Cudowny sex.

Ja(Natalia)i Tomek bylismy para od 2 lat. Tomek mial 28 lat, a ja tylko 14. Przychodzilam do niego codziennie, czasami zostawalam na noc. Zazwyczaj tylko calowalismy sie i piescilismy swoje ciala. Tomek, po smierci swojego opiekuna zajmowal konmi w stajni. Pewnego razu przyszlam po niego do domu w bikini, bo planowalismy pojsc nad jezioro. Drzwi otworzyl jego ojciec i powiedzial, ze Tomek jest w stajni. Poszlam sie z nim przywitac, dostajac od niego slodkiego calusa prosto w usta. Byl bez koszulki.Zlapal mnie za tylek, tak podniecajaco, ze czulam jak mi sutki stwardnialy.
-Zachecajaco dzis wygladasz. -szepnal mi do ucha. Zdjelam mu spodnie(byl bez majtek)i powiedzialam:
-Ty i Twoj kutas tez. -zamruczalam..
Po podniecajacych komplementach sciagnal mi bikini i zaczal lizac sutki. W tym samym czasie mu obciagalam i sciagalam skorke.
-Chcesz tego?-zapytal.
-Oczywiscie, zawsze tego pragnelam.
Nadstawilam mu swoj tyleczek i zaczal mi wkladac. Powoli i gleboko-tak jak chcialam..Krzyczalam z podniecenia i bylam pewna, ze niedlugo dostane orgazmu. Zmienilismy pozycje na 69. Myslalam, ze jestem w siódmym niebie. Po godzinie ruchanka i podniecajacych wzdychan ubralismy sie i poszlismy nad jezioro, na naga sesje zdjeciowa. Wypinalam sie, piescilam swoje cialo i sie masturbowalam. Nastepnie weszlismy do wody i nagle poczulam jego mokrego penisa w mojej cipce po raz kolejny.
-Przy dobrej zabawie czas szybko leci-rzeklam na widok zachodzacego slonca.
Wtedy zaczal mi wpychac coraz mocniej i szybciej. Piec minut pozniej w oddali uslyszalam jakies dzieci biegnace nad jezioro.
Zdarzylismy wybiec z wody. Tomek mial juz ubrane spodnie, niestety ja nie mialam jeszcze ubranego stanika.Pomogl mi go ubrac i usiedlismy na kocu, jak gdyby nigdy nic, zanim przyszly dzieciaki. Bylismy pewni, ze to juz koniec naszej zabawy. Pozegnalismy sie czule i umowilismy na nastepny raz.

Dodaj komentarz