Ktoś mnie nakrył

Cześć. Mam na imię Krzyś i mam 20 lat. Można powiedzieć że z zamiłowania jestem erotomanem ale nigdy jeszcze się z kobietą nie kochałem. Cóż takie życie… Ale do czasu… Bo można w pewnym stopniu powiedzieć że jest to już za mną, ale… No sami zobaczycie.
Pochmurny jesienny dzień, wstałem gdzieś koło 9 rano, za oknem taka pogoda że już z miejsca nic mi się nie chciało. No ale co trzeba wstać… Ehhh zdrapałem sie z wyra jakimś dziwnym sposobem i polazłem do łazienki, troszkę się ogarnąć. W domu była tylko mama. Szuru-Buru zęby trzeba myć… Wylazłem z łazienki. Trzeba coś wszamać, pomyślałem i udałem się do kuchni. Jak zawsze śniadanko było już gotowe, raz dwa trzy wsunąłem kanapki i wróciłem z powrotem do swojego pokoju. …CO by tu zrobić… (pomyślałem), obejrzę jakiś film… ale zaraz moment… ktoś tu daje o sobie znać, że trzeba się nim zająć, no co to jakiś portal erotyczny i jedziemy. Znalazłem się na jakieś stronce XXX porno, odpaliłem filmik, rozpiąłem spodnie, zsunąłem slipki no i do pracy. Złapałem za wacka, już ostro się napiął no i jakieś pół minuty słyszę jak drzwi sie otwierają, a tu nagle przez drzwi wchodzi moja mama, nie wiedziałem co robić…
- Co ty robisz ? zapytała.
- No nic nic.
- No jak to nic przecież widzę co trzymasz w ręku.
- Co robię, odprężam się.
- Jesteś obrzydliwy. Dodała.
Musiałem się ostro zarumienić bo nagle zrobiło mi się bardzo gorąco. I nagle przeszła mi taka myśl.
…Jak by to było z nią…
Ona już w kwiecie wieku 49lat blondynka, no ja 20-stka uff…Ostro…(pomyślałem). Moja mama jest dosyć tęga, waży chyba ze 100kg +, lekarze mówią że to hormony. Więc była dosyć „duża”, ale jak to mówią, „raz kozie, śmierć”
- A może mi pomożesz ? zaryzykowałem.
- Czyś ty oszalał ? odpowiedziała podniesionym tonem.
- No może jednak, nigdy jeszcze nie miałem kobiety i nie wiem jak się z nią obchodzić, potraktujmy to jak, takie prywatne lekcji.
- Odbiło ci chyba ! z krzykiem odpowiedziała.
I trzaskając drzwiami wyszła z pokoju. Ale ja nie dałem za wygraną, schowałem wacka który nie skończył jeszcze do spodni, oraz zerwałem się z krzesła. Wybiegłem z pokoju. Złapałem ją za rękę i powiedziałem.
- Przecież nikt nie musi o tym wiedzieć. Powiedziałem z uśmieszkiem na twarzy
< PLASK > z policzkowała mnie.
- Za co to było ?! krzyknąłem.
- Jesteś bezczelny !! Jak śmiesz !! To jest niemoralne !! Lecz się !! krzyczała.
No i nie wiem co to było, ale poczułem że to jest ten moment. Złapałem ją mocniej i pocałowałem jak najsilniej i najlepiej jak potrafiłem. Czułem takie ciepło, taki odlot.
- O rany. powiedziałem
- Przestań. powiedziała ale już zupełnie innym tonem.
- Nie ! Ja chce więcej ! odrzekłem
Mama miała na sobie sukienkę z cienkiego materiału, złapałem ja, i rozdarłem ja na wysokości jej piersi, taki bylem podniecony. Miała na sobie biały stanik, nie znam sie na rozmiarach staników ale był ogromny, gigantyczny… Rozpiąłem go i ujrzałem piersi, byly tak duże jak 4kg arbuz, niczym kula do kręgli.
- Ale śliczne. powiedziałem
- Pobaw sie nimi. odpowiedziała mama.
Pieściłem je języczkiem, podgryzałem sutki i tylko słyszałem jak ona jęczała.
Obok stała kanapa, można powiedzieć ze mną rzuciła na nią i powiedziała.
- No dalej wystaw go.
I znowu zsunąłem portki i majtki, a on już stal w pełnej gotowości.
Chwyciła go b. mocno, myślałem ze zapadnę sie w wersalkę. Następnie schyliła sie i powolnymi ruchami języka, zaczęła go lizać. Potem wessała go całego, zaczęła ssać, ssała tak mocno ze myślałem ze zaraz odpadnie mój penis. Ale było tak zajebiście ze złapałem ja za głowę i zacząłem ja dociskać. Następnie zaczęła ssać moje jadra. Juz dłużej nie moglem, nie wytrzymałem, i… strzeliłem jej porcja spermy prosto w twarz.
- Już tak szybko, no na trochę więcej sie spodziewałam syneczku. powiedziała.
- Mamo ale, ze ja już skończyłem nie znaczy ze nie mogę sie tobą zając. i znowu pojawił sie ten uśmiech na mojej twarzy.
Zamieniliśmy sie rolami. Teraz ona była na kanapie, ja sobie ukląkłem. Podsunąłem sukienkę, i ujrzałem piękne rajstopki, i nic poza tym…
- Gdzie masz majtki ? zapytałem.
- Nie nosze. odpowiedziała mama.
- Hmmm ciekawe.
Nie namyślając się dalej, chwyciłem obiema rekami rajstopy, i z całej siły rozdarłem je.
Moim oczom ukazała sie cipka, dotknąłem ja była wilgotna…
… Ale ona ogromna… (pomyślałem).
- Wiesz co masz robić ? zapytała mama.
- Tak wiem, widziałem w internecie.
wysunąłem dwa palce, i powolnym ruchem wlazłem do tej ciasnej szparki. Wsuwałem i wysuwałem, a tego jęku nie dało sie określić jaki wydawała moja mama. Po kolei dokładałem po jednym paluszku, były 3… 4… potem cala ręka, całą rękę miałem w jej cipce ale było mokro i ciepło, o rany… coraz szybciej i szybciej wsuwałem i wysuwałem, wsuwałem i wysuwałem, czułem że dochodzi, dlatego pomogłem jej i włożyłem druga rękę. Zawyła jak by świniaka zarzynali…
- Tak Tak tak, ju ju ju… d..och..ooooo..dze… krzyczała.
No i w końcu dostała to czego chciała czyli orgazmu. Oboje byliśmy zadowoleni. I nagle usłyszałem.
-Będzie to trzeba powtórzyc, ale trzeba pójść o krok dalej…

O rany…. pomyślałem….

Cdn….

Dodaj komentarz