Obciąganie


Ewa była bratanicą mojej żony. Oboje z żona mamy po 31 lat. Ewunia ma 21. Bywała u nas w domu bardzo często, ponieważ wraz ze swoimi rodzicami mieszkała 300 m od nas w tym samym małym miasteczku. Często przesiadywaliśmy razem przed telewizorem, popijaliśmy piwko. Czasami zostawała z naszym dzieckiem, gdy potrzebowaliśmy gdzieś wyskoczyć z żoną. Była bardzo zgrabna, zawsze fajnie ubrana, potrafiła swoim ubiorem podkreślić swoje wdzięki. Chociaż jej piersi były niewiele większe od kilkunastolatki, to jednak bardzo mi się zawsze podobały. Nie raz żartowałem, jaką to ma fajną dupcie, jakie fajne piersi, jak super wygląda i jak mi się podoba. Nie raz pogłaskałem ją po pupci, tak dla żartu. Zawsze przyjmowała to z humorem, jednak zawsze wyczuwałem z jej strony lekki opór, ale nie potrafiłem rozpoznać, czy jest to jakaś blokada przede mną, czy po prostu strach przed wykonaniem jakiegoś większego kroku. Oczywiście odkąd poszła na studia i wyjechała do innego miasta widywaliśmy sie znacznie rzadziej, przyjeżdżała do domu co kilka tygodni. Pewnego razy w okolicach świąt musieliśmy wyjechać z żoną na jeden wieczór do rodzinki. Przy naszym 2 letnim synu została Ewa. Mieliśmy wrócić albo późnym wieczorem albo rano. Jednak u rodzinki wyszły pewne niespodziewane komplikacje zdrowotne (mniejsza o to, jakie) w każdym razie koło północy wróciłem sam do domu, a żona musiała zostać na dwa dni u rodziców. Gdy przyjechałem do domu, w naszej sypialni leżała Ewa, w łóżku obok spał smacznie nasz synek. Umyłem się, przebrałem i wszedłem do sypialni - Mogę się z Tobą położyć? Nie chce mi się rozkładać łóżka w drugim pokoju - powiedziałem - Oczywiście, wskakuj - powiedziała, przesuwając się na "swój" kraj łóżka. - Będę spał grzecznie - powiedziałem. Zaśmiała się tylko i nic nie powiedziała. Położyłem się obok niej, w pewnej odległości, nie chciałem jej za bardzo płoszyć od razu. Ale jak tu było spać, jak obok leży taka laska, o której zawsze marzyłem. Jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Mój mały już od dawna był na baczność, wchodząc do pokoju musiałem troszkę "kombinować" jak tu wejść, żeby "tego" nie widziała. Przez trzy godziny męczyłem się strasznie, usiłując zasnąć. Trochę nawet spałem. Nie wiem, czy Ewa też spała, czy też tak jak ja, męczyła się. Gdzieś nad ranem postanowiłem spróbować. Przeciągnąłem się, spojrzałem na nią - nie spała. - Nie śpisz? - zapytałem - Właśnie się obudziłam - odpowiedziała szeptem. - A ja w ogóle nie mogę spać. Jak tu spokojnie leżeć, jak taka laska leży obok? - powiedziałem. Nic nie odpowiedziała, tylko zachichotała. - Co tak uciekłaś ode mnie na sam kraj łóżka? Boisz się mnie? - zapytałem - Nie, nie boje, tylko ja tak zawsze śpię na kraju - odpowiedziała z uśmiechem - No to ja się do ciebie przysunę - powiedziałem i przesunąłem się do niej. Równocześnie objąłem ją ręką. Znowu tylko zaśmiała się. Nie wiedziałem dalej, czy ten śmiech był przyzwoleniem, czy to tylko jakaś jej nerwowa reakcja na całą sytuację. Zaczęliśmy rozmawiać o sprawach damsko-męskich. Zapytałem jak tam z jej chłopakami? Wiedziałem, że miała kilku dobrych kolegów, ale nie wiedziałem, czy to coś poważnego. Okazało się, że ma jakiegoś, ale jeszcze nic większego między nimi nie było. Powiedziałem jej, że bardzo zazdroszczę mu takiej laski, że chciałbym być na jego miejscu. Cały czas moje ręka błądziła po jej brzuchu, piersiach, raz nawet przejechałem w okolice cipki, ale była ubrana w obcisła piżamkę, więc nie mogłem się tam dostać tak od razu. Z jej strony nie widziałem większego oporu, co chwilę tylko chichotała wesoło. Moja ręka pojechała pod jej górę od piżamki, załapałem za pierś. Dalej nic poza śmiechem. Więc już całkiem śmiało zacząłem pieścić jej piersi, mówiąc jej (zgodnie z prawdą) jak mi się podoba, jakie ma fajne piersi itd. Gdy spróbowałem zjechać ręką na jej łono, chwyciła mnie delikatnie za rękę, wyczułem, że jeszcze nie jest na to gotowa. Wróciłem do piersi, jednak teraz przysunąłem się do niej tak, aby po odsunięciu kołdry i jej piżamki mógł również ustami pieścić jej piersi. Cały czas czułem że jest spięta, nie dało się po niej poznać, czy podobają się jej moje pieszczoty, czy poddaje się nastrojowi, czy tylko tak leży biernie i czeka kiedy zareagować. Moje usta i język coraz mocniej poczynały sobie z jej małymi piersiami, tymczasem moja ręka coraz częściej zjeżdżała na dół, ku jej największemu skarbowi. W pewnym momencie wsunąłem ja pod krótkie spodenki piżamy. Trochę jakby się wzdrygnęła, ale nie zabroniła mi tego. Więc już z większą śmiałością moja ręka zagłębiła się w jej spodenkach, dotknąłem jej włosków, były bardzo gęste i bardzo poskręcane. Mój członek aż mnie bolał. Tak długo stał i taki był twardy. Bałem się, że zaraz eksploduje nawet nie wyciągając go na wierzch. Delikatnie zsunąłem moje usta z jej piersi na brzuch, a potem jeszcze niżej. Cały czas czułem, jak na moich rękach znajdują się jej ręce i jakby mnie trochę asekurowały, gotowe zabronić dalszej penetracji jej ciała. Ale właśnie teraz zacząłem wyczuwać, że jej ciało poddaje się moim pieszczotą z coraz większą przyjemnością, świadczył o tym jej przyspieszony oddech wzmagający się w chwilach, kiedy bardzie intensywnie pieściłem jej piersi oraz zniżałem się do jej cipki. Najpierw delikatnie zsunąłem jej spodenki od piżamy, potem językiem zacząłem wodzić po jej brzuchu, pępku, coraz niżej, aż dotarłem do jej włosków. W międzyczasie jedna moja ręka pieściła jej piersi, a druga głaskała włoski, próbując delikatnie dostać się do jej kwiatuszka. Gdy jeden z moich palców dotarł wreszcie do jej szparki, z której już delikatnie zaczęły wylewać się soki, usłyszałem ciche westchnienie: - Czarek, ja jeszcze nigdy... - Ok, zrobię tylko tyle, na ile mi pozwolisz, ty rządzisz - odpowiedziałem. W odpowiedzi usłyszałem jeszcze jedno westchnięcie i jedna jej ręka spoczęła na mojej głowie a druga asekurowała rękę buszująca w jej "zaroślach". Popatrzyłem na jej twarz. Miała zamknięte oczy i usta lekko uśmiechnięte, ale cała twarz wyrażała powagę. Wiedziała, że jest to dla niej ważna chwila. Zsunąłem jej całkiem spodenki, tak, że oparły się na jej kostkach, położyłem się między jej ugiętymi w kolanach nogami i zacząłem nową zabawę językiem, tym razem już nie tylko z jej włoskami, ale coraz bardziej czułem pod językiem jej wargi, jej soczki, jej guziczek. Z każdym jego dotknięciem przez jej ciało przechodził dreszcz, jej wargi rozchylały się coraz bardziej. Mój język wniknął do środka, do jej groty. Po jej oddechu czułem, że jest jej dobrze. Po chwili podniosłem głowę i zwróciłem się ku jej piersiom. Podniosłem się wyżej i zacząłem je ssać, miętosić, przygryzać. Miałem w tej zmianie pozycji pewien cel. Leżąc koło niej wziąłem ja za rękę i skierowałem ku swojemu członkowi. Na początku nieśmiało położyła tylko na nim dłoń dotykając go przez materiał spodenek. Po chwili zsunąłem swoje spodenki i wtedy jej dłoń spoczęła bezpośrednio na moim bardzo twardym, gorącym i pulsującym z podniecenia członku. Jej nieśmiałość w dotyku spowodowały, że z obawa pomyślałem sobie: zaraz dojdę, opryskam ją całą swoja spermą i czar pryśnie. Całą mocą powstrzymałem się przed tym. Naraz usłyszałem jej szept: - Nigdy jeszcze nie dotykałam.... Nie musiała kończyć zdania! Z jeszcze większym impetem powróciłem do jej szparki. Teraz moje palce i język wyrabiały takie akrobacje, że za chwilę już prawie na głos sapała, dając mi do zrozumienia, że zaraz może nadejść spełnienie. Jej soki kapały mi po brodzie, prześcieradło było mokre pod jej pupą. W pewnym momencie wygięła się, zastygła w bezruchu, tylko z jej ust wydobywał się lekki jęk spełnienia i zadowolenia. Ja jeszcze bardziej językiem i paluszkami postarałem się, aby to spełnienie było jeszcze piękniejsze i trwało jak najdłużej. Po kilku minutach tego jej orgazmu, który przeżywała z zamkniętymi oczami oraz z ciągłym jękiem wydobywającym się z jej ust, nagle popchnęła mnie tak, że położyłem się na plecach, jej dłoń znalazła mojego sztywnego członka. Z jej ust cały czas wydobywało się ciche pomrukiwanie. Odkryła kołdrę, którą cały czas byliśmy częściowo przykryci i spojrzała na to, co trzymała w ręce. - Nie widziałam jeszcze nigdy na żywo, tylko na zdjęciach i filmach... Zaczęła go nieśmiało dotykać, oglądać. Pokazałem jej jak się naciąga i ściąga z niego skórkę, spróbowała to powtórzyć swoją rączką. Dotknęła jąder, które aż kipiały z nadmiaru spermy. Chwilę pobawiła sie woreczkiem. Powiedziałem jej: - Ja też chciałbym skończyć... - Ale ja.... - zaczęła mówić. - Nie bój się, zrób to tak, jak ja tobie. Od razu jej oczy "uśmiechnęły się". Widziałem, że bała się pożegnania z cnotą, jednak po tym co się stało, chciała mi cos dać z siebie. Wzięła mojego członka w ręce, zniżyła sie tak, że miała go na wysokości swoich ust i rozpoczęła nieśmiało swoje pierwsze zabawy z członkiem. Bardzo delikatnie zaczęła poruszać rączką ściągając i naciągając napletek. Jej rączka była niesamowicie gorąca. - Spróbuj języczkiem - powiedziałem. Popatrzyła na mnie rozbawionymi oczkami i nachyliła głowę nad moim penisem. Poczułem delikatne liźnięcie, potem troszkę śmielsze. Za chwilę zobaczyłem jak jeszcze bardziej się pochyla i poczułem, że wzięła go do ust. Dosłownie kilka razy przejechała ustami po nim w dół i do góry i musiałem prawie krzyknąć: - Uważaj!. Domyśliła się, co to znaczy. Odchyliła głowę i ręką jeszcze bardziej podrażniła mojego członka aż zobaczyła jak tryska z niego lawa spermy. Na chwilę przestała, ale wyszeptałem: - Jeszcze!!! Szeroko otwartymi oczami patrzyła na te gejzery spermy, które chlapały na wszystkie strony, na mój brzuch, na jej ręce, troszkę nawet na jej twarz. Pracowała ręka aż do momentu, kiedy powiedziałem jej: -Już dość... Przytuliła się do mnie, nie patrząc, że jej podwinięta ponad piersi koszulka umoczyła się w mojej spermie. Dopiero teraz zauważyłem, że cały czas drżała, a po przytuleniu się do mnie to drżenie zaczęło przechodzić. - Zimno ci? - zapytałem. - Nie, ale ja od momentu jak mi tak dobrze zrobiłeś aż do teraz wciąż to trwa! Jeszcze przed chwilą czułam się tak, jak byś miał swój język we mnie! Niesamowite, potrafiła mieć orgazm, który trwał kilka minut a jeszcze mnie w międzyczasie zadowolić. Po chwili pocałowała mnie w usta i rzekła: - Jesteś super, że nie poszedłeś na całość. Pewnie i tak bym ci się oddała, ale fajnie, że tak zostało. Mamy na to jeszcze czas. To był mój pierwszy raz z mężczyzną - zaśmiała się. Tak przytuleni zasnęliśmy i spali do rana. Rano po przebudzeniu mrugnęła do mnie oczkiem i powiedziała z uśmiechem: -Muszę wyprać piżamę, bo jak ją ktoś zobaczy, to od razu domyśli się wszystkiego! Popatrzyłem na nią, i również z uśmiechem westchnąłem: - Ale ze mnie dupa! Z taka super dziewczyną byłem w łóżku i została nadal dziewicą. Toż to hańba dla faceta! Oboje zaśmialiśmy się. - Jeszcze nic straconego - odpowiedziała. - Ale właśnie za to jeszcze bardziej cię lubię i możesz liczyć na ciąg dalszy.

Obciąganie