Mój pierwszy raz…

Zacznę od tego że mam na imię Paulina. Zaczęło się to kiedy miałam 16lat, mój chłopak był starszy ode mnie o 2lata. Kiedy wychodziłam ze szkoły on jak zawsze czekał już na mnie pod szkoła. Tego dnia postanowiłam pójść po szkole do niego. Gdy tylko weszliśmy do mieszkania zaczęliśmy się całować. Krok po kroczku i już byliśmy u niego w pokoju. Szybko pomógł mi ściągnąć bluzkę i nim się obróciłam stałam już w staniczku :) Szybko ściągnął mi spodnie i zostałam w bieliźnie, a on sam pozbył się szybko ciuchów. Zapytał czy na pewno tego chcę ja tylko kiwnięciem głowy potwierdziłam… Za pierwszym razem wszedł bardzo powoli trochę zabolało, błonka pękła i uświadomiłam sobie, że nie jestem już dziewicom. Z każdą chwilą wchodził coraz dalej i mocniej ja tylko jęczałam i zwijałam się z rozkoszy. Długo nie trzeba było czekać na orgazm bo kilka mocnych pchnięć i miałam najsilniejszy orgazm w całym moim życiu, On rżnął mnie jeszcze kilka minut i sam doszedł. Wystrzelił we mnie salwą gorącej białej spermy. Czułam się jak w niebie. Kochaliśmy się bez kondona i kilka tygodni po tym dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Nie robiłam sobie z tego dużo nadziei najważniejsze, że ciągle to powtarzamy teraz razem w walterem będziemy wychowywać nasze dziecko

Dodaj komentarz