Dupcia


Może i nie chronologicznie będę zamieszczała swoje opowiadania, ale zacznę od tego, które ma dla mnie największą wartość. Moje „wypociny” mogą mieć małe niedociągnięcia językowe, ale to ze względu na to, że to wszystko działo się już jakiś czas temu. Może cos o sobie napisze. Mam 21 lat. Jestem szczupła niewysoką dziewczyną. Zaledwie 167 cm wzrostu i niecałe 50 kg. Pełne usta i brązowe oczy są osadzone na słodkiej okrąglej twarzy. Mam bardzo długie, ciemne włosy. Jako dziecko tańczyłam zawodowo, ale kontuje nie pozwoliły na kontynuowanie pasji. Ale to nieważne... Byłam wtedy 15 letnia dziewczynką. Mój brat jako że był starszy ode mnie chodził do szkoły średniej. Zawsze byliśmy gościnnymi ludźmi i przez nasz dom przewijało się mnóstwo osób. On miał wtedy 19 lat. Przyszedł wraz z kilkoma innymi kolegami do mojego brata. Wtedy pomyślałam „fajny chłopak”. Nie w głowie były mi miłostki. Ale mimo tego, ze przy każdym spotkaniu wyzwiska „leciały” pod oboma adresami, to i tak z sobą flirtowaliśmy. Zostałam zaproszona na studniówkę. Naturalnie zgodziłam się. Kilka dni przed wielkim dniem kolegi, przyszedł do Pawła ( mojego brata), kolega wraz ze swoja dziewczyna. Weszłam do nich do pokoju i powiedziałam: - Adam chcesz zobaczyć mnie w sukience na studniówkę? To było głupie z mojej strony, ale jako, że najpierw mowie później myślę, to i tym razem było mi wstyd. Przyszedł do mnie do pokoju, a ja wniebowzięta prezentowałam mu się w dopasowanej długiej sukience. Patrzył na mnie jak na największy cud. Podobało mi się to i jak później się dowiedziałam, to był moment w którym pomyślał o mnie jak o kobiecie, a nie jak o dziecku. Cały fakt skomentował trzema słowami: - Nie jest źle Minęły 3 lata. Zbliżały się moje 18-ste urodziny. W dniu urodzin przyszło do mnie kilku znajomych tak jak i Adam. Kiedy w kuchni szykowałam herbatę i ciastka, Adam przyszedł do mnie i skradł mi pocałunek. Odepchnęłam go. Nie wiedziałam co się dzieje. O co chodzi. Wtedy mi powiedział, że jest wolny, że zerwał z dziewczyna. Oddałam pocałunek. Jestem z końca roku, wiec w moje urodziny ugadaliśmy się co w sylwestra. Minęło 10 dni. Nadszedł upragniony sylwester. Wszyscy zebraliśmy się u mnie w domku około 18. Było nas 5 osób. Paweł, Adam, Damian ( kolejny kolega mojego brata), Dawid ( mój młodszy kuzyn) i ja. Wpiliśmy po piwie. Później ja z moim młodszym bratem opróżniłam butelkę białego wina, popijając to wódką. Nie czułam się najlepiej. Wreszcie kiedy zrobiłam łyk szampana, nie wytrzymałam. Z balkonu obejrzeliśmy wystrzeliwane petardy. Było ślicznie. Dochodziła godzina pierwsza. Moi rodzice przyszli do domku. Wiec my zaczęliśmy się zbierać do łóżek. Było około drugiej kiedy zobaczyłam, że otwierają się drzwi do mojego pokoju. Adam podszedł do mnie i słodko pocałował w usta. Jego dłonie powędrowały pod kołderkę i zatrzymały się na moich udach. Spytał: - Na pewno tego chcesz? - Tak - Na pewno już to robiłaś - Tak Kiedy był pewien moich zapewnień odsunął się kawałek i zdjął z siebie całe ubranie. Ponownie usiadł przy mnie. Moje łóżko było bardzo niskie. Gąbka o grubości 10 cm leżała na ziemi. Zaczął mnie całować. Zdjął ze mnie czarna koszuleczkę, i zaczął pieścić moje piersi. Całował mnie po szyi przygryzał delikatnie ucho, pieścił barki. W pewnej chwili poczułam jego język na moich piersiach. Zataczał koła w około sutków. Zaczął je lizać, a ja czułam jak one zaczynają sztywnieć. Było mi cudnie. Kiedy zajmował się moimi piersiami, poczułam jak jego dłonie wędrują po moich udach i brzuszku, że zdejmują moje koronkowe czarne stringi. Kiedy już moje majteczki wylądowały obok reszty ubrań spytał ponownie: - Na pewno tego chcesz? Pokiwałam tylko potwierdzająco głową. Założył prezerwatywę. Byłam wystarczająco wilgotna, aby we mnie wszedł. Robił to perfekcyjnie. Przesuwał się we mnie powoli, ale za to bardzo dokładnie. Wchodził do końca. Później troszkę przyśpieszył. Kiedy już nie miał siły, pomógł mi usiąść na sobie, nie wyjmując ze mnie swojego przyjaciela. Poruszałam się na nim bardzo wolno. Nigdy wcześniej się tak nie kochałam. Nie do końca byłam pewna czy to właśnie tak ma wyglądać, ale Adam dzielnie mną kierował. Poruszałam się chwilkę w górę i w dół, kiedy moje nogi traciły na sile, przesuwałam się wolno po jego podbrzuszu. Kiedy znudziła nam się ta pozycja, zaproponował, abym uklękła do niego tyłem, opierając się na dłoniach. Zrobiłam jak prosił. Wtedy poczułam jak jego dłonie znajdują się na moich pośladkach. A jego członek wbija się we mnie od tyłu. Chwilkę się we mnie tak poruszał. Przerwało nam światło w pokoju naprzeciwko mojego. Ubrałam się szybko i wyszłam zobaczyć kto to. Okazało się że Damian wychodzi do domku. Kiedy spojrzałam na zegarek, dochodziła czwarta. Wróciłam do swojego kochanka. On leżał na moim łóżeczku. Położyłam się wiec obok niego i wtuliłam się w jego ramie. Minęło kilka chwil. Powiedziałam: - jestem tak zmęczona, że zaraz zasnę - ale nie możemy - to prawda. Nie mogą moi rodzice nas tak zobaczyć - wiec wstań i usiądź na mojej twarzy, a sprawie, abyś jeszcze przez chwilkę nie spała. Zrobiłam jak mówił. Kiedy byłam już na miejscu, poczułam jego języczek w swojej szparce. Cudnie mnie masował. Spijał wszystkie soki, jakie się ze mnie wydobywały. Trwało to kilka minut. Ale nie byłam w stanie dłużej się utrzymać w takiej pozycji. Wstaliśmy i ubraliśmy się. Adam wrócił do pokoju, w którym miał spać. Kiedy byliśmy już tam, usłyszeliśmy otwieranie drzwi. Wzięłam butelkę jakiegokolwiek napoju i wyszłam z pokoju gościnnego. Okazało się, że to moja mama. Kiedy spytała co tam robiłam, odparłam, ze poszłam po wodę do picia. Dochodziła piąta. tej nocy żadne z nas nie miało orgazmu. Byliśmy z byt pijani, aby dojść. Rano wstaliśmy, przywitaliśmy się buziaczkiem na przywitanie i udawaliśmy jakby nigdy nic się nie działo. Pół roku później zaczęliśmy z sobą chodzić. Za zbieżność faktów i imion przepraszam. To było nie zamierzone. Jako że opowiadania są moimi osobistymi przeżyciami zmieniłam imiona osób, aby zachować ich anonimowość...

Dupcia