Chemia

Koniec czerwca… Na dworze ptaszki śpiewają, a my musimy siedzieć w szkole. Po wszystkich było widać ze gdyby ich rodzice nie zmuszali to już dawno leniliby się nad pobliskim jeziorem. Po nauczycielach też było widać, ze nie chce im się siedzieć w szkole.
Lekcje mijały bardzo powoli jedna za drugą, w końcu doszliśmy do ostatniej: Chemii. Ta lekcja jak każda nudna lekcja chemii trwała w nieskończoność, no może poza tym, że nasza nauczycielka była jakaś inna, lepiej nastawiona do nas. Musieliśmy coś poradzić na ta nudę, więc ja jako naczelny klasowy „rozśmieszacz” zacząłem rzucać papierkami w różne „nie lubiane” osoby. Oczywiście, jak zawsze źle się to dla mnie skończyło. Nauczycielka to zobaczyła, wstawiła mi pałę do dziennika i kazała zostać po lekcji żeby posprzątać te wszystkie papierki. No i lekcja jakoś minęła.
Po dzwonku, wszyscy ucieszeni skończonym kolejnym dniem w szkole zaczęli biec w kierunku drzwi, ja oczywiście chciałem się wymigać od sprzątania i wbiłem się w tłum. Ta sztuka niestety się nie udała, bo nauczycielka od razu mnie wróciła. Powiedziała, że jak nie posprzątam tych papierków to mogę się pożegnać z wymarzoną czwórką na koniec roku. W tym wypadku nie miałem zbytniego wyboru, wziąłem się do roboty, chociaż miałem jeszcze nadzieje, że ona (nauczycielka) wyjdzie z klasy na dyżur to zwieję, ale ona jakby na przekór została. Gdy zbierałem te papierki poprosiła mnie o mój zeszyt od chemii, więc go jej dałem. Od razu wiedziałem, że nie będzie zadowolona z niego, bo na ostatnich lekcjach zbyt wiele nie pisałem w nim. Gdy go sprawdzała (a ja sprzątałem papierki) to patrzyłem na nią ukradkiem i widziałem, że się trochę podśmiewała. No, ale w końcu papierki się skończyły i miałem nadzieje, że ta głupia chemiczka wreszcie mnie wypuści do domu. Już chciałem się wyślizgnąć przez szparę w drzwiach a ona do mnie powiedziała:
- Podejdź no tu na chwilę kolego!
Myślałem, że nie wytrzymam nerwy się tak we mnie gotowały!! OCH!! Podszedłem do niej, ona siedziała przy biurku, więc ja stanąłem nad nią i się trochę nachyliłem, i wtedy to zobaczyłem: jej biust był tak widoczny przez ten dekolt, ze mi się zrobiło trochę goręcej. Ona mówiła coś do mnie o zeszycie, że go niestarannie prowadzę i tam takie bzdety, a ja, co chwilkę ukradkiem spoglądałem na jej cycuszki.
No i się zaczęło, ja tam spojrzałem, a ona to zobaczyła. Wstała zaczęła:
- Ty mały zbereźniku, co cię tam interesuje, to jest moja sfera prywatne, ty się weź do książek a nie patrz na mnie!! – Wykrzyczała ten tekst, tak, że myślałem, że zaraz ktoś tu do nas przyjdzie.
- Ale pani profesor, gdy się widzi coś takiego to dla każdego chłopaka jest to oszałamiająca rzecz, a pani biust jest naprawdę piękny.
- Naprawdę? – Zdziwiona popatrzała na swoje piersi – Masz rację, że jest piękny. – Poprawiła rękami ułożenie swoich cycuszków
Ja oczywiście cały czas się na nią gapię, na jej biust znaczy się, a w tym czasie ona podeszła do mnie bardzo blisko i powiedziała:
- Ty też mi się podobasz! – i zaczęła mnie całować, na początku byłem zaskoczony, lekko stawiałem opór, ale później zmiękłem i się przyłączyłem.
Całowaliśmy się, a ona po chwili zaczęła zsuwać ręce w dół (trzymała mnie za tors), w końcu zeszła do moich pośladków i je uścisnęła. Ja zrobiłem to samo, tylko, że później moja lewa ręka zaczęła się powoli przesuwać po jej biodrach w dół, aż do końca sukienki, potem w górę w kierunku jej cipki, w końcu doszedłem, poczułem jej koronkową bieliznę, zacząłem ją masować po pupie. Jezu!! Jakie ona ma jędrne pośladki! W tym samym czasie moja głowa zaczęła się przesuwać w dół, najpierw całowałem ją po szyi, później coraz niżej i niżej, aż doszedłem do końca dekoltu. Ona odchyliła głowę do tyłu wyglądało to jakby była wniebowzięta. Moja ręka już się trochę zmęczyłem od tego macania, więc ją wyjąłem zacząłem jej zdejmować sukienkę (była na ramiączkach). W końcu mi się udało, jej piękna, niebieska i jedwabna sukienka opadła na ziemię, a ja zobaczyłem jej piękne, wysportowane opalone na lekki brąz ciało ubrane w piękne koronkowe czerwone stringi i biustonosz. Wtedy ona zaczęła zabawę ze mną, ściągnęła moja koszulkę, i całowała, a właściwie muskała ustami po mojej klatce piersiowej, cudowne uczucie. Potem dobrała się do spodni, rozpięła rozporek ( wszystko odbywało się bez słów), guzik i jednym ruchem pociągnęła (ściągła) je w dół . Później przez chwilę popatrzała na nabrzmiałe od mojego stojącego penisa majtki. Wyglądało to jakby się go bała, no ale w końcu je zdjęła. Mój kutas dumnie się wyprostował na baczność i nabrał odpowiedniej grubości. Ona patrzała na niego z lekkim zdziwieniem, więc zapytałem :
- O co chodzi ? Wszystko OK ?
- Yyy … Zadziwiły mnie jego rozmiary. Wygląda jak jakaś maczuga
I zaczęła się do niego zbliżać , w końcu dotknęła go swoim językiem , lizała mojego żołędzia jak lizaka , a po chwili zaczęła go obciągać i wkładać do swojej buzi . Na początku lekko , a później coraz bardziej i bardziej . Złapałem rękami jej głowę i jej w tym pomagałem . Rozkoszowaliśmy się tak przez około 5 minut , gdy poczułem że to już mój czas , więc dopchnąłem rękami jej twarz , tak żeby mój kutas był cały w jej buzi i wystrzeliłem . Czułem się jak w niebie , to było cudowne . Po wystrzale spermy puściłem ją , a ona dokładnie oblizała mojego penisa . Pomyślałem , że czas się odwdzięczyć , uklęknąłem przed nią i położyłem ją na ziemi i zacząłem całować , najpierw po ustach a potem coraz niżej i niżej , aż doszedłem do stanika . Rozpiąłem go , bardzo mi dobrze poszło , myślałem że się trochę przy nim namęczę . Wtedy zobaczyłem jej cudowne piersi , jędrne sterczące do góry , były takie , akurat , zacząłem je pieścić , całowałem i ssałem jej brodawki lecz w końcu przypomniałem sobie że czas zejśc w dół do jej cipki , całowałem ją po pięknym brzuszku , aż doszedłem do majtek . Zacząłem je zdejmować językiem w dół ona rozchyliła nogi tak że zobaczyłem jej muszelkę , była lekko owłosiona . Zacząłem ją całować , ona zaczęła lekko mruczeć z rozkoszy , w końcu włożyłem język do jej mięciutkiej cipeczki , była bardzo ciepła . Bawiłem się tak przez chwile , ale pomyślałem że czas wziąśc się do poważnej roboty , więc podniosłem się , tak żeby klęczec i władowałem mojego kutasa w jej cipę , ona lekko „jęknęła” , ale na pewno jej się spodobało . Pieprzyliśmy się tak przez chwilę , a po chwili wyjąłem z niej mojego huja , ona chyba też chciała zrobić to teraz od tyłu , bo szybko się odwróciła i wypięła swoja zgrabną dupę . Wziąłem do ręki moją pałę i dotchnałem ją tuż nad rowkiem pupy i po chwili władowałem go do niej . Jak ona cudownie jęczała , widać było że właśnie tego potrzebowała . Jebałem ją w dupala przez 10 minut , cały ten czas jedną ręką męczyłem jej łechtaczkę , a drugą ściskałem jędrne cycki , czułem się jak bym był dzikim zwierzęciem pragnącym seksu , to było niezłe . W końcu uznałem że czas już go wyjąc . Jak pomyślałem tak zrobiłem wyjąłem go , był cały czerwony i żylasty , ona zaproponowała żebyśmy teraz pokochali się „na jeźdźca”. Oczywiście zgodziłem się , usiadłem na krześle , odsunąłem trochę biurko , a ona siadła na mojego trochę pomagając sobie ręką żeby trafić . Usiadła na niego i zaczęła powoli , a później coraz szybciej . Zabawialiśmy się tak jeszcze przez chwilę i w końcu ona miała orgazm , zeszła ze mnie i powiedziała że takie nauczanie w szkole to jej się podoba , podeszła do mnie i znów zaczęła ssać mojego huja , było cudownie , po chwili już czułem że znów się spuszczę , powiedziałem jej o tym . Ona wtedy nastawiła swoje jedrne piersi spuściłem się na nią , i ona znów wylizała go dokładnie i powiedziała mi że na dzisiaj koniec . Pomyślałem że ma racje bo mój kutas był dosyć zmęczony . Ubrałem się , ona też , i jeszcze poprawiła włosy . Już był koniec , ale jeszcze gdy zbierałem się do wyjścia , ona podeszła do mnie , pocałowała mnie namiętnie i powiedziała że czwórkę na koniec roku mam bez problemu . Wyszłem ucieszony .
Byłem ciekawy co będzie następnego dnia na chemii . Ale ona zachowywała się jakby nic między nami nie zaszło , no ale w końcu na zakończenie roku , gdy wręczałem jej kwiaty, to wsadziła mi w rękę małą karteczkę na której był napisany adres i data . Więc stawiłem się na wybrane miejsce, a co było dalej to już sami się możecie domyślić .
xxx on22115@wp.pl

Dodaj komentarz