Mrrrrrrrruczko suczko

Szłam przez park. Było ciemno i zimno. Późna godzina sprawiała, że po moim ciele przechodziły ciarki. Bałam się zboczeńców, a ostatnio jakiś grasuje po mieście. Szłam dalej. Zobaczyłam dwie osoby siedzące na ławce. Byłam napalona. Moje sutki zaczęły robić się sztywne. Z dołu leciały mi soki, a że miałam spódniczkę wszystko skapywało na ziemię. Podeszłam do nich i spytałam, czy mają ochotę na sex. Byli gejami :O wzajemnie robili sobie dobrze. Usiadłam obok ławki i patrząc na nich, zabawiałam swoją muszelkę. Zaprosili mnie do siebie. Z chęcią przyjęłam zaproszenie. Szłam za nimi, a po nogach dalej mi leciało. Oni szli ze sztywnymi kutasami, które wystawały im przez rozporki jak armata. Kiedy doszliśmy poprosili, żebym usiadła na łóżko. Przywiązali mnie do niego. Czułam się jak szmata. Ale byłam podniecona. Zerwali ze mnie ubrania i włączyli wiatrak. Moje włosy rozwiewał sztuczny wiatr. Mieli nieogolone chuje. Im też rozwiewało. Było zabawnie. Zaczęli się mną bawić. Jeden wepchnął mi swojego do ust, a drugi próbował rżnąć mnie od tyłu. Bolało mnie, ale było mi dobrze.. Po kilku minutach nie wytrzymał. Próbowałam połknąć całą jego spermę lecz nie dałam rady. Wyciekało mi kącikami ust, a drugi koleś to zlizywał. Miał język jak krowa. Ogromny i gruby. Potem zaczął lizać mi muszelkę, a chuja wkładał do ust kolegi. Prawie jak gra w twista. Mieliśmy różne pozycje. Zbudowaliśmy nawet szałas.. ja leżałam, jeden wkładał mi w cipę a drugi w dupę. Czułam, że w środku się stykają. Mieli takie wielkie, że przerywali mnie prawie. W pewnym momencie nie wytrzymali. Obaj się we mnie spuścili. Nie narzekałam, było mi dobrze. Ich sperma była gorąca. Trochę zostawiłam sobie na rano. Do wypicia, rzecz jasna. Postawiłam w kubku na szafce nocnej. Rżnęli mnie jeszcze przez trzy godziny. W każdej pozycji. Jak kurwę. Miałam kilkanaście orgazmów. Wróciłam do domu po tygodniu. Wyruchana jak mruczka suczka. Resztę historii zostawię dla siebie .
PISZCIE DO MNIE ♥

Dodaj komentarz