Łąka

Sobota, słoneczny poranek. Wstałaś dzisiaj dosyć wcześnie jak na weekend ale to dlatego, że jesteś umówiona koleżankami na wycieczkę rowerową. Jak co ranek zjadłaś śniadanie i wzięłaś poranny prysznic. Poczym zaczęłaś przebierać swoją szafę w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego na rower i jednocześnie modnego by nie wygłupić się przed dziewczynami. Wybór padł na wygodny top i shorty. Wzięłaś rower i pojechałaś na miejsce umówionego spotkania. Cztery koleżanki już na Ciebie czekały, chwilę się spóźniłaś przez ten krótki pokaz mody. Wymieniłyście kilka zdań na temat wyboru trasu poczym wyruszyłyście w drogę. Było gorąco więc z szosy zjechałyście na drogę wiodącą przez las. Powiew wiatru i chłód lasu w bardzo przyjemny sposób ochładzał twe rozgrzane ciało. Jadąc w środku lasu, nagle zobaczyłyście faceta w szarym rozchylonym płaszczu z małym, pomarszczonym fiutkiem. Przyspieszyłyście i w przypływie emocji rozjechałyście się w kilki kierunkach. Ty na nieszczęście zostałaś sama. Gęsto rosnące drzewa dostatecznie ograniczały widoczność byś zgubiła drogę … Jadąc przed siebie i w ten sposób szukając wyjścia z lasu. Trafiłaś na dość spory, odsłonięty teren. Cała łąka porośnięta była gęstą trawą i różnorakim kwieciem. Starając skrócić sobie drogę ruszyłaś na przód. Niespodziewanie zobaczyłaś coś wśród gęstych traw, zeszłaś z roweru i podeszłaś bliżej. Leżał tam nagi mężczyzna, zupełnie nagi, wysoki brunet o umięśnionej sylwetce. Leżał na dosyć sporym kocu, obok leżała woda, rower. Mimo, że podeszłaś dość blisko, nie zorientował się, że przyszłaś. Miał zamknięte oczy, prawdopodobnie spał. Z obawy, że coś mi się stało poklepałaś mnie delikatnie po policzku, chrapnięciem utwierdziłem Cię, że po prostu smacznie śpię. W twoje głowię powstało tysiąc różnych myśli gwałciciel, nudysta, narkoman, ale jedna myśl przeważała nad reszta -„ ale ma boskiego penisa, chyba nie stanie się ni złego jeśli go spróbuję ”- Wzięłaś go w rączkę kilka ruchów w dół i w górę. Zaczęłaś go ssać jak mała dziewczynka, po kilku chwilach kutas zaczął robić się sztywny. Poczułaś, że zaczynasz robić się wilgotna więc zaczęłaś masować się po muszelce… Poczułaś naglę nieodpartą pokusę by poczuć go w sobie. Zdjęłaś shorty i majteczki, weszłaś na mnie w rozkroku poczym delikatnie usiadłaś na mego penisa. Słońce cudownie przypiekało twoją skórę, chcąc opalić się cała zdjęłaś również top i stanik. Twe piersi skąpane w promieniach słońca są przepiękne. Wznosisz się i opadasz, nie śpieszysz się, po prostu żyjesz chwila, czerpiesz przyjemność. Ujeżdżasz mnie niczym zabawkę, najważniejsza jest twoja rozkosz. Poruszając biodrami ocierasz się o mnie, sprawiając sobie rozkosz. Czujesz jak on zaczyna w tobie pulsować, rytmiczne nabrzmiewanie doprowadza Cię do szaleństwa. Aż w końcu on dochodzi w tobie doprowadzając Cię do orgazmu, piekące słońce tylko pogłębiło uczucie spełnienia jakie Cię spotkało, piękne kolory wokół Ciebie wprowadziły Cię w stan niesamowitej euforii. Szczęście tak Cię zajęło, że nie zauważyłaś przyglądającego Ci się ze zdziwieniem faceta na którym siedziałaś. Delikatnym ruchem dłoni zamknęłaś mi oczy. Po wyczerpującym orgazmie z powrotem usnąłem. Spokojnie, wstałaś, ubrałaś się i ruszyłaś dalej szukać wyjścia z tego lasu. Jedno pytanie krążyło Ci w głowie „czy powiedzieć o tym dziewczynom”

Początkujacy chetnyniunio@wp.pl

Dodaj komentarz