Niecodzienna znajomość

Opowiem wam historię pewnej znajomości, znajomości tak niecodziennej, takiej która nigdy wcześniej mi się nie przydarzyła i która
w przyszłości nawet w niewielkim stopniu może mnie już nie spotkać.
Poznaliśmy się kilka lat temu na komunii kuzyna. Interesująca blondyneczka na pierwszy rzut oka cicha i spokojna szara myszka. Miała
w sobie coś co przyciąga uwagę gdyż jeszcze długi czas po tym spotkaniu chodziła mi po głowie. Później długo się nie widzieliśmy, kontakt się urwał, lata mijały aż do przypadkowego spotkania. Po tym spotkaniu odezwała się i tak zaczęliśmy gawędzić. Nie mogę jednak powiedzieć że były to normalne,
w końcu nie z każdą osobą prowadzi się takie rozmowy. Zaczęło się od n-k i już w pierwszej wiadomości zaproponowała abyśmy się spotkali. Nic w tym nadzwyczajnego, czemu by nie spotkać się na pogaduchy po latach. Ale czy można nazwać normalnym abym po dosłownie kilku wiadomościach odczytał że według niej nie ma nic lepszego na ból gardła jak ciepła sperma? Leżałem już w łóżku a tu taki es i to ostatni bo następnego dnia z rana wyjeżdżała nad morze i przez kilka dni nic więcej nie napisała. Myślałem że nie wytrzymam, od dawna nie miałem tak mokro w bokserkach i to po jednym esie.
Coś mi podpowiadało abym nie odpuszczał, abym drążył temat
i przekonał się jaka tak naprawdę jest bo w jednej chwili z szarej myszki jaką ją zapamiętałem okazała się zupełnym przeciwieństwem. Wiedziałem że nie mogę odpuścić, że muszę się starać, a może przekonam się o tym.
Im więcej ze sobą rozmawialiśmy tym bardziej przekonywałem się że mam do czynienia nie z grzeczna dziewczynką a z cichym wampem. Z każdą wiadomością od niej zdawałem sobie sprawę że i ja jestem coraz bliżej tego aby przekonać się na własnej skórze jak niegrzeczna potrafi być. Zaczęło się od zdjęć, przesyłaliśmy sobie swoje fotki. Mam ich sporo a i tak nigdy nie powiem że jest ich wystarczająca ilość, zawsze będzie o wiele za mało. Wiele z nich jest tak kuszące że wpatruję się w nie bardzo często wieczorami. Są tak kuszące że aż prawie czuję zapach pończoch na jej nogach. podziwiając je wyobrażam sobie setki kolejnych i liczę że będzie ich jeszcze dużo więcej. Nie kończyło się jednak na przesyłaniu swoich nagich zdjęć. Czasami widzieliśmy się przez skypa. Pewnego razu gdy wróciłem do domu już dobrze wstawiony również połączyliśmy się i gawędziliśmy widząc siebie przez kamerki. Całe to zdarzenie opisała ona tak: „Często bywałam na gadu-gadu , gdzie lubiłam świntuszyć
z facetami. Nie powiem podniecało mnie to, ale nigdy nie zdarzyło mi się, abym nad sobą nie panowała. Pewnego dnia, rozmawiałam z Pawełkiem poznany jakiś czas temu. Od pewnego czasu nasze rozmowy stały się coraz to częstsze,
a tematy rozmów bardzo różnorodne. W pewnym momencie doszło do tego, że nie mieliśmy żadnych tematów tabu. Rozmawialiśmy o sexie i naszych intymnych doznaniach. Jednak po czasie i to nam nie wystarczało, zamarzyła nam się rozmowa z udziałem kamerki. I tego właśnie wieczoru jak zawsze zaczęliśmy rozmowę, powoli przechodząc w coraz to bardziej intymne tematy. Rozmawialiśmy o seksie i opowiadaliśmy sobie co byśmy teraz ze sobą zrobili. Każde jego zdanie, które czytałam na ekranie monitora bardzo mnie podniecało, każde następne, coraz bardziej. Nie wiem, jak to jest możliwe, ale on to wyczuwał. W pewnym momencie poprosił, bym włączyła kamerę. Jako, że wiedziałam, że i on jest sam poprosiłam go o to samo. Było późno w nocy,
a nasze myśli były coraz bardziej grzeszne. Widząc go miałam ochotę już nie tylko na intymne rozmowy, ale i na ostry sex. Wiedziałam jednak, że to nie możliwe, dlatego starałam opanować swe hormony. Rozmawiając z nim
i obserwując go jednocześnie dotykałam swą szpareczkę. Robiłam to jednak tak by o niczym nie wiedział, robiłam się jednak coraz bardziej wilgotna. Nie wytrzymałam i powiedziałam mu tym. Okazało się, że i on miał wilgotnego
i nabrzmiałego fiutka, którego pieścił w dłoni. Nalegałam by pieścił go na moich oczach. Wstał więc i posuwał dłonią powoli po swym naprężonym penisie. Swe ruchy przyspieszał i zwalniał. Widziałam tylko jak jego żołądź błyszczy się od wilgoci. Niesamowite uczucie. Jednak nie trwało to długo, gdyż i on zapragnął zobaczyć coś więcej. Poprosił o opuszczenie ramiączek mej skromnej koszulki. Początkowo wykazywałam opory, ale niczym w hipnozie wykonywałam kolejne jego prośby. Pieściłam swoje piersi, lizałam swoje brodawki i dotykałam swoją szpareczkę, która zrobiła się bardzo mokra. Pierwszy raz w życiu, tak wielką przyjemność dawało mi wypełnianie jego pragnień. Czułam w tamtym momencie, że nie ma żadnych granic, że jestem w stanie zrobić wszystko, wszystko na co mam ochotę ja i wszystko czego on zapragnie.”Nigdy wcześniej nie prowadziłem takiej rozmowy. Alkohol zrobił swoje ale przyznaję że byłem ogromnie podniecony. Mogła zrobić ze mną co chciałem, prosiła bym wstał
i pokazał jej jak bawię się towarzyszem i nie miałem żadnych oporów. Jestem pewien że z tej rozmowy ma bogatą dokumentację fotograficzną ale nie przeszkadza mi to, może kiedyś mi ją pokaże.
Rozmawialiśmy o wszystkim, pytałem o wszystko bo zawsze liczyłem na to że uzyskam odpowiedź. Słuchałem jak opowiadała co ma na sobie, co by założyła, co by ze mną zrobiła ale dopytywałem również co robiła z innymi. Uwielbiałem słuchać gdy opowiadała jaka to jest niegrzeczna, jak mówiła co
i gdzie robiła z innymi. Ogromnie mnie to podnieca. Czytając to wyobrażałem sobie że jestem tam na miejscu i tylko obserwuję, patrzę jak robi loda koledze
w aucie, jak inny posuwa ją na biurku, jak spuszczają się jej na twarz. Również
i ja miałem swoje wyobrażenia, cały czas wyobrażałem sobie jak by to było przelecieć ją w kilka osób. Sama kiedyś powiedziała że chciałaby z trzema jednocześnie, dwóch z tyłu i jeden z przodu któremu by robiła loda co śniło mi się wiele razy. Miałem z nią bardzo wiele fantazji. Wiedziałem że uwielbia ssać i pić męską spermę, wiedziałem również że i mojej spróbuje. Tak często o tym rozmawialiśmy że aż kiedyś obiecałem że za każdym razem gdy się spotkamy będzie ssać mego towarzysza. Niewiele się pomyliłem. Mieliście kiedyś znajomą która miała w ustach waszego kutasa podczas 7 spotkań na 10 kiedy to się widzieliśmy?
Opowiem wam teraz o tym. Pierwsze dwa spotkania były bardzo grzeczne. Nic dziwnego, rzadko się zdarza aby podczas pierwszego spotkania coś się działo zwłaszcza w tak młodym wieku. Mimo to żałuję że nie wiedziałem co w jej głowie siedziało, gdybym to wiedział to może już na pierwszym spotkaniu bliżej byśmy się poznali. Do trzeciego spotkania doszło
w październiku, zaraz przed moimi urodzinami i jeśli to był prezent to muszę przyznać że nie miałem tak fajnego prezentu do tej pory. Nie chciała mnie odwiedzić gdyż obawialiśmy się no i na dodatek dostała okres. Mimo to nalegałem by przyjechała. Nie musiałem długo czekać, już po chwili napalona blondyneczka rozsiadła się na mnie namiętnie mnie całując. Powoli traciła górne partie odzienia aż w końcu i staniczek straciła. Moim oczom ukazały się jej ogromne jędrne piersi, muszę przyznać że cycuszki ma idealne i nie tylko językiem chce się pomiędzy nimi wodzić. Siedziała na mnie okrakiem, mając na sobie już tylko spodnie ujeżdżała mnie tak intensywnie że spuściłem się całując w tym momencie jej sutki.
Wiedziałem że mnie odwiedzi, wiedziałem również że zanurzę w jej ustach swego kutasa dlatego przez ponad tydzień nie ulżyłem sobie. Zbierałem dużą ilość ciepłej spermy by wystrzelić nią w jej gardło, niestety nie doczekałem. Nie długo jednak musiałem czekać. Wiedziała że bardzo tego chcę a i ona sama nie odpuściła by sobie tego. Będąc w wannie rozbieraliśmy się nawzajem powoli aż w końcu zapytałem czy nie ma ochoty skosztować towarzysza. Nie musiałem jej w ogóle namawiać, sądzę nawet że gdybym nie zapytał i tak by to zrobiła. Dosłownie po chwili mój fiutek znalazł się w jej ustach. Zakładam że żaden z was nie wytrzymałby w jej ustach długo. Gdy robi loda robi to tak że odczuwam wszystko 100x bardziej intensywnie niż kiedykolwiek wcześniej. Z tego tez powodu nie wytrzymałem długo i trzymając blondyneczkę za głowę spuściłem się w jej usta. Czułem jak ssie, jak wysysa każdą kropelkę spermy z towarzysza, nawet na chwilę nie wypuściła z ust dopóki nie wylizała wszystkiego dokładnie. To uczucie gdy czuję jej język na żołędziu, jak wędruje języczkiem pod napletek wylizując wszystko dokładnie, niezapomniane uczucie. Po tym wszystkim jeszcze ten widok sexownej blondyneczki w czarnych pończoszkach mmm dlaczego wtedy nie zrobiłem żadnego zdjęcia? Rano obudziłem się obok laseczki kuszącej swymi wdziękami. Ponownie podziwiałem jej cudowne piersi ale tym razem ugościła między nimi mego towarzysza. Rozsiadłem się nad nią i wsunąłem fiutka pomiędzy cycuszki. Gdy czułem że dochodzę przysunąłem się do jej buźki i zapytałem czy tego chce znając odpowiedź, kiwnęła jedynie głową otwierając usta w które ponownie wsadziłem kutasa i spuściłem się i patrzyłem jak pije moje nasienie. Z powodu okresu postanowiłem dobrać się do jej tyłeczka. Przez pewien czas napierałem na jej pupę by wcisnąć się w nią i w końcu rozdziewiczyć. Nie była wcześniej rozgrzana przez co ciężko szło ale mimo to czułem jak końcówka mego żołędzia powoli zaczyna rozwierać ją ale nie wytrzymałem i wystrzeliłem na jej plecy plamiąc przy tym bluzkę. Było to nasze pierwsze takie spotkanie i na szczęście nie ostatnie. Mimo że nie skończyło się tak jakbyśmy tego chcieli spotykaliśmy się jeszcze raz i jeszcze i jeszcze. Jakiś czas później tak to skomentowała: „Tak jak ostatnio, to było podniecające czuć towarzysza majsterkującego przy mej pupci, jeszcze taki nabrzmiały był. I widzisz już mam wilgotno w majteczkach na myśl o tym. To mnie tak podniecało…”
Następne spotkanie odbyło się również w moim mieście. Umówiliśmy się na mieście by wyskoczyć na pogaduchy przy piwku podczas okienka w szkole. Wolny czas bardzo szybko mijał w sympatycznym towarzystwie ale nie chciałem by tak to się skończyło. Co z obietnicą którą kiedyś jej złożyłem? Dopiliśmy szybko piwo i zaprosiłem ją do szkoły. Dobrze wiedziała po co tam idziemy, miała na to tak samo ochotę jak i ja. Jeśli chodzi o grzeszenie rozumiemy się bez słów. Trzeba było znaleźć jakiś cichy zakamarek i padło na męską ubikację. Już po chwili byliśmy wtuleni w siebie, jej język pieścił mój głęboko w ustach, nasze dłonie dociskały nas do siebie wędrując po całym ciele. Ściskałem jej pupę, przyciskałem do siebie aż w końcu odwróciłem ją. Stała twarzą do ściany oparta o nią, ja z tyłu napierałem nieustannie całując a dłonie nadal nie mogły ustać w miejscu. Ściskałem jej wielkie piersi, ręka powędrowała niżej po brzuchu aż do spodni, dosłownie kilka sekund minęło aby moja dłoń wsunęła się pod nie. Ależ była mokra, moje palce zanurzyły się w jej sokach, jej cipeczka była tak rozgrzana że wkładając w nią palec poruszała całym ciałem tak by jak najgłębiej wszedł. Widziałem po niej że czeka na to by ją zerżnąć, nic więcej nie chciała tylko by mocno docisnąć ją do ściany
i przelecieć w męskiej ubikacji. By pobudzić towarzysza kucnęła i oblizała go, delikatnie a po chwili coraz szybciej. Ssała mego fiutka a ja tylko stałem
i podziwiałem. Ten widok niegrzecznej blondyneczki eksponującej cycuszki, będącej w jeansach i czarnych kozaczkach na obcasie kucającej przed wami
i robiącej loda, to jeden z ciekawszych widoków i doznań. Ponownie sączyła moją spermę i robiąc to dokładnie wylizała towarzysza. Do końca dnia nie mogłem skupić się na tym co mówili wykładowcy, również do końca siedzenia w szkole czułem zapach jej cipki na ustach zastanawiając się tylko czy ktoś może to również czuć np. podczas witania .
Kolejne spotkanie również odbyło się z resztą jak większość. Opisałem je już kiedyś i wyglądało ono mniej więcej tak: „Była sobota. Kolejny zjazd pełen nudnych, długich przedmiotów na których z jej powodu wiele razy siedziałem ciałem, tylko siedziałem bo duchem byłem zupełnie w innym miejscu. Tego dnia było podobnie z tą różnicą że wiedziałem że jest gdzieś w mieście, ona też miała w tym czasie zajęcia. Kilka godzin wcześniej w nocy długo pisaliśmy
o spotkaniu, o tym by ponownie nagrzeszyć gdyż w głowie same niecne plany. Nigdy nie wiadomo jak to z tymi spotkaniami będzie, niekiedy nie ma po prostu gdzie. Tym razem zapowiedziałem że odwiedzę ją w szkole, a że jest niegrzeczna to i po szkole zapowiedziałem się ponownie. Zajęcia przedłużały się niemiłosiernie, chętnie wyszedłbym z zajęć i pojechał prosto do niej lecz to nie takie proste. W końcu dostałem wiadomość że jednak nie da rady aby spotkać się w szkole. Wróciłem więc do domu zjeść coś i odpocząć z myślą że jednak nie uda się spotkać. Spojrzałem na telefon i zobaczyłem że mam nieodczytaną wiadomość: jednak jadę już do domu. Długo nie zastanawiając się, zaproponowałem spotkanie gdyż obiecała mi lodzika a takiej okazji nie mogłem przegapić. Spotkaliśmy się kilkadziesiąt minut później. Było bardzo zimno, mróz i przeszywający wiatr nie sprzyjał długim spacerom. Wyskoczyliśmy na piwo ale oboje nie mieliśmy dużo czasu i mimo ochoty na drugie (założę się że ona też miała) wyszliśmy z lokalu. Wiedziałem co jej chodzi po głowie, w tej chwili myślała już tylko o jednym. Problemem było jedynie miejsce. Od początku planowała park obok cioci. Zastanawiałem się jak sobie to wyobraża, czy na ławeczce a może gdzieś za drzewem aby nikt nie widział. Będąc nie raz w tym miejscu od początku mówiłem że to nie jest dobre miejsce chociaż liczyłem że jednak znajdzie się jakiś ciemny zakamarek. Przeszliśmy całą okolicę lecz
w dużym blokowisku ciężko o nierzucającą się w oczy lokalizację. W pewnym momencie nawet zwątpiłem, sądziłem że nic już nie znajdziemy a warunki na zewnątrz były bardzo niesprzyjające. Dotarliśmy do jej cioci pod klatkę. Tam nie wiało ale i nie mogliśmy pozwolić sobie na więcej. Proponowałem piwnicę ale bardzo się bała, tak bardzo że zrezygnowałem z proponowania bo wiedziałem ze ta opcja i tak nie przejdzie. W pewnej chwili podeszła do mnie. Stanęła tuż przy mnie zjeżdżając dłonią w dół, wędrowała nią prosto do celu. Wie że to lubię, wie że mnie to kręci. Najpierw pomyślałem a po chwili zrobiła dokładnie to samo. Rozpięła mój rozporek i po chwili poczułem jej zwinne palce na mym towarzyszu. Nie chciałem być dłużny więc powędrowałem ręką w kierunku jej krocza, niestety zamek miała króciutki i mogłem wsunąć jedynie jeden palec. Pieszczoty nie trwały długo gdyż na horyzoncie pojawił się sąsiad, wystarczyło to jednak w zupełności by poczuć przyjemny chłód. Tak to mój napalony penis tak się podniecił. Wiedziałem już ze ma ogromną ochotę. Ze nie daruje mi
i obrazi się jeśli nie znajdę odpowiedniego miejsca by mogła mi obciągnąć. Musiałem coś zrobić, zaprowadzić ją w ciche miejsce by dostała to co tak uwielbia. Nigdy nie spotkałem tak perwersyjnej i gotowej na wszystko kobiety. Jest prowokująca i wie czego chce, z resztą i ja wiem o niej tyle że chętnie to wykorzystuję. Wiem ze uwielbia gdy jej usta penetrowane są przez naprężone, niezaspokojone członki wiedziałem że i mojemu tej nocy nie daruje.
W pobliżu znajduje się punktowiec a wiem że na ostatnich piętrach znajdują się suszarnie. Zupełnie przypadkiem trafiliśmy na otwarte drzwi i szybko wskoczyliśmy na piętro zamawiając windę. Wydawało się jakby podróż na górę trwała 10 minut. Poczułem silny uścisk na kroczu, byłą tak napalona że już windzie rozpięła mi spodnie i szczerze sądziłem ze już wtedy zacznie. Przyznaję chyba nie opierałbym się długo i gdyby uklęknęła tam pozwoliłbym jej na wszystko mimo ze w każdej chwili ktoś mógł nas dostrzec przez szyby
w drzwiach. Dojechaliśmy, 10 piętro, zdziwiło mnie ze nie ma krat na górę bo już myślałem że jednak zostaniemy na półpiętrze. Weszliśmy na samą górę, dalej już się nie dało ale nie szkodzi. Miejsce było idealne, tuż obok drzwi mieszkańców. W każdej chwili mógł nas ktoś nakryć co tylko powodowało jeszcze większe podniecenie. Było ciemno ale nikomu to nie przeszkadzało. Miałem ochotę wsunąć dłoń pod jej majteczki i powędrować głęboko ale nie pozwoliła. Wcale mi to nie przeszkadzało, i ja i ona dobrze wiedzieliśmy co za chwilę nastąpi. Nie musiałem długo czekać, spodnie były już rozpięte więc nie zwlekając kucnęła i opuściła je razem z bokserkami. W ciemnościach nie widziała nic ale nie miała problemów z trafieniem na mego kutasa. Czułem jak powoli zanurza się coraz to głębiej i głębiej w jej gardle. Trzymała się mnie aby utrzymać równowagę i ssała nieprzerwanie. Co chwile zapalały się światła na klatce bo ktoś się kręcił ale zamiast przeszkadzać tylko to pomagało. Mogłem wtedy obserwować jak sexowna blondyneczka robi mi loda i to tak profesjonalnie jakby nie jednego kutasa miała już w swych gorących ustach.
Po niedługim czasie poczułem ze się zbliża, nie powstrzymując się wystrzeliłem porcję gorącej spermy prosto w jej usta. Nawet nie zareagowała, uwielbia jej smak to też dąży za każdym razem do tego a ja nie jestem w stanie odmówić. Wyssała z mojego fiuta wszystko do ostatniej kropli ale nawet ni myślała aby wyjmować go z ust. Mimo że był malutki nie poddała się i postanowiła dostać nagrodę ponownie. Widok klęczącej kobiety obciągającej mego kutasa był tak powalający ze nie mogłem jej zabronić, chciałem spuścić się w jej ustach ponownie. Zaczęła go budzić powoli, poruszał głową coraz to szybciej a ja chwilami trzymałem ją za głowę przyciskając do siebie. Wiem żę tego chce, wiem że to lubi, im mocniej im szybciej tym lepiej. Pragnąłem zerżnąć jej gardło, patrzeć jak się nim bawi. Trwało to dosyć długo ale w końcu poczuła jak mój kompan ponownie rożnie i wypełnia coraz większą przestrzeń jej ust. Robiła to tak zawzięcie jakby nie chciała kończyć ja sam nie wiedziałem czy się uda. Sądzę ze mogło to trwać nawet i 20 minut aż w końcu poczułem na plecach dziwne ciarki. Poczułem że za chwilę ponownie spuszczę się w jej boskich ustach. Całe ciało napięło się, odchyliłem się odrobinę do tyłu i dostała to na co tyle pracowała. Tak. Ponownie poczuła smak mojej spermy. Tym razem doznania było o wiele intensywniejsze. Myślałem że zacznę krzyczeć albo śmiać się na głos, dawno nie czułem czegoś takiego. Mój kutas stał się jakby 10x bardziej wrażliwy, nie mogłem ustać na nogach gdy nadal wodziła językiem po nim, oblizując dokładnie. Ahhh co to był za lód, nap weno powtórzymy to jeszcze nie raz, nie odpuszczę jej. Tak Milenko będę jeszcze nie raz patrzeć jak klęczysz
i robisz mi soczystego loda ale następne na pewno będą już uwiecznione :D” Kilka dni po spotkaniu napisała mi w esie: „jakoś nie szczególnie mnie wymęczył ten podwójny poza nogami czułam się normalnie :P tylko z lepszym smakiem
w buzi :)” Czy nie sądzicie że jest niesamowita?
Jak widzicie nasze spotkania nie należą do najgrzeczniejszych i dobrze, przez to jaka jest przyciąga mnie jak magnez i nie mogę przestać. Spotkaliśmy się jeszcze dwa razy na mieście z czego oba spotkania rozpoczynaliśmy
w parku. Pierwsze spotkanie miało być zupełnie grzeczne. Pogaduchy podczas sączenia szampana w parku a na koniec grzecznie do domu. Aureole miały nas chronić przed sobą. Nie wiem jak ona ale ja swoją aureolę wyłączyłem na chwilę przed spotkaniem. Kręciliśmy się po parku co jakiś czas zmieniając ławeczki. Czas leciał, szampan się kończył a my coraz to bardziej marzliśmy. Siedzieliśmy w cichym ustronnym miejscu, po głowie chodziły grzeszne myśli ale przecież mieliśmy być tacy grzeczni. Na dodatek obok rozsiadła się jakaś para i klimat miejsca zupełnie prysł. Postanowiliśmy powoli się zbierać by ciocia się nie martwiła. Dopiero po jakimś czasie powiedziała mi na co miała ochotę w tamtym miejscu i gdyby nie ta para… nie mogę narzekać bo chwilę później zrobiła coś czego nigdy nie zapomnę. Dotarliśmy pod blok jej cioci. Całe spotkanie wydawała się dziwnie niedostępna i szczerze myślałem że spotkanie to zakończy się grzecznym powrotem do domu. Jakże bardzo się myliłem. Podgadywałem, próbowałem ją zachęcić ale i tak nie dawało to pożądanych rezultatów. Nie wiem jak to się udało ale w końcu spod klatki ruszyliśmy w stronę bloku w którym już wcześniej mieliśmy spotkanie na ostatnim piętrze. Wjechaliśmy na samą górę i tak jak dawniej udaliśmy się
w zaciemniony zakamarek tuż obok drzwi do mieszkań. Dobrze wiedzieliśmy co się za chwilę wydarzy. W tych ciemnościach w ogóle jej nie widziałem. Przez chwilę jej język dominował nad moim, oba szalały intensywnie się liżąc. Była jakaś inna, jakby coś w nią wstąpiło. Tak namiętniej dzikości jeszcze
w niej nie widziałem. Już po chwili mój pasek i spodnie były rozpięte, zsunęła się w dół i szybkim pewnym ruchem ściągnęła moje jeansy wraz z bokserkami. To co wydarzyło się chwilę później przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Początkowo powoli ssała przyśpieszając z każdą chwilą. Wkładała i wyjmowała całkowicie, oblizywała samego żołędzia, wodziła językiem po samym jego koniuszku. Aż w końcu zaczęło się. Chwyciła mnie za pośladki i mając mego kutasa w ustach rytmicznie przysuwała mnie do siebie. Chwyciłem za głowę
i dosłownie zacząłem ją rżnąć, wchodziłem w nią jak najdalej tylko mogłem mimo że odczuwałem nietypowe spięcie z jej strony gdyż nie gościła mnie tak głęboko jak to było wcześniej. Wyciągnąłem z futerału aparat a robiąc to starałem jak najmniej się poruszać aby tylko jej nie speszyć. Bardzo dobrze wiedziała co robię, wiedziała jakie zdjęcie za chwilę zrobię. Było bardzo ciemno i jedynie flesz aparatu pozwalał ujrzeć to co w tamtej chwili się działo. Nieprzerwanie trzymała mnie za tyłek, czułem jak jej paznokcie coraz to mocniej wpijają się w moje pośladki, również to jak pomiędzy nie powędrował jeden z jej paluszków. Trzymając jedną ręką jej głowę nadziewałem ją na mojego fiuta w czasie gdy jej palec próbował się z całej siły przedrzeć przez mój zwieracz. Zrobiłem jej z 10 zdjęć a ona jakby w transie, w ogóle nie zwracała na to uwagi, dosłownie jakby była jakąś profesjonalistką i w tej chwili po prostu pozowała. Tak zachłannie i intensywnie nigdy ani ona ani żadne inne usta nie zrobiły mi loda. Jej język tak intensywnie tańczył z moim towarzyszem że po prostu chwilami aż nie wytrzymywałem, myślałem że zacznę krzyczeć. Nigdy wcześniej nie czułem tak nieziemsko podniecającego bólu. Z jednej strony chciałbym aby to trwało wieki a z drugiej strony zastanawiałem się jak długo jeszcze wytrzymam. Oświetlając ją fleszem z aparatu podziwiałem to co ze mną robi. W tamtej chwili wkładała mego kutasa między policzek a zęby, patrzyłem jak wypycha sobie nim usta. Nieziemski widok!! Tak naprawdę w tamtym świetle nie widziałem mojej znajomej, to nie była Milena. W chwili robienia zdjęć widziałem prawdziwą niewyżytą sukę obciągającą mojego kutasa. Jej język tańczył z mym fiutem jak nigdy wcześniej. W żadnym pornosie nie widziałem czegoś takiego. Była by poważną konkurencją dla każdej dziwki która robi to od lat i to za grube pieniądze. Sądzę że za coś takiego faceci byliby w stanie zapłacić jej krocie. Ale w tamtej chwili to ja byłem jej klientem, tym szczęściarzem, to mnie obsługiwała ta blond suka, to mojego kutasa obciągnęła w tak cudowny sposób. Przez cały czas trwaliśmy w milczeniu, z moich ust padło tylko jedno słowo – ssij. Wydawało mi się że to ja dominuję, w końcu to ja pieprzyłem jej gardło. Dopiero gdy opadły emocje dotarło do mnie że to ona była panią sytuacji, to ona zdominowała mnie. Nie wiem ile to trwało ale
w końcu wystrzeliłem, spuściłem się w jej sucze gardło ale tradycyjnie nie wyjęła go nawet na chwilę z ust. Próbowała mnie ponownie pobudzić lecz zdawałem sobie sprawę że będzie to bardzo trudne. Wykończyła mnie i fiutka tak że aż bałem się ponownego podejścia mimo że było to jedno
z najprzyjemniejszych odczuć. Bardzo żałuję że posłuchałem jej i po wszystkim usunąłem te jakże kosmicznie podniecające zdjęcia. Zapewne do tej pory oglądałbym je codziennie przed snem tak jak to robię z innymi jej zdjęciami. Mój towarzysz był cały czerwony, był tak ostro potraktowany że miejscami był aż przekrwiony i mimo to jestem jej ogromnie wdzięczny za to. Aż brak mi słów na to jak zajebiście mi obciągnęła. Tuż po rozstaniu dostałem od niej wiadomość z przeprosinami. Mimo że nie dostała tego na co czekała przez co była na mnie wręcz wściekła w esie pisała że po tym prawdopodobnie nie dam sobie już nigdy zrobić loda…!! Wierzycie w to? Jak miałbym na to pozwolić? Po czymś takim marzyłem tylko by robiła to tak często jak się tylko da.
Jak myślicie, pozwoliłem jej jeszcze kiedyś ssać mego towarzysza? Chyba byłbym nienormalny gdybym nie pozwolił. Jasne że powtórzyliśmy to
i to nie jeden raz. W Łodzi spotkaliśmy się jeszcze raz. Szukaliśmy cichego spokojnego miejsca w parku ale że w środku dnia kręci się pełno ludzi postanowiliśmy posiedzieć w amfiteatrze. Z góry widać było całą okolicę. Sączyliśmy piwka, jedliśmy sałatkę którą przywiozła i tak miło leciał czas na pogawędce. W głowach grzeszne myśli powodowały coraz to większe napięcie które ze względu na dużą ilość osób wypoczywających w parku nie mogło być rozładowane. Tak naprawdę tamtego dnia nie była wyzywająco ubrana. Było wietrznie więc gdy tylko słońce zachodziło robiło się chłodno. Długie spodnie zasłaniające w całości jej nogi, jak i reszta ubrań miały grzać nie kusić a mimo to kusiła coraz to bardziej swym zachowaniem i mową. Wyczuwałem to delikatne podniecenie, myślami wybiegałem już w przód myśląc o tym co niebawem może się wydarzyć. Obok siedziała ekipa młodzików. Początkowo nie mogłem się doczekać jak sobie pójdą ale nawet gdy to się stało nie mogliśmy liczyć na chwile prywatności. Nie mogąc wytrzymać zaczęliśmy szukać spokojnego miejsca. Pierwsze o którym myśleliśmy to niewielkie podziemie amfiteatru. Miejsce idealne, nie było na widoku a jednak w każdej chwili ktoś mógł nas zauważyć co wzmagało podniecenie. Jednak miejsce było wykorzystywane jako toaleta przez co nie zostaliśmy tam dłużej. Ruszyliśmy w park szukając dalej. Z każdą chwilą było coraz ciemniej i coraz to mniej ludzi ale brak ciekawego miejsca. Szliśmy skrajem skarpy po rzadko uczęszczanej ścieżce. Po piwach pęcherze były już pełne i w końcu trzeba było je opróżnić. Miejsca do tego było sporo, ciemno, dużo krzaków czego chcieć więcej. Jednak chciałem więcej, chciałem aby zrobiła to przy mnie. Chciałem stać przed nią i podglądać jak ściąga spodnie, majteczki, jak kuca i robi siku. Ja również potrzebowałem się załatwić i nie miałbym najmniejszych oporów by zrobić to przy niej. W końcu skoro planowałem zrobić to w niej, wejść w nią i w niej oddać mocz to zrobienie tego na jej oczach to pikuś. Niestety uciekła i niczego nie zaprezentowała. Kilka metrów dalej trafiliśmy na dziwne drzewo, położone tuż nad ścieżką. Właśnie w tym miejscu stwierdziła że będzie idealnie. Zupełnie nie mogłem sobie tego wyobrazić, chciała bym w nią wszedł właśnie na tym drzewie. Fajny pomysł ale jakże szalony. Wyobrażacie sobie blondyneczkę rozchylającą nóżki i zapraszającą do środka 1,5 m nad ziemią na drzewie? Postanowiłem jednak by udać się na jakąś ławeczkę. Przy tym samym drzewie kazała abym się odwrócił i nie podglądał. Słyszałem jak szuka czegoś w torbie, jak coś zdejmuje i zakłada. Już po chwili stała obok ale zupełnie odmieniona.
Z grzecznej dziewczynki spał obok wamp, wysokie szpile, czarne pończoszki
i króciutka miniówka. Gdyby przeszła się tak ubrana chwilę po parku to każdy facet myślałby tylko o tym aby zaciągnąć ją w krzaki. Udaliśmy się na ławeczkę ale nie taką na uboczu. Poszliśmy w miejsce oświetlone tuż nad stawem. Liczyliśmy na chociaż chwilę prywatności. Z daleka nikogo nie było widać a tuż za ławeczką były już same zarośla. Już po chwili kucałem przed nią. Nigdy nie była grzeczną dziewczynką tak więc tradycyjnie i wtedy bardzo szybko jej majteczki znajdowały się na wysokości kostek. Ładna cipeczka więc nie wstydzi się pokazywać jej. Rozchyliła delikatnie nogi i dociskając moją głowę pozwoliła się wylizać. Obiecałem sobie że uwiecznię to spotkanie na zdjęciach gdyż poprzednie straciłem. Tak więc chwyciłem a aparat i zabrałem się do pracy. Zrobiłem zaledwie ze 3 zdjęcia. Widok był niepowtarzalny. Fajna blondyneczka z podwiniętą spódniczką w pończoszkach prężąca się na ławeczce w parku czekająca na jakiegoś zboczeńca. Obiecała że nie weźmie do ust mego kutasa zanim jej nie przelecę. Tak więc stwierdziłem że nie ma na co czekać, pochyliłem się nad nią by z plecaka wyjąć kondoma. Stałem pochylony nad ławeczką w środku parku z opuszczonymi spodniami. Moje nagie pośladki skierowane były w stronę latarni oraz ścieżki którą gdyby ktokolwiek szedł widziałby wszystko co robimy. By sięgnąć do plecaka przysunąłem się do jej twarzy i wtedy okazało się że nie mogła się oprzeć, jej niewyżyty zwierzęcy instynkt podpowiedział by otworzyła usta. Nie dotrzymała obietnicy, nie zdążyłem w nią wejść a już ssała mego towarzysza. Jej suczy instynkt nie pozwolił siedzieć i tylko się przyglądać gdy do twarzy zbliżał się mój fiut. Uwielbiam jąka to, gdy tylko jesteśmy sami i jest odpowiednia chwila jej gardło tylko się prosi by się w nim spuścić. Ponownie nie wytrzymałem długo, lecz tym razem podobno nie wystrzeliłem całości w jej gardło. Wiedziała że bardzo chcę spuścić się na jej twarz, że chcę patrzeć jak spływa po niej moja sperma. Zrobiłem kilka zdjęć a flesz aparatu rozświetlił otaczające nas krzaki. Okazało się że nie jesteśmy sami. W momencie gdy wycierała spermę z ust czego nie widziałem zauważyłem poruszenie w krzakach. Wypatrzyłem stojącą postać
w miejscu w którym nikogo być nie powinno a po chwili pojawiła się druga osoba tuż obok i razem pośpiesznie ruszyli w naszym kierunku. Na szybko ogarnęliśmy się nie dbając o kompletny ubiór tak by chociaż odrobinę się odziać. Nie wiem dokładnie co ta para tam robiła ale co można robić w krzakach na uboczu w momencie gdy jedna osoba stoi a druga klęczy tuż przed. Zakładam że w momencie gdy na ławeczce pewna sexi suczka obciągała mojego towarzysza kilka metrów dalej w krzakach inna suczka ssała kutasa swojemu koledze a wyszli w pośpiechu bo speszył ich flesz aparatu. Powoli zebraliśmy się i ruszyliśmy w kierunku domów.
Muszę przyznać że z nikim wcześniej nie miałem takich spotkań, nikt wcześniej nie robił mi lodów gdzie się da ani nie robił ich tak dobrze. Muszę przyznać że moja znajoma obciąga profesjonalnie i poleciłbym każdemu by chociaż raz mógł się przekonać jak wygląda porządne ssanie. Mimo że było to ostatnie spotkanie w Łodzi nie mówię że było to ostatnie niegrzeczne spotkanie w ogóle ale to pozostawię może na później i być może jeszcze kiedyś opowiem o tym.

Dodaj komentarz