Nasza rocznica

Wracasz do domu, chcesz wołać, że już jesteś, ale zatyka Cię. W przedpokoju przyciemnione światło, słychać cichą, nastrojową muzykę dobiegającą z dużego pokoju. Idziesz do dużego pokoju, patrzysz a na stole kolacja, wino w butelce, kieliszki, świece. Wchodzisz głębiej, rozglądasz się. Bezszelestnie zachodzę Cię od tyłu, łapię w talii jedną ręką i całuję w szyję. Odwracasz się, a ja drugą ręką trzymam wieszak z piękną czerwoną sukienką. Pytasz się:
- To dla mnie? Naprawdę?
- Tak.. załóż na siebie, kochanie

Idziesz do naszej sypialni, przebierasz się. Wracasz do mnie, całujesz mnie w usta i chwilę tańczymy. Jemy kolację, rozmawiamy, wspominamy jak to się poznaliśmy, nasze bycie ze sobą, nasz pierwszy seks i sprzeciwy Twoich rodziców. Pijemy wino, śmiejemy się i cieszymy, że jesteśmy i będziemy ze sobą do końca życia. Po kolacji sprzątam ze stołu, pomagasz mi. Mówię:
- Idź do łazienki kochanie, ciepła kąpiel czeka. Ja zaraz przyjdę.

Idziesz do łazienki nago, widzę to i uśmiecham się. Wchodzisz, patrzysz a na powierzchni wody czerwone płatki róży. Cieszysz się jak dziecko, zawsze coś takiego chciałaś. Palą się kadzidełka. Wchodzisz do wody. Po chwili dołączam do Ciebie. Jesteś przeszczęśliwa i dziękujesz mi głębokim pocałunkiem. Sięgam za siebie po kieliszki i butelke wina. Pijemy i rozmawiamy. Myjemy się nawzajem ze szczególną lubością dotykając okolic intymnych. Gdy woda robi się już chłodna wychodzimy. Idziemy nago do sypialni. Łóżko przygotowane, tylko nowe prześcieradło i poduszki, nic więcej. Kładziemy się obok siebie i całujemy się. Dotykasz mi kolegi, ale mówię:
- Jeszcze nie kochanie, nie bądź taka napalona, nigdzie nam się nie spieszy. Ja zajmę się Tobą.

Całuję Cię w usta, muskam językiem podniebienie. Następnie biorę do buzi Twoje palce, ssam je. Całuję i przygryzam lekko Twoją szyję, schodzę niżej do piersi. Pieszczę je ręką, ale po chwili jej miejsce zajmują usta. Liżę Ci sutki, przygryzam je lekko. Schodzę z pocałunkami niżej, ale nie do szparki, którą wcześniej dokładnie wydepilowałaś tak, że nie ma żadnych włosów. Omijam ją, całuję wewn. stronę ud. Niżej, masuję Ci stopy, całuję je, ssam palce. Z powrotem idę wyżej, dotykam wargami łechtaczkę, troszkę niżej, leciutko muskam językiem wargi, liżę szybciej trochę, wsadzam go głęboko a następnie ssam łechtaczkę. Doprowadzam Cię do orgazmu, jęczysz. Mówisz:
- Proszę, teraz ja, chcę wziąć go do buzi i sprawić Ci rozkosz

Zgadzam się. Bierzesz go do buzi, liżesz czubek, ssasz go, ruszasz ręką, liżesz kolegów, bierzesz ich całych do buzi. Potem znowu ssasz czubek mojego fallusa, wsadzasz go głębiej. Po paru min takich pieszczot dochodzę. Wypijasz wszystko.

Wchodzę Ci w cipke, powolutku, coraz szybciej. Jęczysz, przyspieszam, pieszczę Ci piersi, całuję Cię w nie i w usta. Zmieniamy pozycję. Teraz Ty skaczesz na koledze, krzyczysz w rytm skakania. Znowu zmieniamy na klasyczną. Kochamy się jak szaleni. Dochodzimy w tym samym czasie, ja zalewam cipke spermą.

Mówię, żebyś się odwróciła. Rozchylam pośladki, liżę Ci wejście do tyłeczka, jęczysz. Smaruję kolegę żelem poślizgowym, wchodzę w tyłek. Posuwam Cię szybko, jęczysz głośno. Parenaście minut później twoja dupcia zostaje zalana ciepłą spermą.

Idziemy pod prysznic, myjemy się. Klękasz i robisz mi wspaniałego loda. Tak dobrego, że głośno jęczę. Potem ja jeszcze raz liżę Ci cipeczke. Kochamy się pod prysznicem, wsadzam Ci w szparkę i szybko posuwam. Dochodzimy po paru minutach.

Zmęczeni wracamy do łóżka. Jest już grubo po północy, koło 3 w nocy. Jeszcze raz wylizuję Ci tyłeczek i wchodzę w niego. Zakładam gumkę prążkowaną z wypustkami i wchodzę znowu w cipke. Krzyczysz wniebogłosy z rozkoszy. Dochodzisz wrzeszcząc, dobrze, że mamy wyrozumiałych sąsiadów.

Zasypiasz w moich objęciach

Dodaj komentarz