Niezapomniany wieczór u Marty

Może najpierw się przedstawię. Nazywam się Natalia, mam 17 lat, chodzę do LO. Interesuję się tańcem, od czasu do czasu gram w siatkówkę. Mieszkam z mamą, rodzice się rozwiedli. Ale mamę jakoś mało interesuję.
Mam chłopaka, nazywa się Mariusz, ale w tym opowiadaniu go nie będzie.

Sobota rano. Godzina 10.35. Dzwoni Marta – moja najlepsza przyjaciółka. -Halo?
-Natalia?Słuchaj, co dzisiaj robisz? -Jeszcze nie wiem, a czemu pytasz?
-Bo robimy z Eweliną babski wieczór, może jeszcze Martyna wpadnie. Piszesz się? Jestem sama w domu na całą noc.
-Czemu nie. Będę o 18.00, papa
- Pa
Zaczęłam więc od śniadania, potem poszłam pobiegać po parku, wzięłam chłodny prysznic, wydepilowałam nogi, pachy i moją cipkę, po czym zjadłam obiad i zaczęłam się szykować. Z racji tego, że jestem osobą leniwą, zajęło mi to dość sporo czasu. O 17.40 byłam gotowa. Powiedziałam mamie, że idę do Marty na noc i wyszłam. Marta mieszka na drugim końca miasta, więc zamówiłam taksówkę, gdyż mój chłopak był obecnie na wakacjach i nie mógł mnie zawieźć. Jak już byłam u Marty, przywitałam się z nią i dziewczynami (standardowo buzi w polik) Na ogół jestem imprezowiczką, lecz piję tylko wtedy, kiedy mam ochotę. Dzisiaj akurat miałam ogromne chęci, że się napić i zrobić coś szalonego. Marta zna mnie bardzo dobrze, więc kupiła jakieś wino i zrobiła przekąski. Na początku siedziałyśmy na kanapie i oglądałyśmy jakiś film o miłości. Po chwili zauważyłam, jak Ewelina zaczęła jeździć mi swoją ręką po nodze. Co dziwne, Martyna i Marta robiły to samo. Kiedy Ewelina dojechała ręka do mojego krocza, czułam, jak mi sutki nabrzmiały i zrobiło mi się gorąco. Byłyśmy już po dość dużej ilości alkoholu, więc zaczęło nam odbijać. (Mamy w sobie to, że gdy jesteśmy spite, zawsze mamy chęć na seks. Żadna z nas nie jest dziewicą, każda ma to już za sobą) Nagle poczułam Eweliny rękę pod moją bluzką, spodobało mi się to. Miałam średnie piersi, mój rozmiar to 85B.
Zaczęłam naśladować jej ruchy i po chwili już „weszłyśmy w ślinę”. Miałam na nią straszną ochotę. Nigdy nie myślałam, że między nami dojdzie do takich rzeczy. Podczas całowania dotykałyśmy się dosłownie wszędzie. W pewnym momencie zdjęłam z niej bluzkę, a ona ze mnie spodenki. Potem odwrotnie. Byłam strasznie rozpalona, moja cipka była już wilgotna. Wszystkie miałyśmy na sobie stringi. Kiedy nagle spojrzałam na Martę i Martynę, zauważyłam, że Martyna robi Marcie minetkę. Patrząc na to, nie mogłam się powstrzymać. Rozłożyłam nogi jak tylko najszerzej mogłam i zaczęłam głaskać Ewelinę po włosach. Ona już wiedziała co robić. Najpierw delikatnie zaczęła całować moją cipkę, a po chwili włożyła jeden palec do mojej dziurki, liżąc cipkę. Delikatnie jęknęłam, zaczęłam się odchylać do tyłu z podniecenia. Potem włożyła dwa palce i coraz szybciej zaczęła mi je wkładać i wykładać. Byłam w siódmym niebie, wywijałam całe swoje ciało w tył, z cipki leciał mi sok, jęczałam wniebogłosy, krzycząc: mocniej! Nie mogłam się powstrzymać. Wtedy Marta przyniosła nam wibrator. Skąd miała, to nie mam pojęcia. Momentalnie Ewelina wsadziła go do mojej rozgrzanej cipki, czując te wibracje, znów odchylałam się do tyłu, krzyczałam, jęczałam, stękałam. Ewelina coraz mocniej i głębiej zaczęła mi go wkładać, liżąc przy tym moją muszelkę. Pierwszy raz przeżyłam taką rozkosz, mimo tego, że chłopak zadowalał mnie ponownie, ale to nie było to samo. Po raz drugi dostałam orgazm, Ewelina wszystko zlizała. Znowu się całowałyśmy. W pewnej chwili któraś z dziewczyn powiedziała: A Może nagramy tak jakiś filmik?! Bez zwątpienia się zgodziłyśmy. Przeszłyśmy do innego pokoju. Filmik ten nakręcała Martyna, siedząc na fotelu i masując swoją cipkę, zaś Marta, Ewelina i ja pieściłyśmy siebie wzajemnie. Następnie Marta i Ewelina lizały sobie wzajemnie cipki, a ja obok patrzyłam na nie, dotykając swoje piersi. Następnie jedna drugiej robiła palcówkę…
Przyszedł czas, aby zamienić się rolami. Kamerę przejęła Marta, kiedy Martyna i ja naprawdę wprawiłyśmy się w rolę. Byłyśmy już na tyle rozgrzane, że nie potrzebowałyśmy gry wstępnej. Pragnęłyśmy się rżnąć! Tak, dokładnie, rżnąć! Wzięłam kajdanki, przypięłam Martę do łóżka, wzięłam dildo przyczepione do pasa(nie mam pojęcia jak się nazywa, ale to mało istotne), który zapięłam sobie wokół bioder i za pierwszym razem delikatnie weszłam w Martyny dużą, rozwaloną cipkę. Nie mogłam wytrzymać, zaczęłam rżnąć ją jak szalona, nie mogłam się opanować. Ona wręcz darła się z podniecenia i bólu. Po chwili się uspokoiłam. Odpięłam Martynę i położyła się kawałek dalej na łóżku, żebym mogła razem z Eweliną powtórzyć to, co robiłam z Martyną. Tylko, że Martyna była jeszcze bardziej podniecona i napalona. Oprócz tego dildo z pasem, wzięła wibrator i pragnęła wsadzić mi go w tyłek. Pomyślałam ” Spróbować zawsze można ” Po czym wypięłam się i po chwili poczułam ogromnego sztucznego penisa w mojej cipce, a po chwili w tyłku czułam wibrator. Martyna rżnęła mnie tak mocno, że myślałam, że umrę z podniecenia! Szybko dostałam orgazmu i po chwili znowu to powtórzyłyśmy. Na końcu znowu wszystkie nawzajem lizałyśmy się, a potem lizałyśmy sobie cipki. Ta noc była jedną z najbardziej bolesnych i podniecających nocy. Za tydzień to ja mam wolny dom, więc planowałyśmy zrobić to samo u mnie.
Pisząc to opowiadanie podnieciłam się, mając przed oczami to, co zaistniało tamtej nocy i z niecierpliwością czekam na kolejną.

Dodaj komentarz