Kierowca

Skończyłem studia ekonomiczne i pracowałem kilka lat w zakładzie, który splajtował. Mieszkałem w wynajętym pokoju na przedmieściu. Zacząłem szukać pracy. Czytałem ogłoszenia i nic. Kończyło się lato a mi pieniądze. Przeczytałem ogłoszenie, że potrzebny jest kierowca dyspozycyjny całodobowo. Zgłosiłem się do kadr i zostałem przyjęty. Zaprowadzono mnie do szefa. Była nim kobieta szczupła mniej więcej w moim wieku i moim wzroście. Powiedziała mi, że zawsze mam być w sekretariacie, tam czekać i robić to co ona chce. Dni toczyły się nudno, siedząc w sekretariacie czytałem czasopisma i dokumenty firmy. Woziłem szefową z domu do pracy, do klientów, na spotkania. Zauważyłem, ze źle się odżywia. Po kilku tygodniach byłem już w temacie firmy. Pewnego dnia pojechaliśmy z szefową do sąsiedniego miasteczka gdzie w restauracji spotkała się z mężczyzną. Po chwili ich rozmowy on gwałtownie wstał i wyszedł. Zobaczyłem jak szefowa przywołała kelnera i coś do niego powiedziała. Przyniósł on dwa kieliszki alkoholu. Wypiła je duszkiem i zamówiła znowu. Wiedziałem, ze muszę coś zrobić. Ona znowu wypiła przyniesioną porcje. Podszedłem do niej, wziąłem pod rękę i kazałem iść ze sobą. Gdy wracaliśmy stawałem dwa razy. Pod domem szefowa nie mogła sama iść. Wziąłem ja na ręce, wniosłem do domu i położyłem do łóżka. Rozbierałem ją patrząc na jej ciało. Miała ładny biust, cipka obrośnięta była gęstym owłosieniem. Uda miała smukłe i kształtne. „Co robisz, zostaw mnie, nie dotykaj” mruczała. Przykryłem ją nagą i po chwili spała. Postanowiłem zostać na noc. Oglądając dom zobaczyłem, że jest umeblowany ale mało używany pokój. W nocy pomagałem jej odwiedzić łazienkę. Rano zrobiłem śniadanie i obudziłem szefową. Usiadła i zorientowała się że jest nagą „Co ty tu robisz” zapytała przykrywając się. Opowiedziałem co robiła od wczoraj.. Widziałem jak się zaczerwieniła, spuściła oczy. „Proszę się umyć bo już czas do pracy” powiedziałem. Potulnie poszła się umyć, wmusiłem w nią kawę i pojechaliśmy do pracy. Siedząc w sekretariacie rozmawiałem z sekretarką-jej mamą. Była zaniepokojona córką i tym, że firma słabo się rozwija. „Ona nie umie tego robić, a mąż, który prowadził firmę nie żyje, ja się też za mało znam żeby jej pomóc” powiedziała. Powiedziałem jej kilka ogólnych spostrzeżeń. Zauważyłem, ze mnie polubiła. Powiedziałem jej, że zaraz wracam i poszedłem zrobić zakupy na obiad. Po pracy wioząc szefową do domu nie pytałem o samopoczucie. To było widać na jej twarzy. Wziąłem zakupy i wszedłem z nią do domu. Była zaskoczona ale nie protestowała. „Proszę poczekać zaraz będzie obiad”. Widziałem jak robią się jej szerokie oczy. Ja uwielbiałem gotować. Zjedliśmy razem obiad, który pochwaliła. Pozmywałem naczynia i zapytałem, czy mogę zamieszkać w wolnym pokoju za pomoc w pracach domowych. „Zobaczę” odpowiedziała uśmiechając się. Wiedziałem już, ze będę tu mieszkał. Zaproponowałem wspólne zakupy. Kiwnęła głową i poszliśmy. Spacer dobrze nam zrobił i po powrocie powiedziała „dziękuję”. „Jadę po swoje rzeczy” powiedziałem i nie czekając na jej zgodę wsiadłem do samochodu i przewiozłem swój dobytek. Zjedliśmy kolację po której porozmawialiśmy o firmie. Zaproponowałem rozwiązanie na lepszą pracę jednego działu i poszliśmy spać. Od następnego dnia byłem kierowcą – gosposią. Brakowało mi jednego, kobiety. W domu zaczęliśmy funkcjonować oboje uzupełniając się . Zawsze razem chodziliśmy na zakupy, wiedziałem już, że lubi spacery. Czytając w piątek gazetę przeczytałem, że jest grana moja ulubiona operetka. Zapytałem jej mamę, czy szefowa lubi operetkę. „Tak, bardzo, kiedyś jeszcze lubiła tańce”. Nie czekając ani chwili zamówiłem dwa bilety a w pobliskiej restauracji stolik na dwie osoby. Jadąc z pracy zapytałem czy ona ma plany na wieczór. „Nie”. Powiedziałem, ze porywam ja do operetki. Odpowiednio ubrani pojechaliśmy na spektakl, który oglądaliśmy jak urzeczeni. Gdy wychodziliśmy po spektaklu zaproponowałem aby coś zjeść w pobliskiej restauracji. Zgodziła się. Wziąłem ją po raz pierwszy pod rękę i poszliśmy. Gdy zaczęła grać orkiestra poprosiłem ja do tańca. Tańczyła wspaniale. Przy stoliku tryskała humorem. Około północy orkiestra zaczęła grać wolniejsze kawałki – przytulanki. Tańcząc objąłem ja w talii i przyciągnąłem do siebie. Nie protestowała. Nasze biodra były blisko siebie, coraz bliżej. Zacząłem delikatnie wodzić ręką po jej plecach a ona mnie po karku i głowie. Zachowywała się tak, jakby sprawiało jej to dużą przyjemność, jakby o czymś marzyła. Była chyba podniecona. Do domu wróciliśmy żywo dyskutując o minionym wieczorze. Wchodząc do domu obserwowałem ją. Chciała mi coś powiedzieć. „Wiem, że o coś chodzi” powiedziałem. „Mów mi Ewa” mówiąc to pocałowała mnie. „Adam” odpowiedziałem i przygarnąłem ja do siebie, objąłem w talii i pocałowałem w usta. „Wiesz, to był najlepszy mój wieczór od kilkunastu miesięcy” powiedziała. „On się jeszcze nie skończył” powiedziałem i zacząłem całować jej twarz. Wyczułem, że chce uwolnić się z mojego uścisku. Zacząłem delikatnie całować jej szyję. Poczułem, jak jej ręce przestały nas odpychać. Położyła je na moich plecach i zaczęła je głaskać. Podciągnąłem jej bluzkę i włożyłem rękę na plecy i zacząłem je dotykać. Wyczułem jak lekko drżą. Oddychała trochę szybciej. Czułem jak piersi stają się coraz bardziej sterczące. Mój mały zaczął się podnosić. Moja ręka zawędrowała na jej pośladki i zaczęła je masować. Całowałem jej szyję, twarz i uszy. Po chwili pociągnąłem spódniczkę do góry, położyłem rękę na jej cipce. Majteczki były mokre. W tym momencie powiedziała „dość, wystarczy” i odsunęła się ode mnie. Następne dni mijały bez niespodzianek. W domu funkcjonowaliśmy jak małżeństwo ale bez jednego, bez kochania się. W pracy niby pomagając w sekretariacie czytałem wszystkie dokumenty i do niektórych pisałem spostrzeżenia. Wtedy prosiłem jej mamę, by przepisywała je i tłumaczyła Ewie, że to jej pomoc. Jednego razu przyszła oferta na współpracę, która zapewniłaby firmie dobre zyski. Czytając ją wiedziałem, że tą samą ofertę wysłano do trzech podobnych firm. Zacząłem przygotowywać strategie wygrania oferty nie mówiąc o tym nikomu. Robiłem analizy, wyliczenia, zebrałem informacje o konkurencji. Na rozmowę miała szefowa jechać za trzy dni. W przeddzień wracając do domu powiedziała mi, o jutrzejszym wyjeździe z nutką braku wiary w powodzenie. Po kolacji zaproponowałem porozmawianie o wyjeździe. Ewa powiedziała, że nie ma pomysłu na tę czekająca rozmowę. Rozmawiając pokazałem też jej, jak jest mało przygotowana. Zaproponowałem jej współpracę w zamian za podwyżkę. Przedstawiłem jej moją koncepcję na którą szybko się zgodziła. Rano ubraliśmy się i pojechaliśmy. Po drodze uzgodniliśmy minimum opłacalności i to, że Ewa przedstawi mnie jako specjalistę od negocjacji. Negocjowała z nami prezes firmy, konkretnie to ja wynegocjowałem super warunki. Na koniec rozmowy prezes powiedziała mi, że chętnie by mnie zatrudniła u siebie dając służbowy samochód i dobrą pensję. Powiedziałem, że końca tygodnia dam odpowiedź. Wróciliśmy i po obiedzie Ewa zapytała, czy naprawdę chcę odejść. „Czekam na Twoją propozycję do pojutrza i zadecyduję” odpowiedziałem. Ja miałem już swój plan. W nocy słyszałem jak Ewa płacze. W pracy opowiedziałem wszystko mamie Ewy mówiąc, że poważnie rozpatruję propozycję konkurencji. Posmutniała nic nie mówiąc. Poszła do gabinetu Ewy po dokumenty i wyszła po pół godzinie. Wiedziałem, że rozmawiały o mnie. W domu Ewa była bardzo smutna. Po kolacji powiedziała drżącym głosem, że nie może zapewnić mi tego, co otrzymałem w propozycji. Szybko wstała i poszła do swego pokoju. Po chwili usłyszałem jak płacze. Postanowiłem ją pocieszyć. Wszedłem, zobaczyłem ją leżącą na brzuchu, podciągnięta spódnica odsłaniała jej uda. Usiadłem na łóżku i zacząłem głaskać ją po głowie. Położyła się na plecach, wzięła moją rękę i przytuliła do swojego policzka. Mój mały zaczął się budzić. „Dlaczego mnie to spotyka” powiedziała. Zaproponowałem, żeby się umyła i odpoczęła, może coś razem wymyślimy. Posłuchała mnie. Gdy się umyłem poszedłem zrobić sobie herbatę. Po chwili weszła ona i poprosiła coś do picia. Na sobie miała nocną koszulę, która prześwitywała. Widać było jej biust i owłosioną cipkę. „Nie mogę spać, boje się tego co mnie czeka, …sama nie poradzę sobie z firmą ” powiedziała. Usiedliśmy na kanapie obok siebie. Przytuliłem ją do siebie, głaszcząc jej głowę i kark. Sprawiło jej to przyjemność, była coraz bardziej rozluźniona. Zaczęła mnie głaskać po klatce piersiowej. „Zimno mi” powiedziała. Wstała, wzięła mnie za rękę, „chodź do mnie” powiedziała. Położyłem się obok a ona nieśmiało przytuliła się do mnie. Zaczęliśmy się całować, nasze ręce pieściły nasze ciała. Czułem jak mój mały zaczyna twardnieć. Całowałem jej twarz, szyję, muskałem jej ucho. Czułem jak zaczyna być podniecona. Włożyłem rękę pod jej koszulę i zacząłem wodzić ręką po ramionach. Ona gładziła moją głowę i za uszami. Dotykałem jej piersi delikatnie, miękko, następnie podnosiłem na chwilę rękę, by zacząć od nowa posuwając się powoli, pieściłem je bez pośpiechu, dotykając jej sutek i aureolę oraz część spodnią. Jej oddech był coraz szybszy. Poczułem jej rękę na moich pośladkach. Mały już był gotowy do ataku, czubek jego był mokry. Wodząc palcami po brzuchu zsunąłem rękę na jej wewnętrzną część uda. Muskałem palcami jej krocze. Położyłem rękę na jej cipce, była mokra. Zacząłem delikatnie dotykać jej warg sromowych, włożyłem palec w cipkę, była nie tylko mokra ale i gorąca. Rozsunęła nogi a ja włożyłem w nią dwa palce. Jej oddech był coraz szybszy,” rób tak,… jak mi dobrze” powiedziała. Zaczęła ruszać biodrami, w rękę wzięła mego członka i zaczęła go masować. Palce wędrowały w jej cipce coraz głębiej. Kciukiem masowałem jej guziczek. Jej ręka podniecała mnie bardzo. „Mocniej, …głębiej,… szybciej, …tak, tak”. Cipka była coraz bardziej mokra, biodra wykonywały szybsze ruchy a głos miała drżący. Czułem jak ręka jej coraz szybciej pociera mego członka. „Zaraz chlusnę” pomyślałem. Ewa napięła ciało w łuk i zaczęła jęczeć „aaauuu”. Z jej cipki popłynął strumień a ja trysnąłem na jej rękę. Przywarliśmy do siebie biodrami, usta nasze spotkały się w namiętnym pocałunku. Pieściłem ją, całowałem jej oczy, policzki, nos. Podniecenie nasze zaczęło wracać z coraz większą siłą. Nasze ciała były gorące i spocone. Ewa położyła się na plecach rozchyliła nogi i pociągnęła mnie do siebie. Położyłem się na niej, a ona ugięła i uniosła w górę nogi. Przywarłem do niej, członek dotykał jej cipki. Zaczęła ruszać biodrami, ręce położyła na moich plecach i wykonywała dziwne ruchy. „Włóż go proszę, …oszaleję, wejdź we mnie, błagam”. Wkładałem go powoli, widząc na jej twarzy podniecenie osiągające zenitu. Zacząłem ruchy góra, dół, szybsze i wolniejsze. Splotła na mnie nogi jakby chciała mnie wessać w siebie. „Jak dobrze,… jeszcze,… nie przestawaj,…głębiej,…mocniej, tak, tak”. Głos jej zaczął drżeć. Czułem jak dochodzi. Mój mały uwijał się w cipce w prawo, w lewo, płytko, płytko i głęboko. „Aaa”. Orgazm jej był dla niej rozkoszą. Rozluźniła uścisk a ja przewróciłem ją na brzuch, klęknęła a ręce z twarzą położyła na poduszce. Wszedłem w nią od tyłu, ręce położyłem na jej pupci i zacząłem w nią wchodzić coraz głębiej, coraz szybciej to znowu wolniej. Zaczęła ruszać biodrami jakby chciała sama nabić się na zbója. Z jej ust słychać było tylko jęki i od czasu do czasu „głębiej, … mocniej,…dobrze,…jeszcze,… tak, tak”. Pochyliłem się do przodu i zacząłem pieścić jej łechtaczkę. Po chwili zająłem się jej piersiami. Czułem, że znowu zaczyna dochodzić. Ja też dochodziłem. Poczułem jak złapała mnie za jadra i zaczęła je masować. „Teraz, już, juuuuż,” krzyczała. Chlusnąłem w nią spermą. Doszliśmy razem, pot zraszał nasze całe ciało. Położyła się na plecach, przytuliłem się do niej głaszcząc po całym ciele. „Nie odejdziesz, prawda, nie odejdziesz, zrobię co zechcesz, …błagam zostań” szeptała z nadzieją w głosie. Przytuliłem się do niej i po chwili usnęliśmy. Zaspaliśmy. Pomimo nieprzespanej nocy Ewa była zadowolona. „kocham cię” usłyszałem. Po przyjeździe do firmy Ewa poprosiła mnie do gabinetu i złożyła ofertę – „Chcę być twoja i wspólne prowadzić firmę”. Zgodziłem się, bo zrealizował się mój plan. Mama Ewy była z tego również zadowolona. Firma rosła jak również brzuszek Ewy.
Jakakolwiek zbieżność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.

Dodaj komentarz