria w średnim humorze, zupełnie naga.
„A masz coś na poślizg mądralo?” – zapytała zamykając drzwi od łazienki.
Odwróciła się i zobaczyła Andżelikę, która na widok mojej kochanki speszyła się.
„To ja już pójdę. Wyślij nam eskę, jak będziemy gdzieś wychodzić” – rzuciła szybko Andżelika jednocześnie nieśmiało spoglądając na ciało mojej suczki.
„Ooo! Dobrze że pszyszłaś kochana, pomożesz nam rozstrzygnąć pewien spór” – zatrzymywała Daria.
„Nie, ja już pójdę. Nie będę przeszkadzała” – A.
„Jakbyś przeszkadzała, to sama bym Cię wyprosiła, wierz mi. Słuchaj, Pawełek ma życzenie wsadzić mi huja w dupę. To nic, że wczoraj obciągałam mu na balkonie. To nic, że rano mnie posuwał jak jeszcze spałam. Jemu brakuje wrażeń” – streściła Daria.
„Przestań, no co Ty takie rzeczy Andżelice opowiadasz?!” – zaprotestowałem.
„Chcę żebyś coś oceniła. Czy jego kutas się tam zmieści?” – poprosiła Daria.
„Ale ja przecież nie…” – wymamrotała Andżelika.
Moja lekka irytacja wobec Darii minęła. Chyba nie była świadoma tego, że działa na moją korzyść. Koleżanka mojej kuzynki ma ocenić, czy będę w stanie wejść w Darię. A to oznacza, że będzie musiała zobaczyć mojego Juliusza Cezara ;-) Wczoraj widziała go Justynka, choć niedokładnie, a dziś… Właśnie o to mi chodzi, jeśli obie będą go widziały, to na pewno będą o nim rozmawiać w swoim pokoju. A wtedy większa szansa, że będą chciały go zobaczyć raz jeszcze. A może nawet dotknąć, spróbować jak smakuje. Byłem zmotywowany.
„Zostań, pomóż nam rozstrzygnąć ten spór” – poparłem prośbę mej suczki.
Ściągnąłem koszulkę, a Daria szarpnęła spodnie razem z kąpielówkami o mały włos nie łamiąc mi huja.
„Ostrożnie kurwa, nie mam drugiego na zmianę!” – zdenerwowałem się lekko.
„Chcesz ładować w dupę, to musisz być twardy” – zripostowała Daria.
Widziałem, że nadal nie usmiecha się jej pomysł eksploracji jej odbytu przy pomocy mego górnika. Obserwowałem Andżelikę, patrzyła na mojego huja, w końcu takie było jej zadanie. W tym czasie Daria położyła się na podłodze i wypięła mocno tyłek. Andżelika spojrzała na dziurkę, a potem na kutasa.
„No może nie wejść” – ostrzegała.
Podszedłem od tyłu ze sterczącym kutasem, położyłem dłonie na pośladkach. Andżelika chwyciła Darię za dłoń i ścisnęła mocno.
„Kremu nie mam, ślina musi wystarczyć” – powiedziałem.
„Czekaj…” – zasygnalizowała Daria niepewnym głosem.
„Naprawdę chcesz mi pomóc?” – zwróciła się do Andżeliki.
„Naprawdę. Jestem tu z Tobą. Co mam zrobić?” – oferując pomoc.
„Jego ślina nie wystarczy. On musi być cały wilgotny, nie oszczędzaj śliny. Wiesz o co Cię proszę prawda?” – zapytała Daria.
Nagle odezwała się komórka Andżeliki. To pewnie Justyna, zastanawia się jak długo można oddawać fajki i zapalniczkę.
„Napiszę jej, że dokończę palić i wrócę. To nam da kilka minut” – A.
Co raz bardziej mi się podoba ta dziewczyna ;-)
Uklęknęła i od razu zaczęła go połykać. Było mi cudownie, ale postanowiłem jeszcze sprawdzić jak głębokie ma gardło. Chwyciłem jej czarną główkę obiema dłońmi i zacząłem uderzać w jej migdałki coraz szybciej. Całego kutasa nie byłem w stanie włożyć, brakowało ok 2 cm. Ale i tak dobrze sobie radziła z oddychaniem, a wcale jej tego nie ułatwiałem szczerze mówiąc. Zaczęła się krztusić, kazałem jej pluć wszystkim co ma na mojego kutasa. Rozprowadziła ślinę zręcznymi rączkami na całej jego długości, aż po jądra. Jeszcze na koniec splunęła na samą główkę, akcentując to trąceniem jej języczkiem. Oślinione dłonie wytarła w moje plecy oraz w koszulkę, która leżała na podłodze. Ponownie chwyciła dłoń Darii, patrzyły sobie prosto w oczy. Ja z wilgotnym kutasem zbliżałem się do dziurki, klepnąłem ją jeszcze w prawy pośladek.
„Ał!” – odebrałem to jako zielone światło do startu ;-)
„Szmato, teraz Ci pokażę do czego zostałaś stworzona. Huj jest Twoim żywiołem, a Twoje portale nigdy nie odmówią mu gościny” – takie teksty są bardzo nie w moim stylu, ale byłem megapodniecony.
Wchodziłem w Darię, zacząłem słyszeć jakieś jęki, chyba ją bolało.
„Lepiej będzie jak przestanę, nie chcę Ci zrobić krzywdy” – mówiłem szczerze.
„Nie przestawaj proszę. Ale bardzo powoli wjeżdżaj, dobrze?” – odpowiedziała Daria.
Kontynuowałem, a ma partnerka zaczęła jęczęć głośniej, grymas jej twarzy widziała tylko Andżelika, której dłonie jeszcze bardziej zacisnęły się na dłoniech Darii. Właściwie to odwrotnie. Dziurka siłą rzeczy się rozszerzyła. Po chwili zacząłem regularnie jej wkładać zwiększając tempo, ale bez przesady.
„O Boże!!” – krzyknęła Daria, a ja nie wiedziałem dlaczego.
Zacząłem jej ostro ładować, widziałem że jest już lepiej, że połączenie bólu z rozkoszą jest do zniesienia dla Darii. W przeciwnym wypadku, Andżelika kazałaby mi przestać. Ruchałem ją z całej siły, a pot ociekający z pleców czułem na własnych pośladkach. Gdy czułem, że nadchodzi wybuch wulkanu, podniosłem spocone dłonie z jej tyłka i klepnąłem z całej siły. Zacząłem tryskać mlekiem w jej tyłku jęcząc z rozkoszy. A przecież jestem facetem, nigdy tego nie robię. Wykończony zupełnie zwaliłem się na Darię, jej nogi nie wytrzymały naszego wspólnego ciężaru i zrównaliśmy się z podłogą. Oboje się śmialiśmy. Andżelika uśmiechała się, była dumna że pomogła Darii przez to przejść.
„Czułam że doszedłeś. To cudowne czuć Cię w innym miejscu. Ja miałam super orgazm chyba pół minuty przed Tobą” – powiedziała Daria świeżo po analu.
Pocałowała Andżelikę w usta w ramach podziękowania. Nie wyciągając kutasa z jej tyłka nawet na moment, udaliśmy się do łazienki pod prysznic. Byliśmy cholernie wykończeni, a było dopiero po dwunastej. Nie mam sił iść z dziewczynami na miasto, a co dopiero wyruchać je obie, zwłaszcza moją kuzynkę Justynę.
„Gniewasz się?” – zapytałem Darię.
„Za co” – D.
„Za wszystko, za te posuwanie w tyłek, za obraźliwe słowa…”
„Nie wygłupiaj się. Po prostu się bałam, a okazało się to być rozkosznym doświadczeniem, dziękuję Ci Pawełku” – D.
[Orgazm czuła podczas analu? Jak? To możliwe?] – zacząłem się zastanawiać.
[Pewnie to była rozkosz, super przyjemność, ale nie orgazm] – kontynuowałem myśl.
Nie wiem czemu po seksie odzywają się we mnie potrzeby edukowania się. Szkoda że nie bzykałem tyle w szkole ;-)
Razem z Darią zasypialiśmy wtuleni w siebie. Nagle słyszę dzwięk smsa. Zmęczony macam łapą szukając swojej komórki. To od Justyny. Ledwo otwieram oczy resztkami sił odczytując jego treść:
„To już zostało Ci tylko jedno gardło do sprawdzenia kuzynie ;-)”

Dodaj komentarz