Korepetycje dla jej młodszej siostry

Korepetycje
Moja dziewczyna poprosiła mnie, abym pomógł jej młodszej siostrze w przygotowaniu się do nadchodzącego sprawdzianu z matematyki. W końcu kończę studia, a ona jest w 3. klasie technikum, więc nie powinienem mieć problemu z przypomnieniem sobie jak się rozwiązuje takie proste zadania. Oczywiście zgodziłem się, bo czemu nie. Pamiętałem, że jeszcze niedawno była chudą jak wieszak nastolatką. W zeszłym roku skończyła 18 i od tego czasu przytyła trochę, ale efekt był znakomity, bo ciała przybyło jej wszędzie, ale głównie w biuście.
W końcu odwiedziłem dom mojej dziewczyny. Kiedy się z nią witałem widziałem jak jej siostra stoi w kuchni ubrana w sięgające ledwie za pośladek obcisłe spodenki oraz słonecznie żółtą bluzkę z której dekoltu wybijała przerwa między dwiema ściśniętymi przez stanik piersiami w kształcie jabłek. Akurat robiła sobie kanapki i próbowała dobrać się do wina domowej roboty, ale zabroniliśmy jej, bo przecież czekała na nas nauka. Wziąłem tylko jej zeszyt i poszedłem do pokoju, żeby sprawdzić jaki przerabiają teraz materiał. Rzeczywiście okazał się prosty.
W końcu skończyła jeść i przyszła do mnie. Usiadła i zabraliśmy sie do rozwiązywania zadań. Kiedy ona skupiała się na zeszycie, ja kątem oka widziałem jej gładkie nogi. Wokoło nas była jeszcze moja dziewczyna oraz ich kuzyn. Więc kiedy któregoś razu znowu wdała się z kimś w rozmowę poklepałem ją po udzie i powiedziałem, żeby skupiła się na zeszycie. Moja ręka została na jej nodze trochę dłużej niż było to potrzebne, ponieważ chcialem poczuć tę gładkość a ona chyba też to zauważyła. Nauka przeciągała się, a kuzyni oraz moja dziewczyna odchodzili i przychodzili w jej trakcie. Na wieczór planowana była impreza w ogrodzie, więc byli trochę zajęci przygotowaniami.
Mijały kolejne godziny, a my rozmawialiśmy o zadaniach. Moja uczennica ciągle zachowywała się jak nastolatka, rozmawiała ze mną wesoło. Być może zauważyła, że zerkam w jej biust, bo nachylała się tak żebym mógł to robić swobodnie. W końcu kiedy wszyscy byli już poza domem zaczęła ze mną otwarcie flirtować. Dowiedziałem się, że zazdrości swojej siostrze takiego fajnego chłopaka. Jej był ode mnie niższy, a ja byłem wysoki i, na pewno nie mięśniak, ale dość solidnie zbudowany. Położyła mi rękę na udzie, a ja poczułem jak staje mi w spodniach. Przesunęła ją w stronę krocza i nasłuchiwała czy nikt nie wraca z ogrodu. Masowała moją pałę przez spodnie, a po chwili już była na kolanach i rozpinała mi rozporek. Wyciągnęła mi go, a to co zobaczyła jeszcze bardziej ją nakręciło. Objęła go ustami wkładając sobie go tak głęboko jak tylko umiała. Niewiarygodne, że 18tka potrafi tak obciągać. Już prawie kończyłem, ale ona przerwała, spojrzała mi prosto w oczy i poprosiła swoim najbardziej namiętnym głosem, żebym ją przeleciał.
Nie powinienem dawać tak sobą kierować, ale oparłem ją o stół, dotknąłem wewnętrznej strony uda, a palec wskazujący powędrował do jej szparki omijąjąc spodenki i majteczki. Była wilgotna i gotowa do rżnięcia. Nie tracąc czasu ściągnąłem z niej spodenki i podciągnąłem bluzkę do góry. W bieliźnie wyglądała jeszcze bardziej oszałamiająco. Wąskie biodra odznaczały się jednak wyraźnie na tle jej jeszcze węższej talii, a jej piersi prosiły aby objąć je dłońmi. Majteczki po chwili też spadły z niej. Moja bluzka poleciała w kąt pokoju. Wyciągnąłem prezerwatywę w portfela i szybko naciągnąłem na swój sprzęt, a ona usiadła swoim chudym tyłeczkiem na stole.
Uniosłem jej nogi, żeby mieć lepszy dostęp do wejścia jej cipki. Oparła się na łokciach. Zbliżyłem się tak że byliśmy twarzą w twarz i patrząc w jej oczy wszedłem powoli w ciasną szparkę. Oczy i rozchylone usta mówiły o tym jak ogromną przeżywa przyjemność. Na pewno robiła to już ze swoim chłopakiem, ale chyba po raz pierwszy czuła się tak dobrze, bo w tej chwili wyglądała jakby płonęła. Ja również byłem rozpalony, bo jej młoda cipka była ciasna, wilgotna i gorąca. To co robiliśmy urągało zdrowemu rozsądkowi, bo w każdej chwili ktoś mógł przyjść, a my nie mieliśmy szans zdążyć założyć na siebie ciuchy. Nic nas to nie obchodziło. Zamiast o tym myśleć rżnąłem ją posuwistymi ruchami, płytkimi i głębokimi na przemian. Nasze języki wirowały, przełykaliśmy ślinę i wracaliśmy do ognistych pocałunków. W trakcie rozpiąłem jej zapinany z przodu biustonosz uwalniając dwie kształtne nastoletnie piersi. Były idealne, idealnie pasowały do jej szczupłego ciała. Natychmiast zacząłem masować je dłonią, a potem przeniosłem swój język z wnętrza jej ust na twarde już od dawna sutki. Położyła ręce na mojej głowie prowadząc mnie od jednej piersi do drugiej. Czułem jak wije się w ekstazie, a wejście do jej cipki zaciska się na moim członku. Soki wylewały się z niej hektolitrami. Wydyszała, żebym wytrysnął w jej wnętrzu. Nie musiała mnie namawiać i po chwili niszczyłem jej szparkę ultraszybkimi głębokimi pchnięciami w czasie których moje uda uderzały brutalnie o jej pośladki. Na szczęście ogród był rozległy i jej jęki nie dochodziły do imprezowiczów. Wypełniałem całą jej cipkę do tego stopnia, że pomyślałem, że może sprawiam jej ból, ale ona znowu doszła do orgazmu. Nie przestałem jej rżnąć podczas wytrysku i jeszcze przez dłuższą chwilę posuwałem ją przyciskając ją ciałem do blatu stołu całując jej szyję. Było zajebiście, byłem zupełnie wyczerpany. Ona również. Nie pozwoliłem nam jednak długo tak leżeć w obawie przed tym, że ktoś zastanie nas w tej sytuacji. Pomimo tego że kręciło mi się w głowie, a ona ciągle była rozpalona, zszedłem z niej i zacząłem ściągać prezerwatywę. Zauważyła to i przesunęła się układając się wzdłuż krawędzi stołu. Powiedziała, że chce spróbować mojej spermy. Kazałem jej najpierw założyć majteczki i spodenki. Kiedy to zrobiła przysunąłem moją pałę do jej głowy. Patrząc mi prosto w oczy zaczęła lizać końcówką języka wyciągniętego z prezerwatywy członka zbierając pozostałości białego płynu. Wyczyściła go dokładnie i oblizała usta mówiąc, że jej smakowała. Ubraliśmy się do końca, ale nie mogliśmy się już skupić na nauce. Po kolei skorzystaliśmy z toalety, a w tym czasie przyszła jej matka mówiąc, że wystarczy już tego rozwiązywania zadań i mamy przyjść do ogrodu. Poszliśmy więc i dołączyliśmy do przyjęcia. Nie wiem czy to się kiedyś powtórzy, ale liczę na to.

Dodaj komentarz