Lolitki


Mam na imię Gośka, chodzę do II gimnazjum. Moja chistoria wydarzyła się rok temu, w wakacje. Rodzice wysłali mnie na tydzień wakacji do babci na wieś. Nie chciało mi sie jechac, zwłaszcza że zostawiłam w mieście swojego chłopaka. Szybko jednak zaczęło mi się podobać na wsi. Poznałam tam Marcina... Sliczny, opalony brunet, czarne oczy, 18 lat... Pisałam esy do swojego Kuby, ale wciąż śniłam o słiciaku M. Celowo przechadzałam się pod jego domem ślicznie ubrana, codziennie dbałam o make up. Ale on nie zwracał na mnie uwagi :( Aż pewnego dnia coś się zmieniło... Marcin wpadł do nas, aby pomóc dziadkowi, babcia zaprosiła go do domu na poczęstunek, więc stworzyła się okazja do rozmowy. Skończyliśmy ją na spacerku. Okłamałam Marcina, że mam 16 lat, bo bałam się, że nie da małolacie szansy. Super nam się rozmawiało, przełamaliśmy lody. Następnego dnia Marcin miał wpaść do dziadka jeszcze raz. Całą noc śniłam o jego oczach... I kombinowałam, jak się ubrać, aby zrobić na nim wrarzenie. W końcu włożyłam białą minióweczkę i bluzeczkę odsłaniającą brzuszek. Zalotnie rozpuściłam włosy, pomalowałam rzęsy i usta swoim naj;epszym błyszczykiem. Marcin pomagał dziadkowi, a ja kręciłam się obok. Widziałam, że robię na nim wrarzenie, bo odrywał się od pracy, uśmiechał. Potem zaproponował mi przejażdzkę w fajne miejsce. Poszedł do domu się przebrać i podjechał po mnie autem. Czułam zapach jego perfum... czułam, że jestem nim zauroczona. pojechaliśmy na fajną leśną polank ę. M. rozłoż ył koc i położyliśmy się. zaczelismy gadać i patrzeć sobie w oczy. Nagle pod wpływem impulsu zbliżyłam swoje usta do jego ust i zaczęłam go całować. Marcinowi wyraźnie sprawiło to przyjemność. Potem nagle powiedział mi, że jestem śliczna i że mu się podobam, a potem spytał, czy lubię zdecydowanych facetów. powiedziałam, że tak... po chwili on położył mnie ma plecach na kocu i pewnym ruchem spuścił spódniczke i majtki. Byłam w szoku, zwłaszcza, że nikt wcześniej nie widział mnie nago. Automatycznie mocno zacisnęłam uda, ale on zgiął mi nogi w kolanach i mocnym ruchem je rozszerzył. nie zdąrzyłam nic powiedzieć, bo on już miał palce w mojej muszelce. głaskał mnie najpierw wolno, potem szybko, potem wsadził palec i mocno nim kręcił. potem zaczął mnie tak lizać. Zaczęłam jęczeć z rozkoszy, on spytał, czy mi dobrze, więc powiedziałam, że tak. On odpowiedział, że w takim razie ja mu muszę dać coś w nagrodę. pociągnął mnie za rękę i poprowadził do samochodu. Kazał mi się oprzeć o maskę i wypiąć pupę. opierałam się, więc on dał mi klapsa i powiedział, że mam być posłuszna. zrobiłam to co kazał, a on zaczął mi wkładać palec w dziurkę od tyłu. potem poczułam, że mam jego palec w drugiej dziurce. krzyczał "wypnij się mocniej, bo dostaniesz". włożył mi drugi palec. bolało mocno, ale on nie przestawał. w końcu rozpiął rozporek i zbliżył do moich pośladków penisa. zaczęłam drżeć i prosić, aby mi go nie wkładał, ale on już mocno mnie ściskał za uda i powiedział, że mam być grzeczna. dostałam kolejnego klapsa. krzyczałam "nie". bił mnie coraz mocniej, więc przestałam. posłusznie wypięłam pupę i rozsunęłam uda. jeszcze raz włożył mi tam dwa palce, potem trzy, aż nagle pocz ułam mocne pchnięcie. krzyknęłam z bólu, ale on skrzyczał mnie za to, kazał zamknąć się. potem M. posuwał mnie coraz mocniej, a mnie to zaczęło rajcować i sprawiać przyjemność. jak do tego dołożył dłoń pieszczącą muszelkę to wariowałam z rozkoszy. czułam, jak we mnie wytrysnął. potem wziął mnie i położył na nowo na kocu. sam rozebrał się całkowicie, ze mnie też zdarł bluzkę i stanik. powiedział, że marzy, aby mnie ostro rżnąć, ale pewnie ja nie chcę, więc chce tylko obejrzeć moje cycuszki. mówił to pieszcząc moją muszelkę. wkładał do niej coraz więcej palców, a ja drżałam z podniecenia. nie wytrzymałam i krzyknęłam, żeby to zrobił, że ma mnie rżnąć. maksymalnie rozszerzyłam nogi dając mu znak, że ma wejść. mocno mnie szarpął. kazał mi jeszcze raz podejśc do auta i wystawić tyłek. aż mnie rzucił na maskę. posłusznie wypięłam pupę. tym razem jego penis zaczął wbijać się w moją pochwę. zabolało, ale było bosko. robił na zmianę lekkie posunięcia i takie, że aż myślałam, że mnie rozerwie. opadliśmy na ziemię i przybraliśmy pozycję na pieska. posuwał mnie tak, że wariowałam. potem dołoż ył do tego ściskanie cycuszków. wyszedł ze mnie i kazał położyć się przodem. wszedł jeszcze raz, tyle że w innej pozycji i oboje mieliśmy orgazm. było cudownie. bolała mnie dupa, ale czułam się kobietą... teraz wciąż jestem z Kubą, ale nasze spotkania z Marcinem zawsze kończą się ostrym seksem...

Lolitki