Niewolnica

Wszedł do skąpanego w półmroku pokoju. Na wielkim łożu z baldachimem siedziała ona, niewolnica, gotowa spełnić wszystkie jego rozkazy. Była na nie gotowa, czekała z drżeniem na jego słowa. Jej piękne ciało było gotowe. Skryte pod czarnym jedwabnym szlafrokiem zawiązanym niedbale w pasie, z pod którego wyłaniały się koronki czarnego gorsetu zwieńczonego gustownymi stringami. Jej zgrabne, długie nogi opinały pończochy a czarne wysokie szpilki od Christiana Louboutin swoimi czerwonymi podeszwami sygnalizowały że już niebawem zapłonie. Widząc ją, jej piękno, jego serce zaczęło bić szybciej. Na jego spodniach pojawił się ślad nabrzmiałej męskości. Szedł w jej kierunku, bez pośpiechu, czerpiąc przyjemność z każdej sekundy patrzenia na nią.

Rozkazał. Wstań i odwróć się do mnie plecami! Wykonała go posłusznie. Jego twarz była na wysokości jej karku. Czuł jej zapach. Jej piękne ciemno brązowe włosy dotykały jego policzka. Jego przyspieszony oddech spływał po jej karku i plecach. Przeszedł ją dreszcz. jej sutki zaznaczyły się na koronce gorsetu. On podniósł rękę i zdecydowanym ruchem zsunął szlafrok, który upadł u ich stóp. Przylgnął do niej gładząc jedną ręką brzuch a drugą przesuwając po pończochach tak jakby chciał sprawdzić dlaczego są bardziej szorstkie niż jaj ciało.

Kolejny rozkaz. Podejdź do ściany! Podeszła tak blisko, że jej piersi oparły się o nią. On idąc za nią napawał się widokiem jej zgrabnych nóg i jędrnych idealnie zarysowanych pośladków. Boże pomyślał, jaka ona piękna!

Czuła, że napięcie rożnie z każdą sekundą. Czekała na dziki atak… Jednak on podszedł z tyłu i delikatnie dotknął ustami jej karku potem posuwał się w kierunku ramion… niżej… do bioder. Stanął. Ukląkł. Płynnym ruchem zerwał z niej stringi.

Wypnij się, stań w rozkroku, ręce na ścianie! – usłyszała. Wykonała posłusznie. Poczuła jego usta na pośladkach, niżej na jej nabrzmiałych gorących wargach i łechtaczce. Był zdecydowany, zagłębiał w niej język, dotykał odbytu. Kolejna fala dreszczy przeszyła jej ciało. Czuła jego gorący język głęboko w sobie. Z jej ust mimowolnie zaczęły się wydobywać oznaki rozkoszy.

Wstał. Podnosząc się zdjął z siebie ubranie. Jego męskość prężyła się dostojnie czekając aby się znaleźć w niej. Odwróć się i uklęknij! Nie musiał więcej rozkazywać jego członek już był w jej gorących ustach. Teraz ona bawiła się nim pochłaniając go centymetr po centymetrze i drażniąc jego jądra językiem. Bawiło ją jak łatwo on stał się jej niewolnikiem. Czuła jak pęczniał w jej ustach, jak naprężał wszystkie mięśnie swojego ciała. Czuła, wiedziała, że jest w niebie.

Starczy! – krzyknął w ostatniej chwili powstrzymując orgazm. Używając siły rozbudzonej bestii rzucił ją na łoże. Leżała tak bezwładnie na brzuchu. Poczuła rozkosz. Wszedł w nią. Był wielki, był głęboko, posuwał ją szybkimi pchnięciami na krawędzi brutalności. Kolejna fala dreszczy przeszyła jej ciało. Uwielbiała jego siłę i zdecydowanie. Czuła się jak piękny motyl przybijany wielką gorącą szpilą.

Zwinnym ruchem odwrócił ją na na plecy położył jej nogi na swoich ramionach i znowu był w niej. Patrzył w jej piękne oczy, na jej piersi falujące wraz z jego ruchami. Jego biodra zaczęły wykonywać koliste ruchy. Poczuła jak jego członek zagłębia się w jej najdalszych zakamarkach. Zaczęła jęczeć z rozkoszy.
Przerwał po raz kolejny. Wyszedł z niej a jego członek znalazł się między jej piersiami. Poruszał się wolniej napawając się widokiem własnej męskości między jej cudownym biustem. Przy każdym ruchu czubek jego penisa trafiał do jej ust.

Niespodziewanie podniósł ją i niosąc na rękach kazał opleść jego kark rękoma a biodra nogami. Był w niej jeszcze głębiej, podrzucana przez niego do góry opadała całym ciężarem ciała nadziewając się na niego. Tym razem nie miał już zamiaru przerywać. Wbijał ją na siebie coraz szybciej. Jego usta szukały jej ust, jego język wdarł się w nią i penetrował. Poczuła że bierze ją dzikie, silne zwierze. W tym szaleńczym tańcu doszli do ściany. Oparł ja o nią i wbijał się jeszcze szybciej. Jej ciałem wstrząsnął dreszcz, jak wybuch. Z samego środka jej brzucha. Żar rozlał się po całym jej ciele. On również eksplodował wydając z siebie głośny okrzyk. Poczuła jak jego gorące nasienie rozlewa się w niej potęgując wszystkie odczucia.

Opadli razem na łoże przytuleni i spoceni. Jeszcze chwile tulili się do siebie łapiąc oddech.

Dodaj komentarz