Mamuśka

Mam 30 lat jestem kobietą,mam dziecko i faceta od 12 lat…w moim zyciu nie ulozylo sie tak jak powinno,nie kocham mojego faceta jednak ze wzgledow materialnych i mieszkaniowych siedze przy nim nie mogac rozwinac skrzydeł,moj facet spi osobno wracaczesto nad ranem do domu ,znika wieczorami a ja siedze i siedze w domu az ktoregos dnia weszlam na jakis czat o tak z nudow powiedzmy…weszlam zaczepil mnie chlopak o imieniu Michal pisalesmy chyba do rana:)pamietam ze ledwie zdazylam do pracy,pisalismy chyba z pol roku,pozniej kontakt sie urwal a zktoregos dnia postanowilam sie odezwac i napisalam…Michal zaproponowal ze przyjedzie na spotkanie…pelna obaw zgodzilam sie.mial byc o 20.30,z sercem w gardle poszlam pod adres gdzie wynajelam pokuj telefonicznie,stanelam pod klatka i czekalam na niego,zadzwonil ze juz idzie…mmmm jak go ujzalam myslalam ze padne,byl jeszcze bardziej meski niz na zdjeciu,od razu podszedl zaczelismy sie calowac o tak pod klatka ,jego reka zlapala mnie za tylek-mocno i zdecydowanie…poszlismy na gore,wpadlismy na siebie jak zwierzeta…sprawdzalismy siebie czy wszystko co pisalismy bylo prawda,obciagalam jego fiuta mimo wielkosci po jaja,dlawilam sie nim a obciagalam…bzykal mnie mocno cho chwile mowiac moja suka,moja suka…podniecalo mnie to strasznie,blagalam by rznol mnie mocniej,by wsadzil mi reke w cipke,zrobil to wsadzil mi reke w cipke a kutasa w dupke,mimo ostrego jebania w dupke wsadzil delikatnie ,zaimponowal mi wszystkim swoja mlodoscia i doswiadczeniem,lizal mi tak cipke jak nikt inny,jebal jak suke mocno i bez hamulcow,bil po posladkach i spuscil sie na buzie duzym wytryskiem,jego sperma miala wspanialy smak…kiedy bylo juz po wszystkim przytulil mnie mocno i patrzylismy sobie gleboko w oczy…bardzo dlugo,wcale nie trzeba bylo rozmawiac,cieszylismy sie soba ze jestesmy razem dzis w jakims obcym mieszkaniu…Michal byl zmeczony widzialam to jechal taki kawal ja musialam isc do domu,ubralam sie i wyszlam,lzy plynely mi po policzkach jak schodzilam po schodach wiedzilam ze to na raz,tlumaczylam sobie ze to 6 lat roznicy ze nie odezwie sie napewno:(a jednak odezwal sie:)i nadal odzywa i wiem ze jeszcze nie raz sie spotkamy…dziekuje losowi ze poznalam takiego chlopaka…zaluje tylko ze nie ma 30 lat albo ja 20…

Dodaj komentarz