Na Dwa Baty


Zbliżały się wakacje, jestem nauczycielka wiec zapowiadały sie dwa długie miesiące. Jako że mój narzeczony pracował a urlop zaplanował na koniec sierpnia czekała mnie nuda. Aż pewnego dnia zadzwoniła znajoma z kopalni i zaproponowała mi kolonie nad morzem, tłumaczyła że odpadła im wychowawczyni a mnie znają i mają nadzieje ze uratuje im życie. Po naradzie za narzeczonym zgodziłam sie. Ani się obróciłam a był już lipiec i wyjazd na kolonie. W autobusie zaczęłam żałować dostalam nieznośna grupę pierwszoklasistów. reszta kadry była beznadziejna. Żałowałam ze zamiast sie byczyć czekając na narzecoznego sama sie wkopałam w bagno. Na szczęście było tyle roboty że nawet nie miałam kiedy tęsknić, ale mimo tego codziennie wieczorem dzwoniłam do narzeczonego by zdać mu relacje z dnia.Później szlam na zakupy do sklepu Żabka, chodziłam ja, bo umiałam sie przemknąć obok budki strażnika. A tak naprawdę to zawsze mu kupiłam piwko on w zamian odwdzięczył sie żartem. Ogólnie pan strażnik - Adam był bardzo sympatyczny.To wszystko stało się ostatniego wieczoru przed wyjazdem, tradycyjnie telefon radość ze już jutro wyjazd. Później zamówienie co mam kupić. Mijając budkę Adama widzialam ze nie jest sam wiec przemknęłam tylko, nie zagadując go. Dopiero jak wracałam Adam mnie zauważył. Przystanęłam chwilka rozmowy, okazało sie że ten drugi typ to Jurek jego kolega, a wizyta spowodowana jest urodzinami Adama. Jurek zaczął zagadywać żebym została na chwilkę pogadała, na odczepnego powiedziałam ze jak zasną moi podopieczni to przyjdę. No i tak zrobiłam przeszłam przez pokoje wszyscy spali, dyżuru nie miałam wiec poszłam pod prysznic. No i poszłam do solenizanta na chwilkę. Panowie już byli wstawieni, ale tak że humor był i sypali kawałami. Zrobili mi drinka, było wesoło odmiana od kolonijnej codzienności. Wypiłam drinka, był dość mocny, wstałam i zaczęłam się zegnać, rano trzeba było wcześnie wstać i szykować sie do wyjazdu. Panowie byli smutni że muszę iść, ale jak powiedzieli jak trzeba to trzeba.Wychodząc Adam zagadał że chciałby sie pożegnać, powiedziałam ze dla solenizanta wszystko.Adam podszedł i sie przytulił, bardzo mocno. do tego zaczął mi cmoki w usta robić. Po sekundzie jakaś chwila mojej słabości się trafiła i się zaczęło.... Zaczęliśmy sie całować bardzo namiętnie, zapomniałam sie i nie umiałam przestać. Czułam jak Adam sie napala. I nagle SZOK poczułam dłonie Jurka jak zaczyna mnie nieśmiało masować po pupie pod spódniczka. Nie protestowałam to wszystko wręcz paraliżowało mnie.Po chwili czułam jak Jurek odsuwa moje majtki i wsuwa mi swoje paluchy w moja myszkę, Adam w tym czasie ciągle mnie całował i pieścił po piersiach.Paraliż zaczął się zmieniać w niewiarygodne podniecenie. Marzyłam kiedyś o takim czymś, ale nie myślałam ze to zrobię kiedykolwiek. Dosłownie po kilku minutach, stałam między nimi praktycznie naga. Płonęłam, czując ich dłonie i sama zaczęłam pieścić Adama, który był już twardy i sterczący. I taki gruby był jago penis! Cała ta sytuacja sprawiła, że miałam ochotę, mimo że tego nie lubię na oral. Powiedziałam im że tego chce, oni spełnili moja prośbę i stanęli obaj przedemna z spuszczonymi spodniami :) Na nic nie czekając zabrałam sie do pracy. Zaczęłam ssać, Jurek miał dłuższego, a Adam grubszego. Czułam sie niesamowicie perwersyjnie. Doprowadzając ich prawie do szaleństwa wstałąm i rozebrałam się do naga na ten widok obaj mocno sie masturbowali. Jurek powiedzial: Teraz Cie mocno zerzniemy. Usiadłam na Adamie i zaczęłam sie rytmicznie poruszać. Jurek w tym czasie lizał moja pupe i wsuwał w nia palce,co chwilke czułam w środku jego palec. W końcu nagle poczułam taki dość przyjemny ból. To Jurek wsunął we mnie swoim kutaskiem. Miałam orgazm od razu jak to zrobił, jak poczułam że obaj są we mnie. JAk ja się wtedy czuła to nie do opisania,ale tak mi się to podobało a oni coraz bardziej napaleni nie zauważyli ze mam orgazm tylko dalej mnie posuwali dla swojej satysfakcji. Po chwili miałam kolejny orgazm, nie umiałam się opanować ta sytuacja mnie przerosła. Błagałam ich żeby mocniej mnie rżnęli mmm było cudnie! I nagle poszła lawina najpierw od Jurka poczułam jak mi zalewa ciepło moja pupe. Jak on jeszcze nie skończył to Adam miał orgazm, czułam sie jak boginni. Tak zastygliśmy na chwile, wymęczeni. Później bez słowa poszłam do pokoju.

Na Dwa Baty