Drobny szantaż

ROZDZIAŁ I
Kochałem tę dziewczynę ze wszystkich sił. Była jedną z trzech prawdziwych miłości w moim życiu. Namiętnych, pełnych pasji i seksu, ale też bliskości, wspólnych myśli i planów na przyszłość, planów na wspólne życie i dzieci. Przez trzy lata byłem z nią niesamowicie szczęśliwy, czyli nosiłem ją na rękach, a świat był piękny! Tak to już w miłości jest, niezależnie od wieku. Dzisiaj, z perspektywy lat, kiedy myślę o tym, jak złamałem jej życie po naszym rozstaniu, czuję lekki żal.
Ale wyrzuty sumienia? Nie bardzo. Nie ja zacząłem tę spiralę nienawiści, tylko ona. Mam swoje zasady i działam w życiu według ogólnego schematu: gram z ludźmi uczciwie i jestem lojalny, ale do czasu. Kiedy ktoś próbuje mnie oszukać skrzywdzić, zawsze się mszczę. Czasami po latach, ale zawsze – wybaczanie nie jest moją mocną stroną. Długo po naszym rozstaniu zniszczyłem jej związek, związek ze świetnym facetem, który mógł trwać całe życie, związek, w którym była bardzo szczęśliwa. Upodliłem ją, wykorzystałem i zeszmaciłem do granic własnych, perwersyjnych zachcianek, które przesuwały się za każdym razem, kiedy była w mojej władzy.
Jak wspomniałem, czuję lekki żal – ale do naszych filmów wracam bardzo często, niezależnie od tego, czy mam kochankę, czy nie. Zachowałem wszystkie filmy i zdjęcia na dysku, plus na wszelki wypadek trzy backupy w różnych miejscach; nigdy się z nimi nie rozstanę. To wspomnienia tego, jak bardzo była mi oddana, wspomnienia tego, jak było nam razem rewelacyjnie i jak byliśmy młodzi.
Filmy kręciliśmy prawie od początku naszego związku; ja byłem wtedy na ostatnim roku studiów studiach, ona na pierwszym roku archeologii. Pomimo swojej wspaniałej, zjawiskowej urody, na początku była dość „dziką” dziewczyną, nie potrafiła zaufać mężczyźnie. Nie miała pojęcia o związkach, a jej najdłuższa relacja z facetem trwałą może dwa miesiące. Chociaż nie była dziewicą, jej nieliczne doświadczenia seksualne były w najlepszym wypadku słabe, albo bardzo słabe. Nakłonienie jej do seksu zajęło mi prawie tydzień spotkań i dwie wspólne noce.
Podczas pierwszej „randki” spędziliśmy czas u niej, w wynajętym studenckim mieszkaniu na Ursynowie. Wynajmowała tam jeden pokój, w pozostałych mieszkały dwie współlokatorki, też studentki, jedna z facetem. Po raz pierwszy wpadłem do Marty „pomóc w nauce” i na małą wódeczkę. Podrywała mnie od samego początku, wpadłem jej w oko. A ja lubię, kiedy dziewczyny mnie podrywają, to upraszcza sprawy. Wiedziałem oczywiście, o co chodzi, ale udawałem głupiego.

Boże, jak ona była wtedy piękna! Gorąca brunetka w typie rockowej, trochę alternatywnej laski z perwersyjnym spojrzeniem i namiętnymi, lekko wydętymi ustami. Zielono-złote oczy, piękna twarz, blada karnacja, ciemna oprawa. Leciałem na nią jak 90% facetów, którzy ją widzieli. Słodka niewinno-perwersyjna buźka, uwielbiam to.

Nasze pierwsze spotkanie odbyło się w jesienny, chłodny i ponury wieczór, na cholernym Ursynowie. Dokładniej – naprzeciwko restauracji ZORBA, kto zna Ursynów, ten wie. Piliśmy wtedy wódkę od wieczora do północy, puszczając różne filmiki z youtube i paląc papierosy. Dużo było przy tym śmiechu, chociaż jej gwałtowna emocjonalność robiła na mnie coraz bardziej niepokojące wrażenie. Była głośna, krzykliwa, i oczywiście pijana, a ja starałem się, by piła więcej ode mnie. Oczywiście przyjechałem do niej tylko po to, by ją bzyknąć. Wówczas miałem przerwę po związku, dlatego nie miałem kobiety od kilku miesięcy. Testosteron totalnie mną rządził, na ulicach widziałem tylko brunetki blondynki, rude, duże cycki, małe cycki, wielkie cycki… i tak dalej.
Tamtego wieczoru, na cholernym Ursynowie, robiło się późno i coraz goręcej
-Marta, robi się bardzo późno, a mówiłem Ci, że taksą nie chce mi się wracać
-Daj spokój, mówiłam, że najwyżej przenocujesz tutaj, hehehehe
-Mówiłaś, że masz jakieś wolne łóżko albo kanapę?
-Coś się znajdzie, przestań. I polej!
Jakoś tak się stało, że pół godziny później siedzieliśmy bardzo blisko siebie i całowaliśmy się gwałtownie, ostro, a po chwili delikatnie, potem znowu ostro, trwało to bardzo długo. Pamiętam, że bardzo mi smakowała. Kiedy tylko zacząłem dotykać jej piersi, szarpnęła moją rękę i zaczęła się śmiać
– żadnego seksu!!!
-ależ ja nie mam takiego zamiaru – uśmiechnąłem się
-jasne!! A przyjechałeś tu pomagać mi w pracy rocznej, hahaha!! Ty myślisz, że ja głupia jestem?!
Trochę mnie tym zaskoczyła. Ale uśmiechnąłem się tylko.
-ok., spokojnie! W takim razie gdzie ja mam spać?
-kładź się tutaj
-w Twoim pokoju? Mówiłaś, że masz jakąś kanapę?
-no ale jednak nie ma. Przeszkadza Ci to? Kładź się, ja zaraz przyjdę
-aha, ja nie potrafię spać ubrany! – powiedziałem do znikającej Marty
-dobra tam!

I wyszła do łazienki. Osobiście byłem bardzo zadowolony. Dziewczyna gorąca, piękna i pijana, łóżko wspólne. Byłem przekonany, że ją wtedy bzyknę i na tym się skończy. Byłem pewien własnej siły przekonywania. Dlaczego? Faceci mają kobiece potrzeby seksualne zazwyczaj gdzieś, nie znają ich, nie chcą poznać, czy mają w dupie – wszystko mi jedno. Z resztą w drugą stronę działa to tak samo, kobiece lenistwo i egoizm w alkowie są nagminne. Stąd moim zdaniem bierze się nędzne życie seksualne wielu par.
Dlaczego byłem pewny, że ją bzyknę tego wieczoru? Bo w odróżnieniu od większości uwielbiam i potrafię pieścić kobiece ciało. Kobiece ciało traktuję jak boginię – trzeba je kochać i oddawać mu cześć. Wiem, jak kobiety chcą być dotykane, wiedziałem to chyba od zawsze. Potrafię wyczuć, czego pragnie moja kochanka i natychmiast się do tego zaadoptować. Nie przeszkadza mi oczywiście, że poza tym jestem bardzo przystojny (podobno) i ciało mam wyrzeźbione bez fotoszopa (na pewno). W którymś momencie moich nienachlanych pieszczot dziewczyna robi się tak gorąca i napalona, że sama prosi o rżnięcie.
I tak rozmyślając, leżałem sobie wesół.
Tamtego wieczoru moja pewność siebie dostała w twarz. Marta poszła się przebrać w koszulkę nocną, dość długą niestety, a ja zdjąłem koszulę i spodnie. Zostałem wyłącznie w białych, obcisłych bokserkach, w których było widać mojego półwzwiedzionego penisa. Leżałem tak przykryty od pasa w dół kołdrą i czekałem na mega seksowną laskę. Kiedy pojawiła się w drzwiach, była mocno zaskoczona moim strojem, trochę przestraszona, ale udawała, że nie robi to na niej wrażenia.
-spać!! -powiedziała głośno i przygasiła światło, oświetlał nas tylko laptop z muzyką lezący przy łóżku. Łóżku, wiele powiedziane. To był materac leżący bezpośrednio na ziemi.
Przytuliłem ją od razu i zacząłem całować, długo i namiętnie, co było bardzo dobre. Każda moja próba dotyku piersi albo pośladków kończyła się sadystycznym śmiechem i szarpnięciem, co było bardzo złe. Suka się ze mną bawi-pomyślałem.
Co gorsza, kobiecy opór prowadzący do gry dominacja-uległość cholernie mnie podnieca, z wieloma moimi dziewczynami bawiłem się w taki sposób. Całowałem się z nią, głaskałem ją po głowie i ramionach, a w którymś momencie zadbałem o to, by poczuła mojego nieprawdopodobnie wzwiedzionego kutasa na swoich pośladkach, przez co zaniemówiła na dłuższą chwilę. Od tej pory czuła go bez przerwy, a trwało to bardzo długo. Momenty śmiechu przekształcały się w momenty irytacji i frustracji; byłem na nią potężnie napalony, mój kutas prawie bolał, twardy jak kamień od godziny.
-kochaj się ze mną-powiedziałem
-nie-e!! haha!
-przecież wiem, jaka jesteś napalona
-nie-e!! haha!
W którymś momencie przytrzymałem ją dłonią mocno za ręce, rozchyliłem nogi swoimi kolanami i sięgnąłem wolną ręką pomiędzy jej uda. Całe jej majteczki były totalnie mokre i śliskie, z obu stron. Moja ręka między jej nogami to było coś, co ją przeraziło.
-przestań! -krzyknęła cicho
-Twoja cipka ma ochotę na maksa, posłuchaj jej do kurwy nędzy! Zobacz, jaka jesteś mokra-
W tym momencie wsadziłem dwa palce głęboko do środka. Weszły oczywiście bez najmniejszego oporu, a Marta zajęczała. Zajęczała – ale rzuciła się i wyrwała z mojego uścisku, śmiejąc się -
– żadnego seksu!
Tak sobie teraz myślę, że tylko raz w życiu widziałem wcześniej tak mokrą dziewczynę, miała na imię Julia i przepiękne piersi.
Tamtego wieczoru nic nie zdziałałem. Chociaż później zmieniłem taktykę. Pieściłem ją i masowałem delikatnie do białego rana. Chciałem, by zatęskniła. I wiecie co?
Zatęskniła.

ROZDZIAŁ II
Co jakiś czas sięgam do naszych wspólnych filmów. Jak wspomniałem w poprzednim rozdziale, zaczęliśmy je kręcić bardzo wcześnie, jakoś miesiąc po rozpoczęciu związku. Początkowo trudno było przekonać Martę do ich kręcenia, ale byliśmy już w sobie bez pamięci, cukierkowo zakochani. Byliśmy szczęśliwi.
Zobaczmy, co mamy w tym folderze. Nazywa się „dla Marty” nie wiem dlaczego, ale tak jest od zawsze.
Pierwszy filmik ma nazwę „głębokie obciąganie i selffinal”. Skąd taka nazwa? Filmików jest tak dużo, że musiałem je ponazywać, aby się jakoś w nich połapać. Teraz, jeśli chcę popatrzeć na brutalne rżnięcie od tyłu, znajduję od razu odpowiednie nagranie. Jeśli mam ochotę popatrzeć, jak się dla mnie rozbiera – nie ma żadnego szukania. Czysta oszczędność czasu.
„Głębokie obciąganie i selffinal” trwa kilka minut i zawsze z przyjemnością go oglądam. Marta jak w większości filmów klęczy przede mną na podłodze, ma nagie, duże piersi i robi dokładnie to, co lubię – wylizuje mojego kutasa, liże i ssie moje jaja. Filmuję ją z góry, tak, że widać jej twarz spoglądającą w kamerę, jej piersi i mojego fiuta. Marta wygląda wspaniale, ma długie, rozpuszczone włosy i patrzy na mnie z miłością, tego się nie da oszukać. Przy tym jest idealnie posłuszna, słucha się natychmiast moich poleceń. Kiedy rozkazuję – patrz w obiektyw – robi to od razu, trzymając mojego penisa w ustach, jęcząc i obciągając szybko. Patrzy na mnie tymi wielkimi, pięknymi, zielonymi oczami… Kiedy mówię – ssij moje jaja- bierze je natychmiast do ust, najpierw lewe, potem prawe, dokładnie wylizuje. Lubię posłuszne dziewczyny.
-a teraz zrobisz mi to głęboko, laleczko – zmieniam przy tym ustawienie kamery, filmuję z boku. Widać, jak mój kutas głęboko, z każdym pchnięciem głębiej wchodzi w jej gardło. Słychać jej stłumione jęki. Trzymam ją prawą ręką za tył głowy, żeby zerżnąć jej usta głębiej, w lewej dłoni trzymam kamerę, tym razem z boku. To muszę jej przyznać – żadna inna dziewczyna, z którą byłem, nie brała tak głęboko do gardła. Trochę to trwa, słychać cały czas głośne mlaskanie i jęki Marty, mój kutas błyszczy od jej śliny i od własnego nawilżenia. Na zmianę Marta robi to swoimi wydętymi, miękkimi ustami i dłonią.
–jęcz głośno, chcę Cię słyszeć! Wygląda to fantastycznie, pod koniec mój fiut wchodzi w jej usta do samego końca, jądra obijają się o podbródek, a Marta głośno jęczy i dławi się na przemian.
Zazwyczaj przed orgazmem brałem fiuta w dłoń i kazałem jej otworzyć szeroko usta, po czym tryskałem jej do gardła. Tym razem chciałem skończyć inaczej niż zwykle. Chciałem, by ona to zrobiła.
-zaraz się spuszczę. Rób to do końca, tryśnij na języczek
-sama??-pyta, wyjmując na chwilę fiuta z ust
-tak, sama. Patrz mi cały czas w oczy i wystaw języczek daleko… jęcz głośno… grzeczna dupcia… nie połykaj od razu… otwórz buzię szeroko… wystaw język…

Na filmie słychać, że zaraz dojdę, a Marta klęczy cały czas, otwiera szeroko usta i wystawia języczek, bardzo szybko robi mi dobrze ręką, tuż przed swoją słodką buzią… Nagle zaczyna się mój orgazm, jedna, dwie, trzy strugi gęstego i białego nasienia tryskają błyskawicznie i mocno na jej język i do gardła. Wygląda to rewelacyjnie, widzę, jak Marta się lekko krzywi, ale doi mojego fiuta do końca wytrysku… słychać mój jęk ulgi.
-pokaż teraz spermę w buzi. Powoli! Pobaw się nią. Grzeczna dupcia. Teraz połknij. Grzeczna dupcia. Otwórz buzię szeroko, do kamery… Dobrze. A tu masz ostatnią kropelkę, wyssij do czysta…
Uwielbiam, kiedy po lodziku dziewczyna wysysa mojego fiuta do końca, do ostatniej kropelki spermy. Moja suka zawsze to robiła. Widzę, jak Marta ssie czubek mojego kutasa i ślicznie, szeroko się uśmiecha. I koniec filmiku!!

Notabene – to było pierwsze nagranie, którym zacząłem ją szantażować, gdy nie była już moja.

Dodaj komentarz