Nocne przygody w bramie

Siedzę sama w domu. Jest 1:25 w nocy. Mam ochotę na sex. Mój facet jest w barze z kumplem. Zaczynam się bawić, pieścić rączką. Ale to mi nie wystarcza.
Nie wiele myśląc, zakładam na siebie czarną koronkową bieliznę, pończochy i obroże na szyję. Zakładam buty na obcasie, i czarny długi skórzany płaszcz.
Tak ubrana wychodzę z domu, dzwoniąc do mojego faceta. Nie odbiera. Szukam go po całym mieście. W końcu znalazłam ten bar. Siedzi sam, pijąc piwo. Podchodzę do niego, zdziwił się na mój widok. Pytam gdzie jest jego kumpel, a on na to, że w łazience. Popatrzył się na mnie, już wie na co mam ochotę. Przychodzi kolega. Nic nie mówiąc wychodzę z baru, a oni za mną.
Idą za mną, a ja sexownie kręcę tyłeczkiem. Nagle czuję jak mój facet wciąga mnie w bramę i zaczyna całować. Jego kolega zaczyna rozpinać mój płaszcz, zdziera go. Stoję w samej bieliźnie, w ciemnej bramie, gdzie w każdej chwili może ktoś przejść. Ale nie obchodzi mnie to. Chcę sexu.
Mój facet całuje mnie i pieści, ściska moje piersi. Czuję jak inne ręce ściągają ze mnie bieliznę. Zostaję w obroży, w butach na obcasie i sexownych pończoszkach. Czuję jak moje ciało pieszczą 4 ręce, wędrują wszędzie, po piersiach, pośladkach, cipce…
Rozpinam spodnie mojemu facetowi, lekko się wypinam, biorę jego skarb w ręce, i powoli zaczynam lizać językiem, muskać delikatnie ustami… Biorę powoli go do buzi, zaczynam ssać…
Nagle czuje jak jego kolega mocniej ściska mnie z piersi i wsadza swojego kutasa między moje pośladki. Zaczyna poruszać się we mnie. Trochę boli, ale strasznie podnieca. Czuję że ma grubego. Posuwa mnie od razu szybko i mocno, a ja grzecznie ssę mojemu facetowi. Nagle łapie mnie za włosy i sam nadaje tępo jakim mam mu ssać. W końcu przyciska mi głowę mocno do siebie, czuję go w gardle. Lekko się krztuszę.
Po chwili puszcza moją głowę, a kolega przestaje mnie posuwać.
Mówię, że chcę więcej.
Chłopaki zamieniają się miejscami, i teraz robię loda koledze. Od razu agresywnie zaczynam ssać.
Mój facet wkłada mi kutasa w cipę i zaczyna posuwać, mocno, szybko, głęboko…
Nagle widzę jakiś błysk, przestajemy na chwilę, i widzę, że w głębi bramy stoi jakiś facet i robi nam zdjęcia. W pierwszej chwili trochę się zawstydziłam, ale jestem tak podniecona, że to mi nie przeszkadza. Ssę dalej. Mężczyzna widząc naszą reakcję robi zdjęcia dalej.
Mój mężczyzna mocno mnie penetruje, w końcu dochodzę do orgazmu. Jęczę cichutko, dławiąc się kutasem kolegi.
W tej chwili zrobiło mi się trochę głupio, przez moje zachowanie.
Przestaję ssać i mówię, że już nie mam ochoty.
Ale chłopaki mówią że teraz muszę już dokończyć, i facet znowu wsadza mi kutasa do ust. Ssę go tak długo aż spuszcza mi się usta. Bawię się spermą, a mężczyzna w bramie robi zdjęcia spermy w moich ustach. Po chwili kolega też wsadza mi w usta, pieszczę go najlepiej jak umiem, ssę, pieszczę językiem. Czuję jak jego kutas pulsuje w moich ustach. Nagle go wyciąga i spuszcza mi się na twarz.
Zdjęcia cały czas są robione. Nagle ten mężczyzna podchodzi do mnie, i mówi że jemu też mam zrobić loda. Więc dobieram mu się do kutasa, liżę jajka, ssę je delikatnie, widzę jego błogą minę. Liże, całuję, muskam delikatnie ustami, ssę mocno jego twardego kutasa, aż kończy w moich ustach.
Zmęczona chcę się ubrać, ale widzę, że moja bielizna zniknęła, a w bramie znalazło się więcej osób. Na szczęście mój płaszcz leży.
Zakładam go, i jak gdyby nigdy nić, poprawiam fryzurę i idę do domu w pełni zaspokojona…

Dodaj komentarz