Iza cz.1

Powoli otworzyłam oczy. Czerwcowe słoneczko padało mi na twarz. Odrzuciłam kołdrę i wstałam z łóżka. Mam na imię Iza. Mam czarne włosy, niebieskie oczy i piękną buźkę. W lipcu skończę 17 lat.
Szybko otrząsnęłam się i poszłam na dół do kuchni, gdzie czekało na mnie śniadanko zrobione przez moich rodziców. Przechodząc przez korytarz zauważyłam, że Tomka nie ma w pokoju. Mówił mi wczoraj, że idzie do Radka zaliczać jakiegoś levela. Nie wiem co to, nie obchodzą mnie jego komputerowe szaleństwo. Tomek to mój brat. Ma 16 lat, dość męską postawę i blond włosy. Zeszłam schodami na dół i poszłam do jadalni, gdzie czekały na mnie kanapki. Obok talerza zauważyłam karteczkę: „Kochanie zajmij się naszym ogrodem” pod spodem było narysowane małe serduszko i podpis „rodzice”. Uśmiechnęłam się lekko żując kanapkę. I tak nie miałam co robić a przecież jest dopiero początek wakacji.
Wróciłam na górę i ściągnęłam piżamę i tak byłam sama. Wyciągnęłam z szafki biustonosz i króciutkie szorty. Zastanawiałam się czy założyć majteczki, ale przypomniałam sobie, że nasz sąsiad wychodzi do pracy w różnych godzinach. Tak ubrana wyszłam do ogrodu. Mimo, że było bardzo wcześnie, słońce paliło niemiłosiernie. Wyciągnęłam wąż ogrodowy i skierowałam się na grządkę z kwiatami. Zauważyłam także, że trawa jest strasznie zarośnięta ale to zadanie zostawiłam Tomkowi. Nie lubię tego warczącego, śmierdzącego benzyną urządzenia. Zaczęłam lać wodę na rośliny. Wiedziałam jak to robić. Prawie całe dzieciństwo sadziłam z mamą kwiaty. Słońce padało na moje plecki i główkę. Gdy skończyłam podlewanie zobaczyłam parę chwastów na grządce. Schyliłam się by je wyrwać. Ups! Z moich majteczek wydostał się boberek. Ostatnio nie miałam czasu by się ogolić albo zwlekałam z tym.
-Muszę rozprawić się z włoskami- zanotowałam w pamięci.
Gdy wstałam, wyrzuciłam chwasty za ogrodzenie, gdy ktoś zasłonił mi oczy. Wiedziałam, że to Tomek. Ale gdy druga para rąk złapała za moje piersi aż wrzasnęłam przestraszona. Gdy obróciłam się zobaczyłam Tomka i Radka.
-Co wy tu robicie- powiedziałam- Miałeś być u Radka- upomniałam brata lekko się rumieniąc.
-Radkowi net się rozwalił więc przyszliśmy do mnie- powiedział śmiejąc się głupio.
-Czego się tak rechoczesz- zapytałam.
-Widzę, że muszę skosić nie tylko trawę- powiedział wybuchając śmiechem z Radkiem i przybili sobie piątkę.
-Osz ty gówniarzu- krzyknęłam dając Tomkowi w twarz.
Chłopaki przestali się śmiać. Tomek wcisnął Radkowi pudełko z grą, i podszedł bliżej mnie.
-Hej królewno- powiedział.
Chwilę potem znalazłam się na ziemi. Tomek jest silny. Nic mi nie zrobił, tylko złapał ze ręce i położył mnie. Potem Tomek kiwnął głową i uklękli obok mnie. Radek zaczął gładzić mi włosy i głaskać piersi. Jednym szybkim ruchem zdjął biustonosz i zaczął bawić się moimi sutkami. Potem jeden wziął do ust, a drugim bawił się palcami. A ja leżałam tak. Nie wiem co się działo, nie czułam się jak sparaliżowana. Mogłam w każdej chwili wstać, ale nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam. Jednak gdy tak myślałam zaczęła ogarniać mnie fala rozkoszy. Nie zdążyłam się tym nacieszyć, ponieważ poczułam ręce Tomka na moim udzie. Delikatnie go masował, aż w końcu doszedł do moich majtek. Szorty podciągnął w górę w stronę brzucha, a majtki szubka zdjął. Bawił się moją wilgotną szparką i głaskał po włosach.
-Ej chwila to twoja siostra- powiedział Radek.
Zamienili się miejscami. Radek ściągnął spodnie i bokserki. Zobaczyłam jego sterczącego penisa. Był ogromny, aż się przestraszyłam.
-Czekaj- powiedział Tomek rzucając paczkę prezerwatyw do swojego kolegi-Nie chcę mieć siostry w ciąży.
Po chwili poczułam jego penisa w mojej dziurce. Gdy napotkał moją błonę, zaczął pchać mocniej, aż w końcu ją przebił. Jęknęłam cicho pod nosem i złapałam się mocniej za trawę. Jednak znowu niespodziewanie, Tomek włożył swoją pałkę do mojej buzi. Gdy napotkał opór moich zębów, parł mocniej i złapał mocno za brodę, aż w końcu uległam. Robiłam mu loda. Trochę było mi trudno, ponieważ czułam rosnący orgazm, a z kolei Tomek coraz mocniej wpychał mocniej swoją pałkę do buzi.
-Oh człowieku. Żałuj że to twoja siostra.- powiedział Radek prując mnie z całej siły.
W końcu jęknął głośno, przyspieszył ruchy i w końcu zalała mnie fala rozkoszy. Jęczałam tak razem z nim. Tomek nie dawał za wygraną. Wepchnął swojego penisa do mojej buzi i zaczął sobie trzepać. Kilka szybkich ruchów i spuścił mi się do środka. Gdy wyciągnął swoją fajkę z buzi jeszcze jedna porcja spermy wylądowała na moim policzku.
Chłopaki ubrali się powrotem.
-To co Radek? Zaliczamy?- powiedział Tomek klepiąc swojego kolegę po plecach.
-No dalej dalej trochę się zasiedzieliśmy.
Siedziałam na trawie naga. Przestraszyłam się trochę, że znowu coś chcą mi zrobić, ale oni tylko wzięli pudełko z grą które leżało na trawie i pobiegli do domu.
Ja siedziałam tak myśląc co się stało. Spojrzałam na moją pulsującą muszelkę. Włożyłam palec do środka i jęknęłam cicho. Gdy wyjęłam go na moim palcu były moje soczki i troszkę krwi.
-A więc to prawda. To nie był sen- pomyślałam.
Ściągnęłam szorty na swoje miejsce i założyłam bieliznę. Prezerwatywę wyrzuciłam daleko za siatkę, a spermę i moje soczki zmyłam z trawy. Pozbywszy się „dowodów zbrodni” poszłam się umyć.

Dodaj komentarz