Gimnazjalistka

Dzwonek na lekcję, na korytarzu jednych z szkół ponadpodstawowych panuje kompletny rozgardiasz, wszyscy ustawiają się niechętnie pod drzwiami i oczekują na nauczyciela. Ada, bo tak ma na imię opisywana przeze mnie postać była ubrana w młodzieżowym stylu. Różowa bluza z kapturem, ciemne leginsy i lekki makijaż, ledwo przykrywający jej cerę. Znów matematyka – westchnęła głośno, no cóż ostatnia lekcja i do domu – zawyrokowała. Grzecznie zajęła miejsce w ostatniej ławce, kładąc torbę obok siebie. Na lekcji panował totalny rozgardiasz – za sprawą jednego z uczniów, nauczycielka już nie wytrzymała, krzyknęła dość głośno – „Bartłomiejczyk, do ostatniej ławki! Niech Ada nauczy Cię pracować na lekcji, ja już się poddaje” – można było wyczytać na jej twarzy swoistą bezradność nauczycielki.
-Tiaa.. Już idę pani profesor..
Dziewczyna skrzywiła się znacząco, niechlujnie odsunęła krzesło szczerząc się sztucznie do kolegi. W jej głowie krążyły dziwne myśli, w końcu potrząsnęła głową i zaczęła spisywać zadanie z tablicy, chłopak obserwował jej nogi dokładnie, czasami nawet smyrał ją w okolicach uda, udając, że zrobił to przypadkiem. Po holu rozbiegł się specyficzny dźwięk dzwonka szkolnego, wszyscy wybiegli z klasy udając się do szkolnej szatni.

…Pięć minut później…

Dziewczyna opatulona w jaskrawą, zieloną kurtkę wychodzi ze szkoły, na jej twarzy można było ujrzeć prawdziwe zmieszanie, krótko mówiąc była wściekła na chłopaka, który dosiadł się do niej na matematyce. Udając się w kierunku domu zaczęła fantazjować o jednym ze swoich kolegów – Marcinie.

`Upalne lato, któryś z dni lipca. Dziewczyna jak zwykle budzi się około dwunastej po południu, ubrana w dużą, męską koszulę, która rozmiarem przypomina podwójne XL. Rodzice jak zwykle w pracy, ona udaje się do łazienki, aby ogarnąć swoją twarz, włosy. Niespodziewanie do łazienki wchodzi Marcin, nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak. Ada jest zaskoczona widokiem, jej twarz nabiera pełnych rumieńców, wyraźnie wstydzi się swojego ciała, sytuacji która wynikła. Chłopak nie mówi nic, jest ubrany w siwy podkoszulek, granatowe baggy i sportowe buty, kieruje się do niej, chwyta energicznie za szyję i przyciąga do siebie. Ada zaczyna go odpychać, ale hormony znowu wzięły w górę, poddaje się bez żadnej walki. Podwija swoją koszulę do góry, lustrując chłopaka z pożądaniem, ten bez żadnego pocałunku, żadnego ruchu ręką w jej stronę wbija się z całym impetem w pochwę Ady, głośny jęk rozpowszechnia całe pomieszczenie, chłopak z lekkim uśmiechem na ustach zaczyna ją najnormalniej w świecie posuwać, jego biodra energicznie przyśpieszają[...]

Po chwili Ada wraca do rzeczywistości, przeciera oczy spoglądając na swój dom, ucina krótko – „Ja pieprzę! Muszę się ogarnąć, znowu te myśli, aww!”

Wchodzi szybkim krokiem do domu, zamykając za sobą drzwi, udaje się do swojego pokoju, kładzie na łóżku i wtula się do poduszki. Nie minęły dobre dwie minuty, a Ada już swoją ręką zaczyna masować się w okolicy uda, widać, że sprawia jej to nie małą przyjemność, zdejmuje z siebie bluzę oraz koronkowy stanik, oblizując dwa palce zaczyna zabawę ze swoimi brodkami – jej piersi były niewielkie, ale kształtne – bez problemu zmieściły się w ręce przeciętnego nastolatka. Ciało Adrianny opanował dreszcz, było jej zimno, ręką błądziła po swym ciele, przesunęła leginsy do okolicy kolan wraz z majtkami i drażniąc zewnętrzną część pochwy seksownie pomrukiwała, ponownie przejeżdżając językiem po opuszkach palców zaczęła masturbować się jednym z palców wkładając i wykładając ze swojej lekko zarośniętej cipki, zaczęła przyśpieszać swoje ruchy, jęk rozchodził się po całym pokoju, po pewnym czasie drastycznie wygięła się w pół wzdychając z pełną satysfakcją. Uśmiechnęła się szyderczo, po chwili zasnęła z wyczerpania owijając się wcześniej kołdrą.

(Chciałbym zważyć na to, że nie mam ochoty ani zamiaru usatysfakcjonować śliniących się przed komputerem piętnastolatków, jest to tylko i wyłącznie mój wytwór wyobraźni, który przelałem na tekst. Ponadto jest to moje pierwsze opowiadanie, więc proszę o wyrozumiałość. Mam nadzieję, że się spodobało, a jeśli nie to rozumie, o gustach się nie dyskutuje..)
Wiktor. lossantosroleplay2@w

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


trzy + 3 =