Białe wino

Moje nagie ciało oplata kołdra powleczona w czarną, atłasową pościel. Jest taka miła w dotyku..chłodna..choć przesiąknięta zapachem i żarem minionej nocy. Za oknem wstaje nowy dzień..słońce leniwie wznosi się ku górze a ja zatopiona we wspomnieniach kieruje dłoń ku dołowi. Muskam delikatnie moje piersi..pieszczę je. Uwielbiam gdy On bawi się moim kolczykiem więc skupiam się przez chwilę na okolicach pępka. Myśląc o wydarzeniach tej czarnej, gorącej nocy dotykam delikatnie okolice łona. Paluszek zatapia się w gorącej i mokrej od soków szparce.. pieszczę łechtaczkę wilgotną dłonią. Zamykam oczy i znów tam jestem.. w tym samym miejscu, ale kilka godzin wcześniej..tu gdzie jeszcze niedawno był On i jedna z tych nocy które pamiętać będę przez długi czas.
Nie spodziewałam się że delikatny i zmysłowy seks może tak na mnie podziałać..preferuje raczej doznania z pazurem..spontaniczne, brutalne, zwierzęce..w łóżku lubię być dziwką…Czy jest w tym coś złego? myślę, że nie takie po prostu mam preferencje i to zawsze mnie kręciło.. co więc opętało moje ciało i duszę..? Zaczęło się tak niewinnie..
- cześć co słychać..może pójdziemy na piwko..pogadamy..
- szczerze nie chce mi się wychodzić,ale jeśli chcesz to wpadnij do mnie
- ok kupie piwo i będę za pół godzinki
- super to ja czekam tylko nie przestrasz się bo nawet łóżka nie chciało mi się pościelić i mam artystyczny nieład w mieszkaniu.
- spoko już nie raz go widziałem

Przez te pół godziny zdążyłam jedynie się ogarnąć.drzwi otworzyłam z włosami ociekającymi wodą.. usiedliśmy w półmroku przy zapalonych świeczkach. W tych płomykach nie było żadnego celu On wie że uwielbiam świece i mam ich mnóstwo. I tak przewijały się setki tematów a minuty biegły jak szalone..ubywało też piwa, a gdy się skończyło na zegarze wybiła pierwsza. On stwierdził, że chyba już czas wracać do domu.. Po co? mam jeszcze wino zostań prześpisz się u mnie..przecież Cie nie zjem. Delikatny uśmiech, białe półsłodkie chłodne wino i tematy zachaczające o sferę intymna..nic nowego jak to przyjaciele..Pora na sen.. kładziemy się obok siebie..odwrócona tyłem zamykam powieki..w tym momencie czuje dłoń..delikatnie przesuwa się po moim boku i znajduje swoje miejsce na brzuchu..przechodzi mnie delikatny dreszcz kiedy opuszkami palców zaczyna bawić się kolczykiem. Poczuł ten dreszcz..ciężko było go nie poczuć..Jego oddech na moim karku..nie przerywa zabawy kolczykiem, robi to teraz pewniej nic nie mówię..jego usta na mojej szyji powodują kolejne dreszcze..nie powiem by było mi z tym źle, wręcz przeciwnie..czekam na kolejny ruch..kolejny gest. Palce jego dłoni przesuwają się po lewej stronie moich pleców, tak delikatnie je muskają. Zaczynam się rozpływać, coraz bardziej mam na niego ochotę. Szept tuż przy moim uchu „spójrz na mnie” odchylam głowę w jego stronę, patrzy w moje oczy i zaczyna powoli,lekko nieśmiało całować moje usta..dłonią muska mój policzek. Odwzajemniam pocałunek, ale mój wzrok pyta co co robisz. Kolejny pocałunek już bardziej namiętny..i słowa tak cicho wyszeptane „pragnę Cie,pozwól mi się sobą zająć”. Przyzwolenie dałam pocałunkiem. Pieszczoty tak delikatne i zmysłowe..moje ciało zaczęło płonąć. Jego dłonie.. ułożona na brzuchu jęczałam z rozkoszy gdy całował i dotykał moje plecy..gdy zdecydowanym ruchem zsuną zemnie majteczki i pieścił pośladki.Małe pocałunki, opuszki palców wędrujące po udach, pośladkach, plecach….łagodne, lekkie podgryzanie..Czułam, że jestem bardzo mokra i napalona..moje soki spływały już po udzie..nie wiem ile jeszcze wytrzymam tak bardzo chce go poczuć. Powoli przekręca mnie na plecy..jakby fascynował go każdy cal mojego ciała. Potulnie ulegam..kolejne pocałunki złożone na moich ustach, jednocześnie dłoń na dekolcie przesuwająca się ku dołowi..otulająca pierś.. usta wędrują za ręką.. czuje jak wargami i językiem pieści pierw jeden a za chwilę drugi sutek masując jednocześnie ręką całą pierś. jestem w innym świecie..moje dłonie zaczynają wędrować po jego ciele, tak samo delikatnie jak robił to On..w jego oczach widzę żar,przerywam jego zabawę zanim pocałunki przekroczyły linię brzuszka..tym razem ja całowałam jego ciało..podgryzałam i masowałam opuszkami palców..jego twarz mówiła wszystko..jeszcze chwila zabawy i moje cichutkie słowa „Tak bardzo pragnę Cie poczuć..” Nie wiem skąd wzięły się we mnie te pokłady subtelności i cierpliwości..nasze wilgotne ciała zaczęły się splatać, rozgrzane, wilgotne, czułe na każde muśnięcie. Wiem, że okolice łona pomijane były specjalnie by jeszcze bardziej podkręcić atmosferę ale nie wytrzymałam..zaczęłam masować jego sztywnego, nabrzmiałego fiutka..jego jajeczka tak twarde zaczęłam pieścić językiem..uwielbiam to robić i kocham, gdy facetowi jest tak dobrze, że pojękuje. Zawsze będę pamiętała wyraz jego twarzy i ten przeszywający wzrok. Lizałam i pieściłam wargami jego fiutka a on delikatnie pociągał mnie za włosy. Przerwał moja zabawę i wsuną dłoń miedzy moje wilgotne uda..pierwsze dotknięcie i moje ciało przeszyła rozkosz, nawet nie zorientowałam się gdy jego ciało zsunęło się niżej..jego język mmm mistrzostwo świata..łechtaczka pod opieka warg i języczka a w szparce paluszek..”jesteś tak gorąca i mokra..taka pyszna..nie dam już rady”.. Oparł się na rekach nade mną , zasypał mnie pocałunkami tak namiętnymi, że chciałam by to trwało wieczni..Moje ciało wygięło się w łuk a z ust wydobył się głośny jęk gdy jednym ruchem jego penis wbił się w moja cipkę..dawno nie było mi tak dobrze..nie panowałam nad sobą..moje dłonie zaciskały się na jego ramionach, paznokcie wbijałam w jego skórę, tonęłam w jego oczach. Po raz pierwszy tak w pełni oddałam swoje ciało pod władanie drugiej osoby, nad niczym nie miałam kontroli. Chciałam by robił ze mną wszystko co sobie wymarzy..tej nocy należałam jedynie do niego, nie tylko cieleśnie ale i duchowo.. wiłam się jak wąż..jego dłonie to obietnica nieba..nie ma mebla który tej nocy nie poczuł żaru naszych ciał, chłodna ściana wzmacniała doznania..nie wiem czy była to kwestia tek subtelnej i łagodnej gry wstępnej czy może faktu, że doskonale panował nad swoim i moim ciałem. Tak upojnej nocy dawno nie przeżyłam…
Moje ciało przeszywa dreszcz rozkoszy,wysuwam dłoń z pomiędzy ud, otwieram oczy i rozciągam swoje ciało na łóżku. Słońce jest wysoko patrze na zegar,jest 11..wyszedł 2 godziny temu..wyszedł do pracy bez minuty snu..na pożegnanie namiętny pocałunek i głębokie spojrzenie..po kilku minutach od wyjścia sms „Wiem że lubisz białe wino, dziś przywieźć słodkie czy półsłodkie?:):*”

Dodaj komentarz