Nasze nauki

Byliśmy z Moniką miesiąc po ślubie. Mieszkaliśmy razem z teściami. Nie mogliśmy pozwolić sobie na wynajem mieszkania. Zbieraliśmy pieniądze na własne mieszkanie. Wszystko było w porządku za wyjątkiem jednego. Prawie wcale nie kochaliśmy się bo za ścianą spali teściowie. Szliśmy na spacer, żeby swobodnie się do siebie przytulić, ale o kochaniu też nie było mowy. W domu kochaliśmy się prawie beż wprowadzenia członka do pochwy. Doprowadzaliśmy się do szczytu palcami rąk. Zawsze byliśmy spięci, nie dawało nam to rozkoszy. Wypady samochodem do lasu nie dawały nam też satysfakcji. Ale oboje lubiliśmy turystykę. Dlatego też postanowiliśmy w najbliższą sobotę zrobić wypad w góry. Zarezerwowałem nocleg w gospodarstwie agroturystycznym. Nadszedł piątek, wróciliśmy z pracy zabraliśmy bagaże i pojechaliśmy. Na miejscu okazało się, że pokój jest w osobnym budynku i tę noc będziemy tam sami. Poszliśmy na spacer, żeby rozejrzeć się po okolicy. Szliśmy trzymając się za ręce. Od czasu do czasu przyciągałem delikatnie Monikę do siebie i całowałem. Zachowywaliśmy się jak zadowolone dzieci. Wyczuwaliśmy wolność i to co będzie nocą. Podświadomość mówiła mi, że tej nocy będzie się działo. Wróciliśmy do pokoju o zmroku. Zjedliśmy kolację, włączyłem telewizor i usiedliśmy obok siebie oglądając program. Wziąłem ją za rękę i zacząłem ją głaskać. Monika przytuliła się do mnie. Po chwili położyła się na tapczanie opierając głowę na moich udach dotykając głową członka. Zacząłem gładzić jej włosy, kark, masować końcówki uszu. Wiedziałem, ze ona to bardzo lubi. Monika od czasu do czasu ruszała głową masując mi uda a przede wszystkim członka, który zaczął się powiększać. Przesunąłem rękę na jej biust i zacząłem delikatnie wodzić po nim opuszkami palców. Wzięła moją drugą rękę i zaczęła ją delikatnie całować. Wiedziałem, że zaczyna być coraz bardziej podniecona. Przesunąłem rękę w dół i zacząłem dotykać jej muszelki. Wsunąłem rękę pod jej majteczki, jej muszelka była już wilgotna. Mój członek był naprężony tak, ze prawie nie mieścił się w spodniach. Zacząłem delikatnie pieścić jej muszelkę. „Umyjmy się” zaproponowała. „Idź pierwszy”. Myjąc się zobaczyłem jak członek trochę opadł. Wyszorowałem ciało, umyłem zęby. Ubierałem piżamę jak weszła Monika i powiedziała, żebym zagrzał łóżko. „Może pomóc Ci się umyć” zapytałem. „Dzięki, poradzę sobie” usłyszałem. Położyłem się, zdjąłem dół piżamy i po chwili weszła ona okryta tylko ręcznikiem. Wiedziałem już, że dzisiaj będziemy się kochać do pełnego spełnienia. Wsunęła się do łóżka i przytuliła do mnie. Po chwili byliśmy oboje nadzy. Nasze ręce zaczęły dotykać ciało w różnych zakamarkach. Usta nasze spragnione muskały skórę. Całowałem ją a ręce zaczęły masować jej pośladki. Poczułem jak jej ręka zniża się i chwyta członka u nasady i leciutko masuje. Ustami znalazłem jej piersi, które zrobiły się jakby twardsze i większe. Całowałem je delikatnie. Czułem jak jej piersi unoszą się szybciej, jak zaczyna lekko rozchylać swe nogi. Położyłem rękę na jej mokrej muszelce i zacząłem bawić się jej włosami. Były mokre od jej soków, włożyłem palec do dziureczki i zacząłem masować wnętrze. Czułem jak mój członek pręży się i gotów jest za chwile wykipieć spermą. Lekko zsunąłem się tak, że moje usta znalazły się przy jej szparce. Gdy chciałem ją lizać wzięła mnie za głowę i powiedziała, „ nie, bo się wstydzę”. Nigdy tego nie robiliśmy. Puściła mój narząd rozkoszy. Położyłem się obok i zacząłem taniec języka od początku. Wsadziłem jednocześnie dwa palce w jej szparkę i zacząłem ja masować, ruszać nimi na boki, wkładać coraz głębiej i głębiej, szybciej i wolniej. Zaczęła ruszać biodrami. „Mój ty mocniej, …mocniej”. Włożyłem palce jeszcze głębiej. ”Tak, o tak” mruczała. Wiedziałem, że jest bardzo podniecona i teraz mogę ponowić prośbę o wycałowanie jej ociekającej sokami muszelki. „Chcę wylizać Ci cipeczkę, daj mi ją na chwileczkę, spróbujmy czy będzie ci dobrze” szeptałem do jej ucha. „Ale tylko troszkę a ja wycałuje twojego”. Zgodziłem się i po chwili leżałem twarzą na jej cipce i czułem jak ona bierze mego członka delikatnie w usta i zaczyna go lizać. Włożyłem koniec języka do szparki i zacząłem ją pieścić. Podłożyłem ręce pod jej pośladki zacząłem lekko ugniatać. Poczułem jak Monika zaczyna masować moje jądra. Rozłożyła szerzej nogi i daje mi głębszy dostęp do swego wnętrza. Włożyłem język głębiej liżąc czułem jak z niej płyną soki. Rozkosz rozpierała mnie. Ona z ust zrobiła cipkę i czułem, że zaraz trysnę. Zacząłem lizać jej łechtaczkę, usłyszałem jęki mocne sapanie i poczułem rytmiczne kołysanie biodrami. Podkurczyła nogi, puściła mego członka i sapiąc jęknęła „włóż palce”, „liż mocniej,… mocniej”. Jej biodra wykonywały coraz szybsze ruchy „och, jak dobrze”. Całe nasze ciała były bardzo spocone a z jej cipki zaczął wypływać intensywniej sok. Czułem jak dochodzi, tak podnieconej jej nigdy nie widziałem. „Błagam wejdź we mnie, chcę ciebie w sobie, już, szybko”. Włożyłem w nią mego olbrzyma do końca, zacząłem rytmicznie balansować na boki, w górę i w dół. Już dochodziłem do szczytu. „Już, już, teraz” zaczęła szeptać. Wykonałem kilka szybszych ruchów i trysnąłem w nią. Ona splotła nogi na moich plecach, przyciągnęła moją głowę do siebie i szeptała „ jak dobrze, cudownie”. Był to nasz taki pierwszy wspólny szczyt. Rozluźniła swój ucisk, położyłem się obok niej i delikatnie całowałem jej spocone ciało. Ręką dotknąłem jej zlanej sokami cipki. Całując mnie powiedziała „ odpocznijmy troszeczkę”. Wiedziałem, że jest zadowolona. Kręciłem kółeczka na włosach jej cipki co chwila delikatnie wkładając do niej palec. Jej członki odpoczywały po galopie. Gładziłem delikatnie jej paciorek. Podniosła się i zaczęła lekko muskać ustami moje ucho. Muskałem jej spocone plecy. Położyłem rękę na jej dupci i zacząłem ją głaskać. „Jak było przyjemnie, skąd wiedziałeś jak zająć się moją… no wiesz” zapytała cicho. „Słyszałem gdzieś, że tak można” powiedziałem. „ Jak Ci było kochanie” zapytałem. „Rewelacyjnie, fantastycznie, nie wiedziałam, że to aż tak przyjemne jak mówiły”. „Kto” zapytałem. „Nie powiem” powiedziała figlarnie i zaczęła się cichutko śmiać. Uniosła się troszkę „połóż się na plecach” poprosiła. Położyła się na mnie tak, że cipka znalazła się na wprost mego członka. Położyła ręce na mojej głowie i zaczęła całować moją twarz, ruszała leciutko ciałem na boki masując mi członka. Złapałem ją za dupcię i pomagałem jej w tym. Mój członek zaczął twardnieć. Rozchyliła nogi dalej kołysząc się a mój twardziel zaczął rozchylać jej wargi sromowe masując jej wejście. Czułem jak jej cipka staję się jeszcze bardziej mokra. Złapałem ją za uda i poprosiłem, żeby je podkurczyła. Zaczęła postękiwać, napierała coraz mocniej na niego. Czułem jak jej soki spływają na mnie. Podniosła się i usiadła tak, że jej cipka była nad moimi ustami. „Zrób to jeszcze raz, …wyliż mnie”. Zacząłem pracować językiem, to wkładając płytko to znów głęboko, ssałem paciorek, mocniej i leciutko, ona ruszała biodrami. Jej soki zaczęły obficiej wlewać mi się na język. „Głębiej, …ssij mocniej, …mocniej…” pojękiwała. Coraz mocniej napierała na mój język. Ręce położyła sobie na cycuszkach i zaczęła je masować. Puściłem jej dupcię i palce rąk nawilżyłem jej sokami, które spływały po jej nogach. Jedną ręką zacząłem masować ją od tyłu a drugą od przodu. Podnieciło to ja jeszcze bardziej, jej ruchy były coraz szybsze. „Włóż mi, chcę tego”. Położyła się szybko na plecach, rozstawiłem i podciągnąłem jej nogi i nabiłem ją jak na pal. „Rób to, …pchaj, pchaj głębiej”. Zaczęła jęczeć, jej dłonie zaciskały się to na mojej pupie, to na moich udach. „szybciej, szybciej, już dochodzę, teraz, teraz”. Wbijałem się w nią, wierciłem w prawo i lewo aż chlusnąłem. Poczułem, że ona też szczytuje. Położyłem się obok i głaskałem jej ciało. „Ale to wspaniałe” powiedziała. Poszliśmy się umyć. Gdy wróciliśmy zaczęliśmy znów igraszki miłosne. Lizałem jej cipkę bardzo sumiennie a ona mego członka. Gdy zaczęła jęczeć z rozkoszy, odwróciłem ją pupką do siebie. Uklękła na kolanach i oparła na łokciach. Położyłem ręce na jej pupie, włożyłem członka w cipkę od tyłu i zacząłem jazdę. Monika krzyczała „mocniej pchaj, jeszcze, szybciej, ach, oj, a a a”. Nagle jej ciało zadrżało i tym momencie ja chlusnąłem spermą w jej wnętrze. Zaczęła się miotać, drapać pościel jak szalona a ja wlewałem w nią swoje soki. Uspokoiła się i położyła na plecach przyciągając mnie do siebie. Byliśmy zmęczeni ale jakże szczęśliwi. Usnęliśmy wtuleni w siebie. Rano usłyszeliśmy odgłosy samochodu przed domem. Wysiadła z niego para w wieku moich teściów. Szybko wstaliśmy, zjedliśmy śniadanie i wychodząc spotkaliśmy ich przed domem. Trzymali się za ręce i oglądali okolicę. Powiedzieliśmy „dzień dobry” i poszliśmy na wycieczkę. Wróciliśmy wieczorem zmęczeni ale zadowoleni z wędrówki. Zjedliśmy kolacje, umyliśmy się i poszliśmy do swego pokoju. Oglądaliśmy telewizję przytuleni do siebie. „Musze wyjść” powiedziała Monika i po cichu otwierała drzwi. Nagle przestała je otwierać i kładąc palec na usta zaczęła ruchem ręki przywoływać mnie do siebie. „Słyszysz” zapytała cichutko. Zacząłem nasłuchiwać i usłyszałem jak z drugiego pokoju dochodzą jęki i słowa ”mój ty tygrysie wejdź w dżunglę, … mocniej, mocniej,…jeszcze, …głębiej, jak dobrze, tak,…ach, ach”. Słowa wypowiadane były coraz szybciej i głośniej. Po chwili usłyszeliśmy chichot i słowa kobiety „zobacz jaki robi się mały”. Te odgłosy podnieciły mnie, mały stanął na baczność. Nie zamykając drzwi po cichu wróciliśmy do łóżka. Przytuliłem się mocno do niej a ja zacząłem pieścić jej ciało. Ona była też podniecona, jej muszelka była wilgotna. Włożyłem w nią palec i zacząłem taniec. „Poczekaj chwileczkę” i poszła do łazienki. Gdy wróciła zamknęła drzwi i do ucha szepnęłam „oni robią to jeszcze raz”. Już wiedziałem, że ona chce tego samego. Przytuliłem się do niej, wsunąłem rękę pod jej piżamę i zacząłem pieścić jej cycuszki. Całowałem ja po szyi lekko chwytając ustami jej skórę. Włożyła swoją rękę pod moją piżamę i głaskała plecy. Robiło mi się coraz przyjemniej. Członek był już twardy i gotowy do pracy. Wsunąłem rękę do jej majtek od piżamy, jej muszelka była mokra. Położyłem się obok i zacząłem zdejmować z niej ciuszki, ona zrobiła to u mnie. Zaczęliśmy się całować, nasze ręce tańczyły po całym ciele. Położyła się na plecach, rozchyliła nóżki i pociągnęła mnie na siebie. Przytuliłem się do niej, czułem jak mój mały leży na mokrych włosach jej cipki. Zaczęła balansować biodrami, mały masował jej wejście do jaskini. Splotła na mnie nogi i poczułem jak mały zaczyna wtulać się w jej gorącą czeluść. Wkładałem go kilka razy płytko i raz głęboko. Zaczęła mi masować uszy, jej oddech był coraz szybszy, rozchyliła nogi jeszcze szerzej i zaczęła kołysać biodrami. Całowałem jej usta, włożyłem język do jej buzi i zaczęliśmy się intensywniej całować. Członek wchodził regularnie góra dół, góra dół, szybciej ,wolniej. Cipka była coraz bardziej mokra. Nasze ciała spływały potem. Byłem bardzo, bardzo podniecony. „Wyliż mi” powiedziała. Wessałem się w jej cipkę ustami a nosem masowałem łechtaczkę. Zaczęła gwałtownie rzucać biodrami, rękami złapała moją głowę i zaczęła pomagać mi w lizaniu siebie. Z jej dziurki soki lały się obficie. „Oj tak,… jeszcze, … ach., ach”. Oddech jej był coraz szybszy. Poczułem, że jej ciałem targnęły drgania a z cipki chlusnęły soki. Ja nie przestawałem w jej pieszczeniu wręcz przeciwnie zacząłem jeszcze masować jej cipkę od tyłu palcem. Zaczęła mnie drapać po plecach wić się jak piskorz wydając coraz głośniejsze mało zrozumiałe dźwięki. Czułem, że będzie miała orgazm drugi raz . Położyłem ją na brzuchu, Monika szybko podniosła się na kolana i wypięła w moją stronę swój tyłeczek. Wszedłem w nią i zacząłem nabijać ją na pal coraz mocniej. Rękami uciskałem jej pośladki. Zaczęła ruszać biodrami to na boki, to pomagała nabijać się na pal. „Błagam jeszcze, ..jeszcze, … szybciej, ..”. Czułem nasze niesamowite podniecenie. „Och, skończ już, teraz”. No i strzeliłem w jej głębinę. Moje palce wczepiły się w jej pupcię. Chwilę potem leżąc mocno przytuleni do siebie i pieściliśmy nasze ciała. „ Słuchaj, czy tamci nas słyszeli” zapytała i cichutko razem się zaśmialiśmy. Wracaliśmy do domu wzbogaceni o doświadczenie jak dawać sobie rozkosz. Zastanawiając się nad parą, która była w naszym domku i doszliśmy do wniosku, że oni chyba też muszą wyjeżdżać z domu aby kochać tak jak to lubią. „To chyba dotyczy też moich rodziców” powiedziała. Weszliśmy do domu, rodzice byli uśmiechnięci, jacyś inni. Popatrzyliśmy na siebie i wiedzieliśmy już co w domu się działo. Gdy położyliśmy się do łóżka zaczęliśmy się pieścić zachowując się bardzo cicho. W niedługim czasie usłyszeliśmy zza ściany odgłosy jęku i sapania „ tak, … jeszcze, pchaj mocniej,…ciszej” . Położyłem rękę na jej cipce, była mokra. Popatrzyliśmy na siebie. Za ścianą odgłosy były coraz głośniejsze. Chwyciła mnie za członka. „Chce mi się, jak tam, no wiesz”. Zacząłem całować jej usta, piersi. Położyła mnie na plecach, wzięła małego w usta a ja wtuliłem język w jej cipkę i zaczęło się …
Jakakolwiek zbieżność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.

Dodaj komentarz