Sex Dziewczyny
Teściom przypadała właśnie rocznica ślubu i postanowili wybrać sie za miasto na kilka dni. Chata wolna, więc całymi dniami przesiadywałam u Maćka. Pewnego razu zachciało nam się lodów z bitą śmietaną. Skoczyliśmy do sklepu, kupiliśmy lody, herbatniki i bitą śmietanę w sprayu. Przygotowywaliśmy właśnie deser kiedy naszła mnie ochota, żeby troszkę ubrudzić mojego Miśka:) Wzięłam tubkę śmietany i prysnęłam na jego nos. Uśmiechnął się i powiedział, że tego ma nie być wskazując na nos. Z uśmiechem zbliżyłam się i namiętnie całowałam i lizałam brudne miejsce. 'tak to ja rozumiem' usłyszałam w odpowiedzi. Wróciliśmy to przyrządzania lodów. Nagle on złapał za tubkę i czułam śmietanę między piersiami (miałam bluzkę z dużym dekoltem) a zza chwilę juz nie tylko biały krem ale też usta Maćka wylizujące moje cycuszki. Wiedziałam, że na tym się nie skończy. Kiedy Misiek już mnie wylizał, zaczął potrząsać tubkę mając w zamiarze powtórne oblanie mnie śmietaną. Goniliśmy sie chwilę po domu. Maciek jest niestety szybszy i po chwili leżałam już pod nim na podłodze. 'Dobrze, będę twoją niewolnicą' powiedziałam. Widziałam ten błysk w oku. Maciek powoli zdjął mi bluzkę. Po nagim brzuchy wodził tubką ze śmietaną a potem wszystko zlizywał. Ja mierzwiłam jego włosy i było nam dobrze. Wtem zdjął mój różowy stanik i bita śmietana znalazła się na moich sutkach. Wyssał wszystko z dokładnością. Poczułam jak twardnieją. Zrobiły się sterczące. Podniecenie brało góre. Zaczął schodzić coraz niżej i zabrał się za paseczki stringów. Pomogłam mu ściągnąć majteczki i rozłożyłam nogi nie protestując. W końcu jestem jego niewolnicą;-)! Rozszerzył mi wargi i poczułam ciarki ogarniające moje nagie ciało. Pociągnął po nich dwa razy językiem po czym przytrzymując je sobie palcami psiknął do środka cipki bitą śmietaną. Mmmm co za rozkosz. Wiedziałam co teraz zrobi. I tak się stało! Zabrał się do jedzenia. Zlizywał coraz intensywniej i coraz mocniej. Coraz głębiej czyłam język. Było cudownie! Drażnił łechtaczkę i ścianki cipeczki swoim miękkim języczkiem. Muszelka zaczęła mi pulsować i stękałam z podniecenia! Wiłam się jak wąż i głaskałam go po głowie. Już dawno wylizał cała bitą śmietanę a wciąż wiercił językiem różową cipkę. Całował po nabrzmiałym, rozszerzonych wargach i ssał je. Niesamowite uczucie... Odunęłam jego głowę, bo poczułam, że zaraz wybuchnę! I stało się! Muszelka zrobiła się niesamowicie mokra i wypłynęły z niej soczki. Szparka była już niesamowicie rozszerzona, aż się prosiła, żeby w nią wejść. Maciek chwycił tubkę i włożył mi w cipkę. Ból i podniecenie przeplatały sie ze sobą. Krzyczałam jak opętana i wiłam sie strasznie. Misiek widząc jaka rozkosz mi daje, zaczął szybkimi ruchami wkładać i wyjmować pojemnik ze śmietaną. Czułam raz bardzo głęboko a raz płytko coś co dawało mi tyle przyjemności. Sama się teraz dziwie, że moja cipka pomieściła taką tubkę ale to było cudowne przeżycie. Mmmm na samą myśl sie podniecam. Doszłam drugi raz. zauważyłam, że Maciek też jest nieźle podniecony, bo jego kutas stal, było widać przez dresowe spodnie. Zdjęłam mu je, zdjęłam bokserki. Całując go namiętnie położyłam na podłodze i usiadłam na jego kutasie. Skakałam jak na koniku. Teraz Maciek się wił i jęczał. Nasze krzyki tworzyły piękną muzykę. W końcu on też doszedł i sperma skapywała z mojej cipki wprost na podłogę. Wylizałam resztę spermy z jego niemal fioletowej pały i powiedziałam: 'może starczy na dzisia?' Wróciliśmy ubrani do kuchni ale lody nie nadawały się już do jedzenia:) Mam nadzieję, że wam się podobało:)