Kobiece Stopy
Zdażenie to zmieniło moje życie, minoł tydzien a ja nadal nie wierze w to co sie stało. Czytając niektóre historie ogarnia mnie śmiech widząc jak koledzy próbuja swoje fantazje napisac w sposób jak by one naprawde miały miejsce.Moja przgoda jest sto procent real lecz dla mnie samego nie do uwierzenia. Jestem 20 letnim chłopakiem z niewielkiej miejscowosci, jak chyba każdy mam swoje tajemniece . Od zawsze kiedy odwiedzałem mojego dobrego kolege, który mieszka nie daleko mnie, obserwowoałem jego mame, panią Magde, jest ona śliczna kobietą w wieku około 38-39 lat ma piekne ciało ostre rysy twarzy i cudnie zadbane stópki. Tego pięknego dnia przejeżdzałem obok jej domu, pani Magda stała na podwórku pakując męrzowi jakies torby do auta, pewnie jechał w trase w celach zarobkowych. Miała na sobie zwiewną spudnice jednoczesciową, był dosc upalny dzien,w moich oczach wygladała cudnie, kiwnołem jej głową ona pomachała i sie ładnie uśmiechnęła, dobrze mnie znała bo czesto z nia rozmawiałem i byłem przez nia lubiany. Wieczorem postanowiłem podejsc do kolegi zeby troche pogadac moze jakies piwo wypic, zapukałem do domu. Otoworzyła pani magda i mowi ze xxx nie ma w domu bo pojechał z tatą po auto, ja nie czekajac powiedziałem ze wpadne innym razem, pani magda zapytała wtedy czy to cos pilnego, ja na to ze nie tak tylko chciałem pogadac, ona w zarcie " a ze mną to juz nie mozna pogadac, choc mam dobre naleśniki " ja odmawiajac w głebi duszy chciałem wejsc i napatrzec sie na nia a w nocy strzelił bym sobie mała "pamieciówe" :) po namowach wszedłem, kiedy pani magda odgrzewała jedzenie ja pomyslałem ze pujde umyc ręce i wtym czasie z kosza na brudna bielizne wyciagne jej majteczki i troche je powącham (dosc czesto to robiłem podczas pobytu u xxx) Tak wiec wszedłem do łazienki która jest o krok od kuchni, zamknołem drzwi które niestety na klucz sie nie zamykały, pod drzwiami stał kosz na bielizne, cicho wyciagnołem zwinięte majteczki i z walacym sercem przyłozyłem do nosa biorac kilka glebszych wdechów myslac ze jeszcze niedawno te majteczki dotykały jej cipki, w tym momeci dzrwi sie otwieraja i pani magda urywając w pól słowa mówi ze zapomniała wyłozyc mydła, ja zszokowany cały zbladłem a serce waliło mi jeszcze bardziej cały paliłem sie ze wstydu, nie wiedziałem co powiedziec, pani magda zamkneła dzwi i poszła do kuchni. Ja stałem dalej jak wryty i nie mogło dotzrec to do mnie ze tak głupio wpadłem miałem ochote wyskoczyc oknem i nigdy juz chyba tu nie wrocic, ( nikomu nie zycze takiego uczucia ) wyszedłem z toalety i wolnym krokiem wszedłem do kuchni na stole lezał mój telefon, wziołem go w reke i niby cos odczytując powoli wychodziłem z kuchni nie wiedzac wogóle jak mam sie zachowac, pani Magda poweidziała " pachniały ? " ja milczałem nie odwracając sie nawet...ona znowu " co sie nie odzywasz chyba gorzej by było jak nakryła bym cie z majtkami mojego syna przy twarzy... smiech... " ale mi do smiechu nie było... " lepiej mogłes mi odrazu głowe wsadzis pod sukienke...smiech " nabijała sie ze mnie strasznie ale po chwili podeszła bliżej i zapytała " chcesz ? " .....ja ....." co ? .... " chcesz to choc" i naciskajac moje barki ukleknołem i wsadziłem głowe pod jej spodnice, rozchyliła nogi a ja odrazu zaczołem lizac jej lekko spocona cipke była coraz bardziej mokra ja lizałem ją obszernie potem uda schodziłem coraz nizej i wreszcie niemal lezac posmakowałem jej stópek były lekko słonawe i cudnie pachniały, wysunęła stope z klapka i wyginała ja w kazda strone zebym dobrze je polizał. ona schyliła sie zsuneła mi spodnie i siadła na mnie skaczac na moim nabrzmiałym kutasie, nie patrzyla mi w oczy lecz gdzie w sufit mocno ugniatając sobie cycyki nigdy tego widoku nie zapomne, zpuscilem jej sie do srodka krecoco tylkeim coraz wolniej zeszła ze mnie, ja wstałem, podszedłem blizko i sie przytulilismy, na ucho szepnela mi tylko "idz juz " ja wystraszony zaczołem ja panicznie przepraszac ona dotknela moje kutasa przez spodnie i powiedziała " idz ale jutro przyjdz to zabawa bedzie jescze fajniejsza" tak zrobiłem wyszedłem ale teraz z Magdą mamy sój mały sekrecik.. prawda Madziu ;) pozdrowionka dla Ciebie.. wiem ze tu zajżysz... :*