Biegi odchudzające

Agnieszka w przedpokoju wiązała buty, jednocześnie wołając:
- Mamo! idę jak zwykle pobiegać na poligon, będę za jakąś godzinkę!
- Dobrze! – odkrzyknęła mama z kuchni – Uważaj tam tylko na siebie!
Agnieszka zatrzasnęła drzwi i zbiegła po schodach, a potem wyszła z klatki i wolnym truchtem zaczęła podążać w kierunku poligonu.
Było letnie, późne popołudnie i było jeszcze bardzo ciepło. Minęła najpierw rząd blaszanych garaży, które stały przy drodze, zaraz za osiedlem. Biegła teraz powoli piaszczystą dróżką wydeptaną wśród trawy, gdzie zaczynał się poligon. Agnieszka miała 18 lat, długie, proste włosy opadały jej na ramiona. Była szatynką, ze zrobionymi jaśniejszymi pasemkami. Była dość barczysta i ogólnie lekko przy kości, dlatego właśnie zawzięła się na bieganie. Ubrana była w obcisłą, białą koszulkę z krótkim rękawkiem. Duże piersi podskakiwały w czasie biegu. Bardzo dobrze odznaczały się na koszulce, widać było, że są pełne i bardzo kształtne. Miała też na sobie krótkie dżinsowe spodenki i białe buty sportowe do biegania. Tyłek miała duży, a spodenki sprawiały wrażenie, że ledwo na niego weszły. Jednak mimo tego, nie była na pewno otyła, była po prostu dobrze zbudowana.
Biegła już 15 minut i znacznie oddaliła się od osiedla, zagłębiając się w poligon. Był on tu już bardzo zarośnięty i rosło dużo drzew. Myślała już o tym, że zaraz będzie na swoim miejscu. Agnieszka bowiem miała też drugi powód do biegania – oprócz chęci schudnięcia, miała też dużą ochotę na orgazm. Od początku gdy zaczęła biegać, znalazła sobie odosobnione miejsce na poligonie, gdzie zawsze intensywnie się masturbowała. Potrzeby już od kilku lat miała duże i uzależniła się od tego. Uwielbiała to robić. Teraz też czuła podniecenie, gdyż zbliżała się szybko do swojego miejsca.
Biegła jeszcze chwilę ścieżką wśród drzew, po czym przystanęła. Tutaj ścieżka biegła dalej w lewo. Agnieszka stojąc na zakręcie i sapiąc po biegu, rozejrzała się uważnie na boki, jednocześnie nasłuchując. Słychać było jedynie szum traw i wiatr, nigdzie nie widziała też śladu obecności ludzi. Zeszła więc ze ścieżki w prawo, prosto w trawę, która sięgała jej prawie do bioder. Później zaczynała się duża grupa zarośli i drzew. Agnieszka doszła do nich i lekko zaczęła je okrążać, szukając swojego wejścia. Po chwili zobaczyła prześwit. Schyliła się i rozsunęła gałęzie, przeciskając się w głąb. Przechodziła przez gęste krzaki, czując rosnące podniecenie.
W końcu krzaki skończyły się i dotarła do niewielkiej polanki, otoczonej dookoła krzakami i drzewami. To było jej miejsce. Zadowolona, że wreszcie tu jest, usiadła w trawie. Czuła gorąco w podbrzuszu. Nie tracąc czasu, zaczęła rozsznurowywać buty. Zdjęła je, a potem skarpetki i odłożyła ja obok. Z kieszeni wyciagnęła paczkę chusteczek higienicznych i położyła je w rawie.
Teraz wstała i rozpięła spodenki. Zsunęła je z lekkim trudem z bioder i położyła obok butów. Teraz szybko zsunęła majtki. Była naga od pasa w dół. Usiadła na trawie i rozłożyła nogi. Cipke miała dokładnie wygoloną. Wydatne wargi już lekko lśniły wilgocią. Podparła się z tyłu rękoma i na chwilę przymknęła oczy, wystawiając twarz do słońca. Ale nie mogła tak długo siedzieć. otworzyła oczy i spojrzała sobie między nogi. Oblizała usta i jej prawa dłoń powędrowała między nogi. Dwoma palcami rozchyliła na chwilę wargi, a potem puściła je i zaczęła je pocierać. Czuła się strasznie napalona. Czuła, że sutki pod koszulką też jej stwardniały, ale wolała zajmować się cipką. Masowała ją z góry na dół. Po chwili przestała, zbliżyła dłoń do ust i dokładnie oblizała dwa środkowe palce. Potem zbliżyła rękę i powoli wsuneła w siebie dwa palce. Była ciasno, wilgotno i gorąco. Jęknęła rozkosznie, gdy dopchnęła palce do końca. Zaczęła poruszać nimi w środku, jednocześnie wsuwając i wysuwając do połowy. Słońce paliło ją prosto w twarz, ale jeszcze bardziej paliło ją w podbrzuszu. Siedziała tak, z mocno rozrzuconymi udami, z otwartymi ustami i wypiętymi mocno dużymi piersiami i czuła, że dochodzi. Sapiąc przestała i wyciągnęła mokre palce. Rozsunęła palcami wargi i wyeksponowała łechtaczkę. Jej rozmiar musiał budzić podziw. Była zdecydowanie większa, niż przeciętne i była wyraźnie obrzmiała i zaczerwieniona. Agniesię zawsze podniecał ten widok. Schwyciła ją w dwa palce i delikatnie ścisnęła. poczuła pierwsze oznaki orgazmu, więc zaczęła chaotycznie pocierać łechtaczkę. Wyprężyła się przy tym cała, sapiąc głośno. Z dziurki pociekła bezbarwna ciecz. Jeszcze chwilę pocierała łechtaczkę i jęknęła głośno. Zalała ją cudowna rozkosz, a z dziurki pociekło więcej tego samego śluzu, tylko w większej ilości. Padła na plecy, przezywając rozkosz.
Agnieszka leżała w trawie ciężko oddychając i myślała o tym, jak bardzo lubi to robić. Co by było, gdyby jej mam dowiedziała się, że jej córeczka biega na poligon po to, żeby tam się wyuzdanie masturbować. Pewnie była by w szoku. Tak myśląc, Agniesia poczuła, że dalej ma chcice. Sięgnęła między nogi. Cipka była cała mokra. Zaczęła ją znowu masować. Po chwili przyspieszyła ruchy. Palce ślizgały się idealnie po fałdkach. Masturbując się żałowała, że nie wzięła z domu banana. Miała teraz taką chęć, że zmastubowała by się nim, jak to czasem robiła w domu. Złapała teraz znów za swą dużą łechtaczkę i zaczęła ją ugniatać. 5 minut wystarczyło, by zajęczała przeciągle, gdy osiągnęła orgazm. Ponownie porcja śluzu wypłynęła z jej dziurki na trawę. Oddychała ciężko po orgazmie.
Leżała teraz chwile i regenerowała siły, gdyż jeszcze nie miała dość! Chciała to zrobić po raz trzeci. Uwielbiała się zabawiać na łonie natury. Chwilkę jeszcze leżała, po czym poczuła przypływ silnego pożądania. Usiadła na trawie, chwyciła za końce koszulki i szybkim ruchem ściągnęła ją przez głowę. Potem odpięła biustonosz i uwolniła ściśnięte piersi. teraz była zupełnie naga. Piersi miała duże i pełne, a sutki na nich były duże i obrzmiałe, wyzywająco sterczały ku słońcu. Agniesia rozkoszowała się chwilą. Potem dwoma rękoma zaczęła masować całe piersi. Chwytała i pociągała swe wielkie sutki i czuła w piersiach rozkoszne mrowienie. Już dłużej nie chciała czekać. Znowu rozłożyła swe szerokie uda i ręka powędrowała do szparki. Wsunęła w mokrą dziurkę dwa palce i zaczęła się nimi szybko pieprzyć. Sapała przy tym i dyszała. Piersi unosiły się i opadały w rytm oddechu, a jednocześnie skakały na boki od szybkich ruchów ręki. Agniesia cały czas prawą ręką poruszała palcami w środku, natomiast lewą zaczęła ugniatać górną część cipki, zajmując się ponownie rozgrzaną łechtaczką. Jej ruchy były już szybkie i chaotyczne. Masturbowała się intensywnie przez 3 minuty, po czym poczuła pierwsze skurcze. Zapominając zupełnie gdzie się znajduje, zajęczała przeciągle. Z dziurki wypłynęła kolejna porcja śluzu, zalewając jej dłonie. Padła bezwładnie na trawę, przeżywając orgazm.
To było wspaniałe, ale musiała już iść. Poczekała chwilę, aż uspokoi się jej całe ciało. Potem siegneła po chusteczki i wytarła dokładnie mokre krocze i dłonie. Wstała i zaczęła się ubierać. Potem ponownie przez krzaki przecisnęła się na trawę i dalej na ścieżkę i truchtem ruszyła w kierunku domu. Tak to właśnie Agnieszka łączyła przyjemne z pożytecznym.

Dodaj komentarz