Dawno temu..

Spotykamy się w umówionym hotelu. To ten dzień, ta godzina, wchodzę do pokoju hotelowego, w środku półmrok, palą się tylko świece, czuje przyjemny rozgrzewający zapach łączący się z charakterystyczną wonią palących się świec. Ona już tam była jak by czekała na mnie tam od wczoraj. Zdejmuje kurtkę. Przechodzimy do drugiego pokoju, zapach staje się coraz intensywniejszy, wręcz miło oszołamiający. Wchodzimy do pokoju, widzę łóżko zasłane piękną satynową pościelą. Pokój jest oświetlony tylko kilkoma świecami, odczuwam wspaniały nastrój jaki tam panuje.
Jest gorąco, wiec ona ściąga sweterek okrywający piękną białą bluzkę z wyzywającym dekoltem.
Biorą ją pod rękę i prowadzę do głównego pokoju, gdzie znajduje się wspaniale nakryty stół, biały obrus. Na stoliku stoją dwie świece w srebrnych zdobionych świecznikach. Rozpalony kominek dodaje dodatkowego uroku i wprawia nas w odpowiedni nastrój
Dzwonie do recepcji po zamówioną wcześniej wykwintną kolację.
Od samych zapachów aż kręci się w głowie. Zjadamy wyśmienitą kolację przy odprężającej muzyce, popijając szampana. Po kolacji zapraszam ją do tańca. Tańczymy wolne piękne ballady, patrząc sobie głęboko w oczy, nasze usta się stykają i nie chcemy ich rozdzielać. Po chwili moje usta wędrują niżej, zaczynam delikatnie całować jej szyję, czuje narastające podniecenie. Prawą ręką przejeżdżam wzdłuż smuklej talii, delikatnie muskam palcami jej krągłe jędrne piersi. Schodzę coraz niżej, przesuwam rękę na pośladki, czuje, że moja partnerka coraz bardziej się rozpala, a zarazem sam jestem ogarnięty podnieceniem. Nasze języki i usta nieustannie wygrywają słodką melodię miłości.
Obydwoje chcemy tylko jednego, chcemy siebie nawzajem. Widzę to w jej oczkach, są podniecone i rozochocone, mówią teraz do mnie tylko jednym znanym nam językiem, językiem miłości.
Biorę ją na ręce i zanoszę do sąsiedniego pokoju, układam na łóżku, czuje zniewalający
zapach świec i kadzidła, jestem gotowy, gotowy na tę przepiękną przygodę.
Zaczynam znowu ją całować, ściągam powoli bluzkę, patrzę teraz na piersi ukryte pod czarnym koronkowym staniczkiem. Jednym ruchem odpinam stanik i zrzucam go z niej, moim oczom ukazują
się dwie dojrzałe piersi, są okrąglutkie i jędrne, zaczynam je powoli muskać wargami, poczym delikatnie je całuje i pieszczę nabrzmiałe sutki, Zaczynam je leciusieńko przygryzać i drażnić języczkiem, słyszę jak zaczyna jęczeć z rozkoszy, schodzę niżej, całuje jej brzuszek, w tym samym czasie rozpinam jej spodnie i powoli zdejmuje je z niej, teraz leży przede mną już tylko w czarnych koronkowych majteczkach, które powoli ustami i języczkiem zdejmuje z niej bez użycia rąk. Moim oczom zaczyna się
ukazywać paseczek który tam widnieje to jej fryzurka :) Nie mogąc się już opanować gwałtownie
ściągam majteczki. Widzę ją teraz całą nagą. Powoli zaczynam lizać językiem jej słodką szparkę., Sprawia jej to wielką przyjemność, chwyta mnie mocno za głowę, przyciskając bardzo mocno jej szparki, która zaczyna puszczać pierwsze soki, oszałamia mnie jej zapach, pragnę jej, ledwo się już
powstrzymuje, zaczynam coraz szybciej pracować języczkiem, widzę rosnące napięcie na jej twarzy, w którą zerkam raz za razem, coraz bardziej mnie to podnieca. Mój penis jest już cały nabrzmiały, do tego
stopnia, że ledwo utrzymuje go w spodniach. Liżę, ssam i przygryzam mocno już nabrzmiałą łechtaczkę, podczas gdy jeden paluszek wędruje ku szparce i zagłębia się w niej, zaczynam nim rytmicznie poruszać w przód i w tył, wyczuwasz rosnące napięcie, jakie ją ogarnia. Jej szparka jest taka mokra, bardzo gorąca, rozpalona, zaczyna jęczeć i targać moje włosy,w jej myszce lądują dwa i nawet trzy palce, przyspieszam, a ona zaczyna poruszać rytmicznie biodrami, czuje że zaraz eksploduje pod wpływem porażającego napięcia, czuje jej nadchodzące spełnienie, dostaje dreszczy, ja nie przestajesz jej penetrować. i w końcu nadchodzi upragniony moment, zaczyna się zwijać ma skurcze, krzyczy, miota się. Wyjmuje palec z jej dziurki i pozwalam nacieszyć się jej upragnionym orgazmem. Opadamy na łóżko. Po chwili odpoczynku zaczyna mnie całować i rozbierać, ściągam mi koszulę obsypując pocałunkami twarz, klatkę i tors, schodzi coraz
niżej, teraz ona chce dać mi przyjemność, dotyka nabrzmiałych do granic możliwości spodni, czuje jak mój członek pulsuje, jak chce się wydostać z tych kajdanów, uwalnia go, rozpina guziki spodni, Jej
oczom ukazują się nabrzmiałe boxerki, są wypełnione, Ściąga je bardzo szybko jej oczom ukazuje się nabrzmiały penis, ma na niego wielką ochotę, jest sztywny twardy i wspaniale pasuje do jej szparki,
zaczyna powoli go całować, wsadza go sobie leciutko do ust, ssie główkę,
ogarnia mnie pełna żądza, leciutko go przygryza, zaczynam poruszać ustami w dół i w górę.
Mój penis jest twardy jak skała a ona porusza ustami coraz szybciej, wkłada go głęboko do ust, liże, doprowadza mnie do szaleństwa. Nie wytrzymuje, widzi to w moich oczach, widzi żądzę, która we mnie kipi. Po chwili dochodzę aaaaa spija każdą krople , jest mi bosko…Kolejny raz opadamy na łóżko wycieńczeni, wznosimy toast za udane spotkanie.
Znowu zaczynamy się namiętnie całować. Odwracam ją tyłem i wchodzę ,w tą upragnioną szparkę,
Zagłębiam się w niej i ruszam coraz szybciej, jęcze z rozkoszy, palcami drażnie jej sutki, nabrzmiałe teraz do granic możliwości. Zmieniamy pozycje. Kładę się naplecach a ona zaczyna mnie ujeżdżać, widzisz ją teraz w całej okazałości, Zaczyna swój galop, mój penis jest już okropnie twardy, gotowy do
wystrzału. Poczuła chyba to że zaraz wybuchnie i zwolniła tempo. Zeszła ze mnie, byłem dezorientowany, nie wiedziałem co się dzieje. Powiedziała że chce aby ta rozkosz trwała jak nadłuzej. Po chwili kładzie się na plecy, siadam na nią delikatnie, chwyta mojego penisa w dłonie i chce zebym włozył go teraz miedzy jej piersi. Wkładam czym prędzej i czuje jak ociera się o nie. Jest taki nabrzmiały. Nasze ciała poddawane są rozkoszy. To trwa i teraz obydwoje chcemy już tylko to przeżyć. Teraz – mówie Chwytam ją energicznie i wchodzę w nią ponownie, najpierw powoli i delikatnie, za chwile szybko i energicznie w tył i w przód, szybciej i szybciej, czuje nadchodzącą erekcję. Wyciągam go i znowu wkładam. Teraz poruszam bardzo szybko, jeczę zaczynam krzyczeć. Dochodzimy , jezu jak cudownie, nasze ciała wyginają się w fali rozkoszy która nas przeszywa. Czuje jak zalewam ją całą swoim nasieniem. Kolejny raz opadamy na łóżko. Kładę się koło niej i całujemy się namiętnie.
Wstajemy na chwilkę jak zawsze nie skapię komplementów o jej osobie. Uśmiecham się, widzę gorąc i pożądanie bijące z jej źrenic, ogarnia nas na nowo podniecenie. Padamy na łóżko ponownie i spleceni w ognistym pocałunku zaczynamy wszystko od nowa.
Zaczynam znowu powoli pieścić jej szparkę, a ona odwzajemnia mi pieszczoty.
Ale to już całkiem inna historia…
Pawel gg-1204206

Dodaj komentarz