Niespodziewane zbliżenie…

Może najpierw się przedstawię. Jestem Martyna, mieszkam w Małopolsce, niedaleko Warszawy.
Jestem dziewicą, niby mi się nie spieszy do tego pierwszego razu, a jednak już jakieś małe doświadczenie mam za sobą..
Pewien zimowy wieczór, siedzimy w 3 u kumpla. Ja, koleżanka i on.
Podobał mi się już krótki czas, ale nie wiedziałam jak się do niego zbliżyć.
Na początku byłam lekko wcięta, bo trochę wypiłam, potem nie byłam w stanie w ogóle kontaktować, więc się położyłam na łóżko. Po jakimś czasie położył się koło mnie. Leżeliśmy pod kołdrą. Po chwili złapał mnie za rękę. Potem drugą ręka złapał mnie delikatnie za podbródek i przybliżył moje usta do jego. Zaczęliśmy się całować. Nasze ręce wędrowały wszędzie.
Nagle zaczął mi odpinać spodnie, nie protestowałam. Pomogłam mu w tym trochę, miałam na sobie czerwone stringi, których momentalnie nie miałam. Po chwili poczułam jego palec w mojej cipce. Lekko wzdychnęłam.. Potem dwa palce, trzy palce. Ach, co za uczucie…
Po czasie zaczął mi wkładać i wykładać dwa palce. Coraz szybciej i szybciej. Jak już pisałam, byłam wcięta, więc nie do końca byłam podniecona, zatem zaczęłam sobie masować cipkę. Cały czas byliśmy pod kołdrą, znowu się całowaliśmy. Moje ręce wędrowały w kierunku jego krocza, ale ze względu na to, że nie bardzo byłam w stanie porządnie widzieć nie dotarłam może tam gdzie trzeba, jednakże moja ręka cały czas tam wędrowała.
W między czasie drugą ręka masował moje piersi. Pierwszy raz przeżyłam orgazm spowodowany pieszczotami chłopaka ;)
To dziwne, jak czas szybko zleciał, bo nawet nie zauważyłam, jak w pewnym momencie wybiła 24.00. Aż 3 godziny? Niemożliwe… Musiałam iść już do domu, więc się ubrałam i wstałam. Na końcu daliśmy sobie buzi w usta.
Mam nadzieję, że historia się jeszcze powtórzy w najbliższym czasie i że tym razem się mu zrewanżuje. Kto wie do czego może zajść… :)
Historia wydarzyła się naprawdę.

Dodaj komentarz