Impreza firmowa Zuzanny

To było od dawna planowane. Nie bardzo lubiła tych ludzi, ale od czasu do czasu trzeba się poświęcić.
Jak już musi, to przynajmniej chce coś z tego mieć. Ułożyła włosy, ubrała prostą sukienkę idealnie podkreślającą jej figurę. Zawsze, na poprawę nastroju, ubierała seksowną bieliznę. Tym razem wybór padł na białe koronki. Stanik delikatnie otulał jej całkiem duże piersi nadając im kształt jabłuszek, skromne stringi składające się z trójkącika koronki i paseczków ledwo przykryły paseczek włosów, reszta cipeczki była zupełnie wygolona. Przez chwilę zastanawiała się jakie pończochy założyć. Wybór padł na czarne ze szwem, więc musiała założyć pasek do pończoch.
Jeszcze tylko ulubione perfumy, wysokie kozaczki na szpilce i mogła iść.
Zamówiła taksówkę. Własny samochód nie byłby dobrym pomysłem w przypadku firmowej imprezy. Nie piła dużo, ale nawet kieliszek wina czy drink to już zbędne promile, a prawo jazdy czasem się przydaje.
Impreza była w jednym z lepszych hoteli w mieście. Było już kilka osób, zwykle małżeństwa. Podeszła do znajomej pary, rozmawiali . Piotra znała z firmy, jego żonę, Alicję poznała już wcześniej.
Nudziło jej się, wyłowiła wzrokiem interesującego faceta, był z kobietą, ale patrzył na Zuzannę.
Podszedł do grupy w której stała. Najwyraźniej znał się z Piotrem i Alicją.
Cześć, może przedstawicie mnie swojej miłej koleżance -
Dyrektor naszej filii z Wrocławia, Darek – Piotrek mrugnął okiem do Zuzy
Zuzanna, nasz specjalista od spraw nie-do-załatwienia – Alicja zachichotała
Rozmowa była o wszystkim i o niczym. Zuzanna zauważyła, że partnerka Darka patrzy na nich niezadowolona, ale nie pali się do przyłączenia do ich grona. Po chwili zniknęła jej z oczu.
Zuzanna pogrążyła się w rozmowie z Darkiem, Piotr i Alicja dyskretnie się wycofali.
Nawet nie zauważyła jak przesunęli się w jakiś kącik. To już nie była niewinna rozmowa, flirtowali, atmosfera gęstniała. Niby niechcący sięgnęła pod sukienkę żeby poprawić pończochę. Było coś takiego w tym mężczyźnie, że czuła narastające podniecenie. Stanął bliżej, prawie jej dotykał.
Nadal rozmawiali o niczym, ale temperatura rozmowy była bliska wrzenia.
Może napijemy się drinka w moim pokoju? – zapytał
A ta kobieta z którą byłeś? –
Krysia? Asystentka, godzinę temu odjechał jej pociąg. Wróciła do domu ze znajomymi. -
Uśmiechnęła się i pozwoliła wyprowadzić z sali. W windzie czuła, że piersi rozsadzają jej stanik, paseczek materiału między nogami był zupełnie mokry. On, wyższy od niej, mimo całkiem wysokich obcasów, wysportowany typ, krótko ostrzyżony, w okularach.
Wepchną Zuzannę do pokoju, zaczęli się całować, namiętnie, jakby od tego zależał los całego świata. Zrzucił marynarkę. Sięgnął ręką pod sukienkę i zanurzył palce w jej mokrej cipeczce. Jęknęła. Nie przerywając pieszczot rozpiął zamek jej sukienki i pomógł jej opaść na podłogę. Rzucił ją na łóżko i obrócił na brzuch. Zawsze zakładała majtki na pasek do pończoch, więc zdjął je bez problemu. Obróciła się na plecy i patrzyła na niego jak drapieżna kotka. Sama wsunęła rękę między nogi żeby kontynuować to co on przerwał. Rozebrał się błyskawicznie. Pociągnęła go do siebie. Teraz ona była górą. Miał piękne umięśnione ciało i był całkiem hojnie obdarzony przez naturę.
Z przyjemnością zaczęła go pieścić. Językiem wodziła wokół jego sutków, przygryzała je, ssała. Teraz on jęczał. Schodziła niżej, kąsała zębami brzuch, starannie omijała sztywnego już penisa. Nagle wstała, klęknęła nad nim i opadła biorąc go w siebie. Była mokra i gorąca, jej cipka ciasno objęła go całego. Zrzuciła stanik, jej cudowne duże piersi ze sterczącymi brodawkami mogły teraz swobodnie falować w rytm jej ruchów. Patrzył na nią z zachwytem. Nie mógł się powstrzymać i zaczął pieścić jej nabrzmiałe brodawki. Alkohol wprawdzie nieco tłumił odczucia, ale nie mógł dłużej wytrzymać. Mocno uchwycił jej biodra i sam nadał rytm. Eksplodował w jej wnętrzu. Wygięła się do tyłu, przeszedł ją spazm rozkoszy. Opadła w jego ramiona. Mocno ją przytulił. Łapali oddech.
Piotrek i Alicja mówili, że jesteś piękna, ale nie sądziłem, że aż tak – wyszeptał
Chcę poczuć jak smakuję –
Zanim się zorientował wyswobodziła się z jego ramion i wzięła w usta jego kutasa.
Mruknęła z zadowolenia. Kilka ruchów języczkiem i znowu zesztywniał. Bardzo powoli zlizywała z niego swoje soki wymieszane z jego spermą. Bawiła się drażniąc końcówką języka jego najczulszy punkt. Brała go głęboko w usta, potem na chwilę przerywała żeby zabawić się jego jądrami. Zasysała je i lizała. Jeszcze żadna kobieta tak się z nim nie zabawiała, a ona wyglądała jakby jej się to podobało i to bardzo. Nie zauważył kiedy zwilżyła paluszek w swojej cipce i zaczęła pieścić jego tyłeczek. Był zbyt pijany, zaskoczony, podniecony żeby protestować. Zresztą było to całkiem przyjemne.
Znowu wzięła go w usta, zaczęła go pieścić równocześnie językiem i paluszkiem w tyłku. Odpływał, pozwoliła mu wytrysnąć głęboko w ustach. Nawet nie wiedział, że krzyczał.
Położyła się koło niego, pocałowali się.
Zostań na noc – wyszeptał obejmując ją ramieniem
Nigdzie się nie wybieram – uśmiechnęła się jak zadowolona kotka.
Rozebrała buty i pończochy, dopiero teraz była naga.
Zgasił światło, ona odwróciła się do niego plecami. Zasnęli wtuleni w siebie.
Obudziła się czując jego twardego kutasa ocierającego o jej pupcię. Wszedł w jej ciągle wilgotną cipeczkę, mocno i gwałtownie. Momentalnie się obudziła, podniecenie zalało ją jak wodospad. Coś szeptał jej do ucha, ale nie słuchała. Zerżną ją jak suczkę, mocno trzymając, po prostu wziął to na co miał ochotę. Rozkosz ogarnęła ją niespodziewanie, jak eksplozja.
Znowu zasnęli.
Rano obudził ich dźwięk budzika. Nie musieli się spieszyć, chcieli się sobą nasycić przed powrotem do rzeczywistości. Delikatne pieszczoty, pocałunki. Teraz ona leżała na plecach, a on bawił się jej cycuszkami, przygryzał brzuszek, a palce tańczyły w cipeczce.
Rozsunął jej nogi, chwycił mocno za nadgarstki i wszedł w nią jednym pchnięciem. Patrzył na nią z zachwytem jak zmienia się na twarzy pod wpływem przeżywanej przyjemności. Brała ją pełnymi garściami, bez wstydu czy zahamowań.
Zaplotła nogi na jego plecach, przyciągnęła go do siebie kiedy jej cipka zacisnęła się na jego kutasie w rytmicznych skurczach. Tego potrzebował. Jeszcze kilka mocnych pchnięć i jego też ogarnął orgazm.
Idziemy pod prysznic, razem – zakomenderował
Myli się nawzajem, jeszcze raz poznając swoje ciała, każdy centymetr. Rozmawiali ,jakby się znali od zawsze. Piotr był jego przyjacielem ze studiów i dużo mu o niej opowiadał.
Zuzanna pozbierała swoje ubrania, ale nie było jej dane spokojnie się ubrać…
Wyglądało na to, że ta szalona noc była początkiem całkiem miłej znajomości.

Dodaj komentarz