Na basenie

Kilka tygodni temu przyszedłeś do mnie, chwyciłeś mnie za rękę i wyciągnąłeś na dwór bez słowa wyjaśnienia. Zdziwiłam się lekko. Gdy zapytałam o co chodzi, Ty odpowiedziałeś, że masz dla mnie miłą niespodziankę. „No dobrze. Skoro tak to będzie jak chcesz” – pomyślałam. Zaprowadziłeś mnie na basen. Tłumaczyłam Ci chyba z tuzin razy, że nie mam stroju, na co odparłeś, że będziemy się kąpać nago. Wyśmiałam Cię. Jednak gdy tylko weszliśmy zauważyłam coś dziwnego. Cały basen był pusty. Ciekawość mnie zżerała, więc zapytałam, czy to Twoja sprawka. „Wynająłem cały basen tylko dla nas dwojga” odparłeś po chwili namysłu. Po czymś takim musiałam iść z Tobą. Kiedy weszliśmy do środka, Ty zapaliłeś chyba z tysiąc świeczek zapachowych. Zrobiła się romantyczna poświata i piękny zapach lawendy unosił się w powietrzu. Kazałam Ci się odwrócić, rozebrałam się i weszłam do ciepłej wody. Wszedłeś zaraz za mną bez żadnych oporów. Gdy zobaczyłam Cię nago, nie wiem dlaczego, zrobiłam się strasznie napalona. Usiadłeś tuż obok mnie i objąłeś mnie ramieniem. Zacząłeś robić mi masaż. Czułam się świetnie i byłam zrelaksowana. Po chwili, mnie namiętnie pocałowałeś. Moja ręka samoczynnie przesunęła się w okolice Twojego krocza. Zaczęłam pieścić Twoje jądra. Chwile później chwyciłam Twojego nabrzmiałego kutasa obiema dłońmi i zaczęłam się nim bawić. Po Twojej minie wywnioskowałam, że Ci się spodobało. Chciałam zrobić coś więcej. Odgarnęłam grzywkę i sprawnym języczkiem polizałam czubek Twej pały. Po krótkim lizaniu wzięłam go do ust i energicznie ssałam. Robiłam to najlepiej jak umiałam. Zauważyłam, że zacząłeś szybciej oddychać i bez kontroli unosiłeś w górę biodra. Krótko mówiąc – pieprzyłeś mnie w usta w które chwile później się spuściłeś potężnym ładunkiem spermy. Próbowałam połknąć wszystko, jednak z kącików mi trochę spłynęło. Następnie Ty wziąłeś się do pracy. Twoja dłoń powędrowała na moją mokrą piczkę. Zacząłeś ją masować całując mnie po szyi. Było cudownie. Włożyłeś jeden palec, następnie drugi i w końcu trzeci. Poruszałeś nimi bardzo szybko i energicznie poruszać. Byłam w siódmym niebie. Przyspieszyłeś tempo i czułam jak podniecenie sięga zenitu. Wypuściłam soki, które ochoczo zlizałeś co do kropelki. Klepnąłeś mnie w dupe i powiedziałeś, że to jeszcze nie koniec. Kazałeś mi się wypiąć, bo chcesz mnie wziąć od tyłu. Posłusznie to zrobiłam, a Ty zacząłeś mnie ruchać najmocniej jak to tylko możliwe. Jezu jak mi było przyjemnie. Stękałam i wiłam się z rozkoszy przed Tobą. Wtedy przyspieszyłeś. Powiedziałam, że możesz dojść we mnie, gdyż mam dni niepłodne, z czego się znacząco ucieszyłeś. Zrobiłeś tak jak mówiłam. Może to właśnie przez to miałeś po niecałej minucie ochotę na dalszą zabawę. Chwyciłeś mnie mocno za biodra i leżąc wsadzałeś swe wielkie prącie w moją napaloną muszelke. Czułam jak wszystkie moje mięśnie naraz się spinają i szykuje się kolejny orgazm. Był coraz bliżej i wiedziałam, że wkrótce to nastąpi. Oboje rytmicznie poruszaliśmy biodrami. W końcu stało się. Doszliśmy w tym samym momencie po czym padliśmy wyczerpani. Było cudownie i bajecznie. Wyszliśmy pod prysznice i zaczęliśmy powoli się zbierać w drogę powrotną. Pod prysznicem zdążyłam jeszcze zrobić CI loda i poszliśmy się ubrać. Gdy dotarliśmy do domu pocałowałeś mnie na pożegnanie dziękując na ucho za najlepszy seks w Twoim życiu. Zrobiłam to samo i się rozeszliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


osiem × = 16