Nałóg

Cześć, napisze Wam co mi sie wydarzyło parę miesięcy temu. Ale najpierw napiszę cos o sobie. Mam 17 lat, chodzę do liceum w Szczecinie. Od 3 lat masturbuje się, to jest mój nałóg. Zwykła zabawa już mi nie wystarcza i aż boje się pomyśleć w jaki sposób następny raz zrobie sobie dobrze.

To był piątek. Do szkoły miałam na 8.00, lekcje były na prawdę nudne. Ostatnia lekcja to była chemia. Siedziałam sama przy oknie i myślałam sobie co będę robić po szkole. Po chwili zastanowienia się uświadomiłam sobie, że do 20 wieczór mam wolną chatę. Od razu przyszła mi do głowy myśl, że mogę to wykorzystać i się zbawić. Zadzwonił dzwonek, spakowałam się i wyszłam z klasy. Gdy już szłam do domu, cały czas myślałam co będę robić w domu. Dzień był nudny, więc chciałam coś więcej niż oglądanie pornosów i chodzenie goła po całym domu. Chciałam czegoś ekstremalnego. Mieszkałam blisko szkoły i lasu. Pomyślałam, że może porobię coś w lesie. Zawróciłam i poszłam w stronę lasu. Było ciepło, około 25st., miałam ubraną czerwoną spódniczkę do połowy ud, może trochę krótszą. U góry biały t-shirt. Zdziwiłam się gdy zobaczyłam tyle osób w lesie spacerujących. Trochę mi to przeszkadzało ale po chwili pomyślałam sobie, ze tak będzie bardziej ekstremalnie. Poszłam trochę w głąb lasu ale nie wychodziłam za główne dróżki. Mój las znam prawie na pamięć, często jeżdżę na rowerze, znałam już ‚uliczki’ ukryte krzakami i inną roślinnością. Od razu poszłam w jedno miejsce. Gdy byłam na miejscu rozglądnęłam się czy nikogo nie ma. W około nikogo nie było, tylko było słychać szelest liści. Stałam na głównej dróżce, było takie jakby skrzyżowanie, prosto i w lewo ciągnęła się droga. Na prawo było miejsce, którego z dróżki nie było widać, taką miałam nadzieję. Weszłam w głąb krzaków, za krzakami była mała polanka. Od razu nie zdejmując spódniczki zdjęłam majteczki, schowałam je do kieszeni. Jeszce raz rozglądnęłam sie czy nikogo nie ma. Pomyślałam sobie kto by tu przychodził. Ukucnęłam, podwinęłam spódniczkę i zaczęłam siusiać na trawę. Było to bardzo przyjemne uczucie. Leciutko masowałam sobie muszelkę, ale po chwili przypomniało mi się że to miało być ekstremalne. Poszłam na całość, wyszłam z krzaków i usiadłam na ławce przy głównej dróżce. Zobaczyłam, że idzie pani z wózkiem, miała lat około z 30. Usiadłam po turecku tak aby mi było widać krocze. Gdy przechodziła obok mnie nawet tego nie zauważyła, więc czekałam na kogoś innego. Jest. Szła z dala dziewczyna, może 18-19 lat z psem. Od razu podwinęłam jeszcze mocniej spódniczkę. Patrze cały czas na nią. Pies nie był na smyczy, podbiegł do mnie i lizał moją rękę. Specjalnie dawałam się lizać aby ta dziewczyna podeszła i wzięła psa. Nagle dziewczyna na prawdę podchodzi. brzuch mnie bolał z denerwowania. Gdy chciała zabrać psa od mojej ręki, jej wzrok zatrzymał się na moim kroczu. Czekałam co zrobi. Spojrzała na mnie i zapytała:
-Zrobiłaś to specjalnie ?
Nie wiem jakim cudem ale powiedziałam ‚tak’
-Nie wiesz, że mógł cię ktoś zgwałcić ?!
-Ale ja tylko …- przestraszyłam się troszeczkę
-No ale robiąc to chciałaś abym zobaczyła twoje krocze?
-Tak-wyjąkałam
-No to pokaż dokładniej.
Myślałam że tylko tak mówi.
-No co teraz już nie chcesz ?
-Nie, już tego nie będę robić, obiecuje.
-ściągaj spódniczkę ! – nagle krzyknęła.
-O co ci chodzi ? Nic nie będę ściągała.
-Zdejmuj albo poszczuje cię psem !
W tej chwili zdałam sobie sprawę, ze ona nie żartuje. Musiałam ściągnąć spódniczkę ale teraz się wstydziłam. Zdjęłam spódniczkę zakrywając się. Zaciągnęła mnie na ta polankę co wcześniej byłam.
-Połóż się.
-Ale po co ?
-Żebym mogła dać ci kare.
Położyłam sie, bardzo bałam się co sie dalej stanie.
-Zaraz się przekonasz po co mi pies.
Nie wiedziałam o co jej chodzi. Wzięła psa i kazała lizać moją cipę. Bałam się, że mnie ugryzie , wyrywałam się.
-leż spokojnie to nic ci nie zrobi, da ci tylko przyjemność.
Nagle pies zaczął lizać moją muszelkę. Był w tym ‚obcykany’, pewnie nie raz lizał jej cipe. Płakałam ale po chwili poczułam podniecenie. Czułam jak moja cipka robi się, bardzo szybko mokra i wypływają z niej soki. Nigdy czegoś takiego nie czułam! Co raz szybciej oddychałam, czasami pojękując. Orgazm zbliżał się w szybkim tempie. Wyginałam się z podniecenia, krzyczałam głośno, pewnie nie jeden przechodzący to słyszał. Ale teraz to mnie nie interesowało, skupiłam się na tym aby jak najszybciej dojść do orgazmu. Pies cały czas lizał mi krocze, a moje soki wypływały jak strumień. Po około 5 minutach dostałam ogromnego orgazmu, pierwszy raz miałam wytrysk !. Dziewczyna zabrała psa i poszła. Ja jeszcze z parę minut leżałam i odpoczywałam. Wracając do domu nawet nie założyłam majtek.
Gdy moja mama wróciła do domu z pracy powiedziałam jej, że chce mieć psa …

Dodaj komentarz