Cycata Iza

To było w piątek. Wstałem rano po kolejnej nieprzespanej nocy. Wstaje, włączam komputer, dostaje wiadomość od mojej dziewczyny Izy :”Wpadaj do mnie, starych nie ma, pobawimy się troszeczkę xD „ Ja niewiele myśląc, wyłączyłem kompa, ubrałem się, umyłem, i wyszedłem z chaty. Teraz opowiem wam coś o niej. Izabela to 17-letnia piękna kobieta, o pięknych rysach twarzy przykrytych fantastycznymi jasno-brązowymi włosami , krągłym tyłeczku oraz cudownie wielkich piersiach. Nasze zabawy polegały na tym, że gdy przychodziłem do niej i byliśmy sami zaczynałem jej całować piersi na początku w staniczku pod bluzką, później zdejmowałem bluzkę, staniczek i na końcu przechodziłem do lizania jej cudownych sutków. Zawsze gdy całowałem jej cudowne sutki, dotykałem przez spodnie jej łechtaczki. Po dokładnym wylizaniu jej sutków, przyszedł czas na nią.
Kładłem się na łóżku i rozpinałem rozporek. Ona nigdy nie pozwoliła wyciągnąć mój 17 cm instrument na wierzch, ale zawsze ochoczo zabierała się do walenia mojego kumpla przez majtki.
Za każdym razem gdy dochodziłem tak mocno wpijałem się w jej sutki, że aż były całe czerwone.
Tego dnia było troszkę inaczej. Przywitała mnie w samym szlafroczku i w bieliźnie. Mój zareagował natychmiastowo co ona zauważyła i uśmiechnęła się cichutko. Poszła do swojego pokoju i zamknęła drzwi. Pomyślałem , bo przyszedłem wcześniej, że poszła się ubrać. Czekam na nią w sąsiednim pokoju. Nagle usłyszałem przycupnięcie bosych stóp. Odwracam się w stronę drzwi do pokoju i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Zobaczyłem moją cudowną dziewczynę całkowicie nagą, bez ani jednego ciuszka na sobie. Mój instrument, od samego popatrzenia na jej pięknie wygoloną różową cipkę, urósł chyba o 5 cm. Nagle podchodzi do mnie, rzuca się na mnie, całuje namiętnie, tak namiętnie, że aż mi brakowało oddechu. Nie wytrzymałem. Zacząłem się rozbierać , chociaż było to trochę trudne przy takim ogromie pocałunków. Przed rozebraniem się, dotykałem ją po jej cipce tak, że aż zrobiła się cała wilgotna i pulsowała pod naciskiem moich palców. Sutki sterczały do granic możliwości, a jej cipka z koloru różowego zrobiła się aż czerwona. Gdy się rozebrałem uświadomiłem sobie, że nie mamy prezerwatyw, a przecież nie chcieliśmy mieć jeszcze dzieci. Nim się spostrzegłem Iza już wymachiwała mi gumkami przed oczami. Gdy się zapytałem skąd to ma odpowiedziała, że ona już była na to przygotowana od 2 miesięcy. Co jeszcze bardziej mnie podnieciło. Chciała ubrać mi gumkę ale powiedziałem, że
na razie nie, ponieważ chciałbym żeby mi zrobiła loda. Ona sama o tym nie pomyślała ale jak już jej powiedziałem to nie zdążyłem słowa powiedzieć a ona już chętnie wylizywała mi mojego małego. Lizała dokładnie, główkę dookoła, aż po same jądra. Słyszałem tylko jak się lekko krztusiła. Gdy mój był wylizany doszczętnie zabrałem się w końcu za robotę. Rzuciłem ją na łóżko i bawiłem się masując ją moim penisem po łechtaczce. Niedługo musiałem czekać aż zaczęła krzyczeć : Daniel ZERŻNIJ MNIE I TO OSTRO. Chciałem się z nią trochę podroczyć to masowałem ją tak dopóki prawie gardła nie wypluła. A później włożyłem jej całego po same jądra aż pękła jej błona dziewicza. Widok młodej napalonej dziewczyny, która drze się wniebogłosy a po jej udach spływają soki pomieszane z krwią po przebiciu jej błony został u mnie do teraz. Wreszcie zabrałem się do porządnego ruchania. Gdy przez jedną godzinę spróbowaliśmy chyba z 25 pozycji padliśmy wyczerpani na ziemie. Leżeliśmy tak przez jakieś 15 minut z moim kutasem w jej cipie. Później z wielkim problemem podnieśliśmy się i poszliśmy do łazienki pod prysznic. Pod prysznicem nie brakowało też zabaw. Po pół godzinnym prysznicu wyszliśmy już czyści i zmęczeni. Położyłem ją na łóżku i jeszcze trochę się pobawiliśmy. Gdy skończyliśmy, wstałem, ubrałem się i wyszedłem. Przyszedłem po nią popołudniu z wielkim bukietem róż. Okazało się, że jest sama w domu, więc powtórzyliśmy to co się działo rano. I tak zostałem u niej na noc. Rano obudziłem się i uciekłem szybko z jej domu a gdy wracałem do siebie spotkałem jej rodziców, którzy dopiero wracali z wesela.

Dodaj komentarz