Lesby
Od kilku miesięcy jestem fotografem. Robię przeróżne zdjęcia, ale tej sesji nie zapomnę do końca życia. Umówiłam się z nią na sobotę, na 17-tą. To miało być kilka zdjęć dla jej faceta. Wiedziałam o jakie zdjęcia chodzi, gdyż już nie raz wykonywałam podobne zlecenia. O 16-tej byłam już w studio. Trzeba było wszystko odpowiednio przygotować. Zresztą chciałam się zastanowić nad konkretnymi pozami. Była punktualnie. Początkowo miałam wrażenie, że się krępuje, że nie bardzo jest przekonana do tej sesji. Wyjaśniłam jej, jak to mniej więcej będzie wyglądało. Chyba była zadowolona z moich pomysłów, gdyż uśmiechała się. Miałam wrażenie, że mnie polubiła, a na pewno zaakceptowała. Miała na głowie burzę kruczo czarnych włosów, brązowe oczy, piękne zęby i pięknie opalone ciało. Moją uwagę zwróciły jej krągłe piersi. Nie były zbyt duże, ale ich kształt...można było pozazdrościć. Jej skóra była bardzo jędrna. Idealne kształty. Pewnie miała wielu adoratorów. Nie była zbyt wysoka, ale miała cudowne, długie nogi, choć może tak tylko mi się wydawało ze względu na jej czarne buty na wysokim obcasie. Była ubrana bardzo seksownie, gdyż tak się umawiałyśmy. Te fotki miały olśnić jej faceta. Założyła czarny, koronkowy staniczek, a na to prześwitującą, czarną bluzeczkę. Do tego miała również czarną miniówkę. Kiedy się przychyliła widać było koniuszki zgrabnych pośladków. Po chwili rozmowy rozpoczęłyśmy sesję. Zaczęłam od mniej śmiałych zdjęć, aby oswoić ją z sobą i z obiektywem. W pierwszej pozie ułożyłam ją na czerwonej, skórzanej kanapie. Prezentowała się bosko. Po wykonaniu kilku fotek z udziałem łóżka poprosiłam ją o pozbycie się bluzeczki. W kolejnej pozie pozwoliłyśmy delikatnie opaść ramiączku od biustonosza. Wyglądała naprawdę kusząco. Nadszedł moment na zdjęcie spódnicy. Pozostawiłam ją w czarnej koronkowej bieliźnie i pięknych szpileczkach. Teraz robiłyśmy zdjęcia z użyciem krzesła. Nawet nie musiałam zbytnio jej ustawiać. Sama wspaniale prężyła swoje ciało. Wyginała się w bardzo ponętnych pozach. Nagle poczułam, że zaczyna mnie to podniecać. Robiłam coraz więcej zdjęć, coraz bardziej śmiałych. Kiedy podeszłam do niej, żeby poprawić jej włosy spojrzała mi w oczy i zalotnie się uśmiechnęła. Pomyślałam, że dłużej nie wytrzymam i zaczęłam rozpinać jej staniczek używając pretekstu, że to mój pomysł na kolejną fotkę. Ku mojemu zaskoczeniu odwróciła się do mnie przodem i dotknęła moich włosów. Teraz już wiedziałam, że ona też tego pragnie. Zaczęła zdejmować mi bluzkę, a ja nie mogłam się już powstrzymać i dotknęłam jej cipki przez materiał stringów. Była pięknie wydepilowana i lekko wilgotna. W tym czasie ona zajęła się moimi spodniami, a następnie biustonoszem. Stałyśmy przed sobą w samych stringach. Pomyślałam, że na łóżku będzie nam wygodniej i tam ją zaciągnęłam. Położyła się na plecach i czekała na mój ruch. Miałam ją całą przed sobą. Zaczęłyśmy się delikatnie całować. Czułam, że robię się powoli wilgotna. Nasze języki spotykały się w erotycznym tańcu, nasze śliny zaczęły się mieszać. Poczułam jej dłonie na moich piersiach. Zaczęła je delikatnie masować. Moje ręce powędrowały między jej uda. Ściągnęłam z niej stringi. Czułam jak jej dłonie powoli wędrują w kierunku mojej pupy. Odchyliła tylko moje stringi na bok i włożyła koniuszek palca w mój odbyt. Było mi coraz lepiej. Pragnęłam więcej. Pozbyłam się moich stringów i zaczęłam całować jej piersi. Cicho wzdychała. Delikatnie przygryzłam jej lewy sutek. Słyszałam jak przyspiesza jej oddech. Nagle poczułam jej kolano masujące moją muszelkę. Robiła się coraz bardziej ukrwiona i mokra. Potem przyjęłyśmy pozycję 69. Przede mną ukazała się jej piękna cipka. Zaczęłam lizać jej łechtaczkę. Najpierw delikatnie, potem coraz łapczywiej. Do tego dołączyłam swoje dwa palce, które powędrowały do środka jej pochwy. Moje ruchy były rytmiczne i coraz szybsze. Słyszałam jej ciche jęki i jednocześnie czułam, że ona robi mi dokładnie to samo co ja jej. Podniecenie było ogromne. Wiedziałam, że niedługo będziemy szczytować. Nie chciałam jednak tego tak szybko zakończyć. Odwróciłam się do niej przodem i powiedziałam jej, że to ja zadecyduję kiedy ona dojdzie. Kiwnęła potakująco głową. Przyniosłam swój wibrator i włożyłam go jej do pochwy rozpoczynając rytmiczne poruszanie nim. Jej uda zaczęły zbliżać się do siebie ze względu na pracujące mięśnie w jej cipce. Odchyliłam je od siebie siadając między nimi. Znów zaczęłam bawić się jej muszelką łapczywie ją liżąc. Byłam coraz bardziej perwersyjna. Wyjęłam wibrator z jej gorącej, pulsującej cipki i kazałam jej uklęknąć podpierając się na łokciach. Posłusznie wykonała moje polecenie. Przyniosłam olejek i wlałam niewielką ilość do jej odbytu. Zrobił się przyjemnie śliski. Wsunęłam do środka jeden palec, potem drugi i doszłam do wniosku, że jest wystarczająco rozluźniona, żeby włożyć tam wibrator. Przy moim dość energicznym, ale zarazem delikatnym ruchu jęknęła. Wkładałam głęboko wibrator i szybko wyciągałam z powrotem. Widziałam, że masuje sobie dodatkowo łechtaczkę. Wyręczyłam ją w tym. Potem wkładałam wibrator raz do odbytu, a raz do pochwy. Zaczęła krzyczeć: „ Rżnij mnie!” Mówiła, że czuje, jakby miała ten wibrator jednocześnie tu i tu. Nie przestawałam pobudzać jej łechtaczki. Ona pieściła sobie sterczące i twarde sutki. Soki ściekały z niej w dużych ilościach. Przewróciłam ją na plecy i powiedziałam: „Teraz dojdziesz”. Zanurzyłam swój język w jej jamce. Energicznie lizałam łechtaczkę. Sama byłam bardzo podniecona. Robiłam to coraz szybciej i szybciej. Teraz włożyłam jeszcze palce do jej pochwy. Byłam brutalna. Rżnęłam ją, tak jak prosiła. Patrzyłam na jej twarz. Była bardzo podniecona. Nie przestawałam. Widziałam, że pragnie więcej. Jej uda rozchylały się, aby po chwili jej kolana się znów się zetknęły. Krzyczała z rozkoszy i głośno oddychała. Nagle zauważyłam, że powoli dochodzi. Krzyczała: „Nie przestawaj! Mocniej! Oh, tak, właśnie tak!” Zauważyłam, że zesztywniała. Jej kręgosłup wygiął się. Przybrał łukowaty kształt. Jęczała z rozkoszy. Na policzkach miała wypieki. Głęboko oddychała. Po chwili powoli wstała. Cichutko szepnęła mi do ucha „dziękuję” i powiedziała, że jutro przyjdzie po zdjęcia i zrewanżuje się mi za to co zrobiłam. Namiętnie mnie pocałowała i zaczęła się ubierać. Kiedy wyszła wzięłam wibrator i sama doprowadziłam się na szczyt. Nikogo nie było w studio, więc jęczałam oddając się rozkoszy. Po wszystkim zabrałam się za wywoływanie fotek.