Kumpel odwozi mi żone

Tak oglądając nawet nie zauważyłem ze już jest taka póżna godzina 1 w nocy a żóny nadal nie ma,więc ubrałem się w pidzame i poszedłem spać długo nie pospałem
bo obudził mnie telefon kumpli którzy chcieli abym przyjechał po nich na impreze kumpla
samochodem zgodziłem sie i pojechałem po nich kiedy wracałem 2 godziny póżniej
zadzwonił kumpel który miał odebrać nasze żony z imprezy i podżucić do domu.
-siemka
-siemka
-odebrałem nasze żony z imprezy
-aha ok
-ale mogli byśmy się spotkać w połowie drogi koło zalewu bo moją żone zostawiłem w domu
a tak się opiły że moja wymiotuje
- dobra spoko to bede dopiero za jakieś 30 min ok?
- ok bo ja też tak przyjade
-to do zobaczenia

Rozwiozłem wszystkich kumpli no prawie bo w łaściciel był tak pijany że spał a miałem wprowadzić
jego samochud na podwurko i zostawić razem z nim w srodku to zdecydowałem że pojade wcześniej
po moją żone, no i tak zrobiłem zajechałem nad zalew i ustawiłem się za pomnikiem tak że jak
inne samochody przyjeżdzały to nie było widać samochodu.
Wyszedłem z samochodu żeby się przewietrzyć bo i tak byłem 15 min przed czasem i poszedłem w głąb
lasu, noc była bardzo ciemna zbierało się chyba na burze bo było tak ciemno i ponuro ale szedłem
tak sobie dróżką aż doszedłem na jakąś dróżke na której stał kumpla samochud w którym świeciło
się światełko bo drzwi były otwarte a w tym świetle widziałem rozłożonego kumpla na siedzeniu
przednim ale nie widziałem nic więcej.
-pomyślałem no jak to przecież miał być za 30min
więc postanowiłem obejść go tak żeby zobaczyć co się dzieje przez otwarte drzwi.
Poprostu oczom nie wierzyłem jak zobaczyłem żone siedzącą bokiem i ręką miętoli jądra koledze
a usta ma pełne od jego pały, rusza rytmicznie głową w górę i dół co jakiś czas łapiąc oddech
i liżąc językiem główke jego pały i co jakiś czas łapie ręką za główke i jadąć językiem od jąder
aż po główke kiedy dojeżdza do główki wkłada głegoko jego pałe do gardła, widać po jego wyrazie
twarzy podniecenie i rozkosz ale nie będąc dłóżny podciągnoł sukienke pod którą ukazują się
jej jędrne pośladki a moim zdziwieniem na których nie ma stringów i od razu ukazuje się jej cipka,
długo nie myśląc wkłada palec w cipke i posówa ją jakiś czas aż całe wargi sromowe i zaczynają się
błyszczeć od jej śluzu po chwili chyba zrobiła się troche lużniejsza bo włożył jej dwa palce aż
było słyszeć jej mruczenie z podniecenia tak bawili się dłuższy czas.
żonak zsuneła sukienke i wyjeła na wieższ swoje piersi jędrne (miska c) które są duże z odstającymi
sutkamiwłożyła pałe kumpla pomiędzy piersi i rytmicznie kumpel posówał jej co jakiś czas ssała mu
kutasa nie wyjmując z piersi tak się zabawiali jakiś czas miałem im przerwać ale sam się podjarałem
aż w trakcje seansu zwaliłem sobie konia i
- pomyślałem że nic nie bede robił tylko coś innego wymyśle
kiedy tak ja dochodziłem widziałem również że kumpel również dochodzi wraz z żóną bo usłyszałem jak
żona mówi szybciej ruszaj bo dochodze a ona na to że też dochodzi.
Ja akurat spuściłem się na ziemie a kumpla ręke zalała fala soków z cipki żony i przeszły ją po
całym ciele dreszcze, ale sama przyśpieszyła i wsadziła do buzi sobie pałe kumpla aż ten wystrzelił
tak że policzki żony od razu napuchły od spermy jego, wylizała do końca aż miał suchą pałem ale to
nie koniec bo klękneła na fotelu tyłem do kumpla i kazała mu wylizać całe jej soki a ten posłusznie
to zrobił jak tylko do sucha wylizał ubrali się i ruszyli do miejsca spotkania.
A ja szybko poprawilem się i również ruszyłem akurat w ostatniej chwili zdążyłem podbiec pod samochud
a oni podjechali, przywitałem się z kumplem który podawał mi prawą ręke którą robił dobrze mojej żonie.
A żonka dawała mi buzi na przywitanie ustatmi którymi przed chwile robiła dobrze kumplowi nie wiedziałem
jak się zachować i pocałowałem ją w policzek.
-długo czekasz
- nie przed chwilą przyjechałem
- aha no to spoko
zaytałem się kumpla
- ile chce za to że przywiuzł żone mi
- nic nie chce
-trąciła się żona „misiu już się rozliczyłam z nim”
i widziałem spojrzenia jak ich się zbiegły i delikatne uśmiechy ich
od razu mi się przypomniało jak robiła mu dobrze
-aha to jesteśy kwiat tak?
- no spoko to narazie
jak już żona wsiadła do samochodu powiedziałem kumplowi
- ok narazie a następnym razem to ja odwioze twoją żone i się rozlicze
i wsiadłem do samochodu a kumpel miał niezłą minę.
Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do domu

Dodaj komentarz