Kochana ciocia

Historia wydarzyła się kilka lat temu. Winda zatrzymała się na naszym piętrze. Podszedłem do drzi i zacząłem otwierać zamki. Zza drzwi słychać było wesołe rozmowy, wśród których najdoniośniejszym głosem wyróżniała się moja ciocia. Od razu stwierdziłem, że była już nieźle „ugotowana”. Wszedłem do przedpokoju na którym stała w staniku i cienkich, brązowych rajstopach moja ciotka. Mareczku już jesteś, czekałam tak długo na ciebie – wiesz jak bardzo cię kocham. Usłyszawszy to wiedziałem, że tej nocy będę miał niezły wsad do łóżka. Dokończyłem zdejmowanie odzieży, a ciotka tym czasem nie wiedzieć czemu udała się do mojego pokoju. Poszedłem do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. Wracając z niej zobaczyłem, że towarzystwo w salonie już poszło spać, zapominając o swojej, że tak powiem „zgubie”. Odtworzyłem drzwi do mojego pokoju a tam na łóżku rozkraczona jak nie przymierzając kurwa czekająca na niezłe rżnięcie leżała już moja ciotka. Jej lewa ręka mocno już pracowała przez rajstopy oraz majtki w jej wielkiej cipie. „Marku podejdź do mnie szybko i uściskaj mocno” – wybełkotała swym pijanym głosem. „Za chwilę ciociu” – tylko szybko coś zjem, odparłem. Usiadłem do stołu a ciotka przesunła się na łóżku tak blisko, że swoją wielką stopą zaczęła drażnić przez spodnie moją pałę. Niesamowity dreszcz przeszył mnie od góry do dołu. Chwyciłem lewą ręką jej wielką stopę odzianą w rajstopkę i zacząłem namiętnie masować. Pała stanęła mi tworząc niezłej wielkości namiot. „Wspaniale to robisz, rób tak dalej i pospiesz się, już nie mogę się doczekać, kiedy nasze języki się spotkają.” Dokończyłem jedzenie, pospiesznie zdjąłem swoje ciuchy i wspoczyłem do łóżka obok cioci. Ciocia szybko odwróciła się na bok wypinając w moją stronę swą ponętną dupkę. Uwolniłem czym prędzej swojego ogiera z gaci i przywarłem do pupci cioci zostawiając coraz więszke plamy soków na rajstopach. Ciocia czując przez płytki jeszcze sen co się dzieje, bełgotliwym głosem powiedziała: „Nie bądź taki cwaniak, tylko zdejmij ze mnie te rajstopy i całą resztę, to wtedy zobaczymy co z ciebie za ogier.” Te słowa rozpaliły we mnie jeszcze większą chęć wydymania bądź co bądź własnej ciotki. Zanim zacząłem zdejmować z niej ciuchy pospiesznie obmacałem przez wspaniałą gładkość rajstop jej tyłek, dziurkę oraz wspaniałe długie nogi aż po samą stopę, którą troszkę potarłem mojego ogiera. Kiedy rozpocząłem zdejmowanie ciuchów, ciocia tak jakby się ocknęła i zaczęła pomagać mi przy rozbieraniu siebie. Przytuliła mnie mocno sprzedając soczystego całusa z języczkiem. Zaczęła wiercić nim na wszystkie strony jęcząc przy tym niemiłosiernie. W pewnej chwili miałem wrażenie, że wszyscy nas słyszą. Położyła się wygodnie na plecach i ręką wprowadziła moją pałę w czarną odchłań swej dziury. „Ruchaj mnie teraz mocno, już dawno nie miałam w sobie takiej pały, mój stary już się do tego nie nadaje”. Słysząc to nacierałem na ciotką coraz szybciej i głębiej. Po kilku chwilach gorący wulkan spermy wypełnił całą, wielką jak urwisko skalne cipkę. Serce o mało mi nie wyskoczyło, gdyż nie byłem przygotowany do tak szalonej akcji. Po tej akcji wtuleni głęboko w siebie z nogami splecionymi niczym liny w wielkim podnieceniu zasnęliśmy.

Dodaj komentarz