Córka przyjaciółki

Wiedziała, że znamy się kilka razy dłużej niż trwa nasze małżeństwo, a po drugie z racji wykonywanego zawodu spotykam dużo kobiet i nigdy jej nie zdradziłem więc tym
bardziej mogła się czuć bezpiecznie myśląc o Agnieszce. Pewnego dnia jak zwykle zadzwoniła Agnieszka, pomyślałem ze jak zwykle poprosi żeby ją podwieżć, bo nie miała
prawa jazdy albo przy okazji co ś załatwić na mieście, ale nie – przez telefon roztrzęsiona zaczęła mówić, że miała w domu włamanie i czy mógłbym przyjechać i pomóc
jej bo jest policja, protokoły itd a ona nie może wszystkiego ogarnąć. Jak się łatwo domyśleć za 15 minut byłem już u niej i starałem się wszystko załatwić. Mieszkanie
nie było splądrowane, wyglądało jakby kompletnie nic się nie stało. Tylko kilka dziurek w zamkach i brak kosztowności i kompletnie zero śladów. To że nie było żadnych
śladów bardzo wystraszyło Agnieszkę. Fakt, że gdy spała ona i córka ktoś chodził po mieszkaniu spotęgował jej strach. Po wyjściu policji trochę się uspokoiła i
zapytała czy nie mógłbym zostać na noc. Zadzwoniłem do żony przedstawiłem sytuację, bez problemu się zgodziła, jeszcze zapytała czy sama może jakoś pomóć. Przy
herbatce i pogaduchach zleciały nam blisko 3 godziny. Dochodziła godzina 22 jak usłyszałem, że ktoś próbuje otwierać drzwi. Trochę zaskoczony podszedłem, odkluczyłem
zamki i otwarłem drzwi. Z drugiej strony stała średniego wzrostu brunetka, o ciemnych oczach, wyrazistych rysach twarzy, długich aksamitnych włosach. Sylwetkę miałą
szczupłą i drobną, na oko tak 50kg, ale całość komponowała się tak, że aż zapierało dech w piersiach. Po chwili zaskoczenia odezwałem się: „Dobry wieczór, jestem Adam,
przyjaciel Agnieszki”, odpowiedziała grzecznie „Dobry wieczór” minęła mnie w progu i zaczęła ściągać kurteczkę. Ja trochę zmieszany wszedłem z powrotem do pokoju a
Agnieszka zaczęła się śmiać i przepraszać mnie, że zapomniała mi powiedzieć, że wieczorem będzie wracała jej córka z wyjazdu z jej klubem sportowym. Zaczęła mi
opowiadać o córce, gdy w pewnym momencie Marta, bo tak miała na imię weszła do pokoju, pocałowała Agnieszkę w policzek i zaczęła opowiadać jak było na wyjeździe.
Słuchałem z zainteresowaniem, ale w myślach też zacząłem się im obojgu przyglądać. Od razu było widać, że Marta odziedziczyła urodę po matce. Teraz gdy siedziała na
przeciwko mnie w cieniutkiej bluzeczce i jeansach było widać, że podobnie jak Agnieszka jest kobietą o filigranowych kształtach, obie były drobne, miały średni ale
jędrny (przynajmniej tak mi się wydawało z wyglądu) biust, ładne szczupłe nogi i jędrną pupę. Przez około 40 minut wsłuchiwaliśmy się w jej opowiadania, gdy w końcu
powiedziała, że razem z koleżankami zajęły drugie miejsce w turnieju, w którym startowało ponad 20 drużyn. Agnieszka krzyknęła z radości i powiedziała, że trzeba to
oblać i ruszyła w kierunku barku. Po chwili wróciła z butelką markowego whisky i dwoma szklankami. Odłożyła je i przez chwilę się zawahała. Spojrzała na Martę i
powiedziała, że nie powinna może jej na to pozwolić, ale lepiej żeby z rozsądkiem i umiarem „oblała” swój sukces w domu niż gdzieś niewiadomo gdzie nie wiadomo z kim.
Wróciła do barku wzięła trzecią szklankę i powiedziała do Marty, że może wypić z nami jednego drinka. Po pierwszym drinku rozmowa w trójce od razu zaczęła nam się
bardziej kleić. Marta piła pierwszego drinka a my z Agnieszką zdążyliśmy skończyć trzeciego. Gdy chwyciłem za butelkę odruchowo uzupełniłem wszystkie trzy szklanki i
nikt na to nie zwrócił nawet uwagi. Tak minęły prawie trzy godziny. W końcu Agnieszka już trochę wymęczona a trochę podchmielona powiedziała, że czas spać. Też czułem
się trochę wstawiony, a na drugi dzień musiałem wracać autem więc nie protestowałem. Marta poszła do swojego pokoju, Agnieszka po chwili przyniosła mi pościel i
powiedziała, żartobliwie, że moje miejsce jest na kanapie.Było to o tyle śmieszne, że kanapa miała gdzieś z 160 cm długości a ja mam 190 cm wzrostu i prawie 100kg
wagi. No ale nic, uszykowałem sobie posłanie, w domu w tym czasie zrobiło się cicho, Agnieszka zamknęła drzwi od swojego pokoju, a Marta najwyraźniej gdzieś jeszcze
się kręciła. Pomyślałem, że czas na szybki przysznic i do spania. Ruszyłem w kierunku łazienki i gdy byłem dosłownie pół metra od celu, drzwi się otwarły i w drzwiach
stanęła Marta.W mokrych włosach, a na sobie miała tylko majtki i białą podkoszulkę na dodatek trochę mokrą, a przez to prześwitującą.Odruchowo się spojrzałem od góry
do dołu i zobaczyłem jędrne małe piersi i bardzo seksowne, smukłe i opalone nóżki. Stanęła trochę zawstydzona, powiedziała dobranoc i prawie że pobiegła do pokoju. Ja
wykąpałem się i położyłem się na kanapie. Troche mi szumiało w głowie, bo w sumie wypiłem więcej niż chciałem i sporo więcej niż Agnieszka i Marta razem. Leżałem tak a w moich cały czas powracał widok Marty wychodzącej z łazienki. Minęło może pół godziny a ja nadal nie mogłem zasnąć ani przestać o tym myśleć. W końcu nie wytrzymałem
i postanowiłem, że wstanę i zobaczę czy Marta i Agnieszka spi. Tłumaczyłem sam sobie, że robię to, żeby upewnić się czy wszystko ok po tym włamaniu itd, ale tak
naprawdę wstawałem z nadzieją, że zobaczę jeszcze raz seksowne nóżki. Wstałem otworzyłem drzwi od sypialni Agnieszki, cicho zapytałem czy spi – nie odpowiedziała. Po
cichu zamknąłem drzwi i otworzyłem drzwi od pokoju Marty. Leżała na łóżku przykryta kołdrą jednak jedną nogę miałą na pościeli. Cicho powiedziałem „Spisz?” i też nie
usłyszałem żadnej odpowiedzi. Wszedłem kilka kroków dalej i wpatrując się na nią czułem jak w spodniach robi mi się coraz bardziej twardo. Już chciałem wychodzić, tym
bardziej, że po spodniach było widać że mocno mi stoi kutas, gdy nagle usłyszałem „Hej, a ty co tu robisz?”. Marta się obudziła podniosła głowę i patrzyła na mnie
trochę zdziwiona i trochę speszona. Widziałem, że spojrzała też na moje spodnie. Przez moment się zawahałem, ale po chwili pomyślałem, że nie mam już nic do stracenia.
Zrobiłem kilka kroków i usiadłem na jej łóżku. Zszokowany powiedziałem: „Po prostu nie mogłem się powstrzymać…” i położyłem ręke na jej kolanie. Spojrzała na mnie
zaskoczona, ale też chyba odrobinę zaciekawiona. Zacząłem dotykać jej nóżkę, co chwilę docierając coraz wyżej. Powiedziałem „jesteś naprawdę piękna i bardzo
seksowna…”. Uśmiechnęła się delikatnie ale nic nie powiedziałą. Chwyciłem za kołdrę i odłożyłem ją za łóżko. Teraz widziałem Martę w całej okazałości. Moje
podniecenie sięgnęło granic możliwości. Bez zawahania włożylem rękę w jej majtki. Miałą ogoloną cipeczkę. Drugą rękę wsunałem pod koszulkę i lekko ścisnąłem jej małe
ale bardzo jędrne i sterczące piersi. Dłuższą chwilę ją popieściłem, kilka razy słyszałem jak cichutko jęknęła gdy przesuwałem palcami po cipeczce. W pewnym momencie
spytałem: „Robiłaś już to?”, cicho odpowiedziała „Raz.”. Sama myśl, że właśnie dotykam 18letnią seksowną dziewczynę, która tylko raz była z mężczyzną sprawiłą, że
byłem rozpalony do granic możliwości. Po tych kilku minutach wiedziałem też ze mogę zrobić wszystko. Delikatnie chwyciłem ją za ramiona i pociągnąłem tak że teraz
siedziała obok mnie na krawędzi łóżka. Położyłem jej dłoń na moich spodniach. Zaczęła przesuwać ręką po moim kutasie. podniosłem się lekko i ściągnąłem spodnie a jej
oczom ukazał się mój 18 centymetrowy dość gruby kutas. Chwyciła go w ręke i zaczęła powoli walić. Gdy już zaczęła walić coraz szybciej wstałem i stanąłem naprzeciwko
niej. Z góry patrzyłem na nagą, opaloną piękną osiemnastolatkę. Chwyciłem kutasa i przysunąłem jej do ust. Po sekundzie lekko otworzyła je a ja wsunąłem lekko kutasa.
cicho powiedziałem „ssij” i zaczęła mi obciągać.Było widać, że nie ma doświadczenia ale i tak cudownie było wsuwać jej kutasa w usteczka. Obciągała mi może z 5 minut
, od czasu do czasu wchytałem ją za głowę i sam wsuwałem jej w usta, czasami lekko a czasami aż poczułem lekki opór. Poczułem, że zaraz mogę dojść więc szybko wyjąłem
jej go z ust i powiedziałem żeby się położyła. Jak leżałą poprosiłem ją żeby zaczęła się bawić cipeczką. Z początku dość niechętnie, jednak po chwili już wkładała
sobie cały paluszek w cipeczke. Gdy poczułem, że „ciśnienie” mi trochę spadło wszedłem na łóżko i oparty na kolanach i rękach stanąłem nad nią. Ja facet w średnim
wieku, dość potężnie zbudowany a podemną seksowna młoda dziewczyna. Zacząłem ją całować a ręką sprawdziłem cipeczkę. Była wilgotna. Chwyciłem kutasa w rękę i
przysunąłem do jej cipeczki. Zacząłem przesuwać nim po cipeczce i lekko po brzuchu. I zapytałem: „Masz gumki?”, pokręciłą przecząco głową. Przez moment się zawahałem,
jednak pomyślałem” wejść w taką cudowną laseczkę i to jeszcze bez gumki” i podnieciłem się jeszcze bardziej. Zacząłem wsuwać kutasa. Czułem jak jej prawie dziewicza
cipeczka oplata mojego dużego, twardego kutasa. Zacząłem ją ruchać wkładając kutasa do połowy. Zaczęłą głośno pojękiwać, więc położyłem jej palec na ustach i
powiedziałem, że musimy być cicho. Dalej pojękiwała ale troche ciszej. Ruchałem ją tak kilkanaście minut, gdy nagle poczułem chęć żeby nie tyle ją ruchać co zerżnąć.
Spojrzałem na jej twarz i zacząłem coraz głębiej wpychac kutasa, pojękiwałą głośniej. Zacząłem wpychać jej całego kutasa. Ruchałem coraż szybciej, aż poczułem jak na
filmach dla dorosłych, że jądrami się o nią obijam. Jeden z najlepszych numerków w moim życiu zbliżał się do końca. Czułem ze zaraz się spuszcze, zapytałem „gdzie
chcesz żebym skończył”, nic nie odpowiedziałą tylko się usmiechnęła. Wyciągnąłem kutasa i na kolanach zbliżyłem się do jej głowy. Zdążyłem tylko powiedzieć „otwórz
usta” i po sekundzie dostałem mega orgazmu. Sperma najpierw jej trysnęła na twarz i trochę na włosy, a resztę wpadło jej prosto w usta. na moment wsunąłem jej jeszcze
kutasa w usta i o usteczka wytarłem resztę spermy. Powiedziałem „Połknij”, zamknęła usta i zobaczyłem jak przełyka. Czułem się spełniony. Ona chwyciła koszulkę leżącą
obok i starła spermę z twarzy. Usiadłem obok niej, przytuliliśmy się, chwilę pogadaliśmy. Pocałowała mnie. powiedziałem, że idziemy spać. Wyszedłem z pokoju i
położyłem się na kanapie. Rano obudził mnie hałas za oknem , nie byłem do tego przyzwyczajony bo mieszkam w spokojnej dzielnicy. Było 15 po 6. Dopiero po chwili
przypomniałem sobie co robiłem pare godziń wcześniej i zapragnąłem powtórki… A więc wstałem i … to już historia na kolejne opowiadanie:).

Dodaj komentarz