Obserwacja

Mam na imię Zofia. Jestem mężatką z ponad 20 letnim stażem. Mam dorosłą córkę Krystynę, która mieszka wraz z mężem w pobliskiej miejscowości. Mój mąż Paweł mimo 40- paru lat jest wysokim i bardzo przystojnym mężczyzną. Niejednokrotnie koleżanki z pracy wodziły za nim wzrokiem, gdy czasem przychodził po mnie. Czasem na babskich spotkaniach mówiły żartem, że takiemu dały by się uwieść. Z mężem miałam udane pożycie. W łóżku zadowalał mnie pod każdym względem. Nasze pożycie nie było nudne, a to właśnie za sprawą męża, który co rusz wmyślał coś nowego. Znam jego fantazje erotyczne. Wielokrotnie w trakcie naszych łóżkowych rozmów mówił, że marzy mu się seks z dwoma kobietami. Zawsze obruszona byłam za to na niego. Ja odżegnywałam się od tego, traktując jego opowieści jako element gry wstępnej. Gdy szeptał mi o tej fantazji, czułam, że go to podnieca. Nie będę ukrywać, że wzbudzało to moją zazdrość, ale także podniecało. Oczywiście nigdy nie doszło do spełnienia tej jego fantazji. Pewnego razu koleżanka z pracy Wanda zaprosiła nas na swoje imieniny, które wyprawiała w swoim domu. Oprócz nas, były także inne koleżanki z pracy, niektóre z mężami. Impreza jak to, impreza. Było trochę alkoholu, który rozluźnił trochę atmosferę. Czas upływał na rozmowie, oczywiście o pracy i na żartach. Tak się złożyło, że Paweł siedział obok Wandy, a ja obok niego. Nie wiem, czy tylko mi się wydawało, czy tak było, ale jakoś tak Wanda wyjątkowo dbała o Pawła. A to podsuwała mu coś dobrego do jedzenia, a to podczas żartów śmiejąc się kładła swoją dłoń na udzie Pawła. Początkowo ogarnęła mną zazdrość, ale po pewnym czasie, zazdrość zmieniła się w ciekawość, co będzie dalej. Rzekła bym nawet, że odczuwałam nawet lekkie podniecenie całą tą sytuacją. Zaczęłam się bardziej przyglądać poczynaniom Wandy. Paweł jakby nigdy nic, według mnie zachowywał się normalnie, choć czasem jakby ukradkiem zerkał na mnie. Wanda natomiast jakby ośmielona moim zachowaniem, lub w wyniku działającego alkoholu poczynała sobie coraz śmielej. Zauważyłam, że Wanda rozpięła sobie guzik w bluzce, co spowodowało, że jej duże i jędrne piersi były bardziej widoczne, co nie uszło uwadze Pawła, który ukradkiem zerkał na nie. Wanda natomiast coraz częściej odwracała się do Pawła, lekko pochylając się do niego, a jej dłoń coraz dłużej pozostawała na jego udzie. Zauważyłam, że Paweł lekko się podniecił, bo widać było odstający materiał jego spodni przy rozporku. Zauważyła to także Wanda, która przy każdej okazji zerkała na jego rozporek. Byłam ciekawa jak daleko posunie się Wanda i jak zachowa się Paweł. W pewnym momencie zauważyłam jak Wanda, śmiejąc się z jakiegoś żartu kładzie swoją lewą dłoń na udzie Pawła, a następnie niby niechcący przesuwa dłoń na jego rozporek. Gdy Paweł poczuł jej dłoń spoczywającą na jego pałce, zerknął w moją stronę. Ja spojrzałam mu w oczy, nic nie mówiąc, tylko delikatnie uśmiechnęłam się. Wanda przez krótki czas trzymała swoją dłoń na rozporku Pawła i tuż przed zabraniem jej, zauważyłam, jak lekko zaciska palce na pałce Pawła. Muszę przyznać, że widok zakłopotanego Pawła oraz śmiałe poczynania Wandy podniecały mnie, ale dalej udawałam, że niczego nie widzę. W pewnym momencie zauważyłam, że Wanda już śmiało trzyma dłoń na rozporku Pawła, delikatnie masując jego sztywną już pałkę. Widać, że sprawia mu to przyjemność. Paweł jak gdyby nigdy nic, rozmawiał ze wszystkimi, śmiał się z usłyszanych dowcipów, raz po raz zerkając na Wandy biust. I tak zrobiło się już późno. Piersi goście zaczęli wychodzić. Na koniec zostaliśmy we trójkę. Ja zaproponowałam Pawłowi, że na nas także już pora. Paweł nie oponował, tylko Wanda poprosiła abyśmy jeszcze chwilę zostali. Zgodziłam się. Wanda włączyła muzykę i chwytając Pawła za rękę zaproponowała aby z nią zatańczył. Wyszli na środek i zaczęli tańczyć. Paweł początkowo trzymał dystans do Wandy, a ta nie zwracając uwagę na mnie , przytuliła się do Pawła. Siedziałam przy stole, akurat naprzeciw nich i obserwowałam ich dalej. Wanda przytulona do Pawła, przywarła biodrami do niego, opierając swoją głowę na jego ramieniu. Paweł od czasu do czasu spoglądał na mnie nie odzywając się. Ja przyglądałam się im, także nic nie mówiąc. Coraz bardziej podniecało mnie to, że Wanda przymila się do mojego męża. Jeszcze nie tak dawno, za coś takiego wydrapałabym jej oczy, a teraz? Wanda nie zwracając na mnie uwagi, tańcząc z Pawłem, zaczęła poruszać biodrami, wyraźnie ocierając się o jego rozporek. Domyślam się, że ocierała się o jego sztywną pałkę. W pewnym momencie Wanda przytulona cały czas do Pawła, zdjęła swoją prawą rękę z jego ramienia. Najpierw trzymała ją wzdłuż ciała, by następnie wsadzić ją pomiędzy swoje biodra a Pawła. Z pewnością dotykała pałkę Pawła, a może głaskała ją i ugniatała. Fakt, że tego nie widziałam, a jedynie domyślałam się, był bardzo podniecający. Wszystko to działo się w momencie, gdy Wanda była tyłem do mnie i nie mogłam dokładnie tego widzieć. Wanda coraz śmielej zajmowała się pałką Pawła. Nie przeszkadzało jej już nawet to, że w pewnym momencie byli tak ustawieni, że widziałam jak jej dłoń głaszcze i ugniata sztywną pałkę Pawła. Czasem nachodziły mnie myśli, że dosyć tego, jak może inna kobieta dotykać mojego męża w ten sposób. Patrzyłam jednak jak zahipnotyzowana i nie ma co ukrywać podniecona. Być może zachęcona brakiem mojej reakcji na jej poczynania, Wanda jakby przestała ukrywać swoje poczynania i już bez krępacji dobierała się do Pawła. Paweł widząc mnie wpatrzoną w nich, uznając widocznie, że ma moje przyzwolenie, zaczął także pieścić Wandę. Najpierw delikatnie głaskał ją po plecach, jednocześnie delikatnie ustami muskając jej szyję. Słyszałam, jak Wanda czasem cichutko wzdycha, szybko oddychając. Ja jak zaczarowana patrzyłam na to wszystko. Następnie Paweł zaczął głaskać jej pupę, wodząc dłonią po jej pośladkach. Dalej kołysząc się w rytm muzyki Wanda wzięła swoją głowę z ramienia Pawła i delikatnie pocałowała go w usta. Paweł spojrzał się na mnie, a ja jak posąg, siedziałam, patrzyłam się na nich nic nie mówiąc. Czułam jedynie mrowienie na podbrzuszu. Czułam, że moja cipka zaczyna być mokra. Oni zaczęli się namiętnie całować, widziałam jak Wanda wtyka Pawłowi do buzi swój język, poruszając nim. Muszę przyznać, że widok był oszałamiający. Często w ten sposób całowaliśmy się z Pawłem, ale nie myślałam nigdy, że ten widok może być tak podniecający. A oni ? Wanda odważnie masowała pałkę Pawła, ciężko sapiąc. W pewnym momencie zauważyłam, jak rozpina rozporek Pawłowi i wkłada swoją dłoń. Widziałam jak porusza tam dłonią. Być może wsadziła dłoń pod bokserki i pieści już bezpośrednio jego sztywną i stojącą pałę. Pała Pawła nie należała do małych. Świadomość dotykania jego pałki przez Wandę z jednej strony poddenerwowała mnie, chciałam krzyknąć: NIE RUSZAJ!!! i skoczyć jej do gardła, ale coś mnie trzymało i nie pozwalało mi się poruszyć, czy też odezwać się. Byłam sama zaskoczona swoją reakcją, a najbardziej tym, że podobało mi się to co widzę, że podnieca mnie to. Wanda pieściła pałkę Pawła, a ten podciągając spódniczkę Wandy do góry złapał ją za pośladek. Jakież było moje zdziwienie, gdy zauważyłam, że Wanda jest bez majtek. Czyżby wcześniej zaplanowała to wszystko? Nie! To niemożliwe!! Paweł zaczął przesuwać swoją dłoń z pośladka w kierunku jej bioder, następnie głaskał ją po udzie, by dotrzeć do jej cipki. Gdy dotknął jej cipki, ta aż cicho pisnęła. Oboje byli bardzo podnieceni. Podejrzewam, że podobnie jak mnie cała ta sytuacja ich także podniecała. Przecież byli obserwowani przez inną osobę. Zauważyłam, że Paweł stara się tak się ustawić, abym widziała co on robi Wandzie. On natomiast głaskał Wandy cipkę. Wanda w tym czasie wyjęła dłoń z rozporka Pawła. Byłam zszokowana, ona wyciągnęła także pałę Pawła. Stała sztywno. Muszę przyznać, że jej rozmiar z perspektywy odległości był imponujący. Jego Pała stała niczym maczuga. Wanda chwyciła ją i zaczęła poruszą dłonią wzdłuż niej. Patrzyłam jak zauroczona jak Wanda naciąga skórkę na pałce, odsłaniając co chwila jej główkę. Co za widok?! Paweł natomiast, nie wiem czy dla własnej wygody, czy abym lepiej widziała, rozpiął spódniczkę Wandy, która opadła na podłogę. Teraz wyraźnie widziałam cipkę Wandy i dłoń Pawła, a właściwie jego palce jeżdżące niej. Wanda tylko wzdychała głośno. Nie mogłam oderwać wzroku o palców Pawła pieszczących cipkę Wandy. Patrzyłam jak Paweł delikatnie jeździ palcem wzdłuż cipki, jak powoli zaczyna wkładać swój palec do cipki Wandy. Wanda aż prze chwilę wstrzymała oddech. Patrzyłam jak Paweł delikatnie wkłada i wyjmuje palec z cipki. Normalnie miałam ochotę popieścić też swoją mokrą cipkę, ale się powstrzymałam. Po chwili, Wanda odsunęła się od Pawła, uklękła przed nim mając na wysokości oczu jego sterczącą olbrzymią pałę. Patrzyłam jak Wanda dłonią chwyta ją. Co tu dużo mówić, po prostu zaczyna robić mu loda. Zaczyna poruszać dłonią, jednocześnie delikatnie dotykać pałką swojej twarzy. Dotykała jej główką swoje policzki, nos i zaczęła przesuwać nią po swoich wargach ust. Jego duża i gruba pała była doskonale widoczna na tle jej twarzy. Wanda otworzyła usta próbując wsadzić sobie ją do ust. Widać było, że sama była zaskoczona jak szeroko musiała otworzyć usta, by pała Pawła zmieściła się. W końcu główka pały zniknęła w ustach Wandy. Jako, że pała Pawła zapełniała całą buzię Wandy, tak, że musiała oddychać nosem, słychać było, ciężko ona oddycha. Widziałam nie raz na filmie porno kobietę robiącą loda facetowi, ale widok Wandy robiącej loda jej mężowi Pawłowi był niesamowity. Czułam jak ogarnia mnie fala ciepła, która rozchodzi się od podbrzusza, ogarniając całe moje ciało. Czułam jak krew uderza mi do głowy. Moje podniecenie sięgało zenitu. Nie miałam jednak o dziwo ochoty dołączyć się do nich, czy też przejąć inicjatywę i zająć się Pawłem. Samo patrzenie i ich obserwowanie było dla mnie wystarczające. Przynajmniej na razie. Wanda cały czas pracowała ciężko, czasem chwytając Pawła pałkę w dwie dłonie. Paweł też mocno podniecony trzymał dłonie na głowie Wandy jakby regulując tempo poruszania głową Wandy. Głowę miał skierowaną w moją stronę i patrzył na mnie. Ja jednak nie patrzyłam się na niego tylko na to co oni robią. W międzyczasie zmieniłam miejsce siedzenia i usiadłam z drugiej strony stołu, ustawiając krzesło w ich kierunku. Byłam od nich o jakiś metr. Wanda coraz szybciej poruszała dłonią oraz głową. Znałam Pawła, wiedziałam, że niedługo wystrzeli. Wanda chyba także to czuła, bo jeszcze przyśpieszyła, ciężko sapiąc. Paweł też zaczął stękać, jak to było w jego zwyczaju przed wytryskiem. W pewnym Momencie wygiął się. Wiedziałam. Strzelił do buzi Wandy. Spermy musiało być dużo, bo po pierwszym jej przełknięciu szybko wyjęła jego kutasa z buzi, a z niego dalej tryskała sperma, która w części wylądowała w jej buzi oraz na twarzy. Wanda zaczęła oblizywać się. Ja tego nigdy nie robiłam. Czasem pozwalałam mu strzelić mi do buzi, ale wtedy szybko wypluwałam spermę. Byłam zdziwiona, że Wanda jest zadowolona, że Paweł spuścił się jej do buzi, a ona wszystko połknęła i jeszcze się oblizała. Choć nie powiem widok z boku wytrysku spermy był bardzo podniecający. Wanda podniosła z podłogi spódnicę i wytarła nią z twarzy resztki spermy. Pała Pawła zaczęła powoli więdnąć. Wanda ponownie chwyciła w dłoń pałę Pawła i zaczęła delikatnie języczkiem pieścić jej główkę. Pała Pawła zaczęła ponownie sztywnieć. Gdy kutas Pawła ponownie stał w całej swojej okazałości, Wanda wstała, pochyliła się w moim kierunku wypinając tyłem do Pawła. Wiedziałam, że chciała aby Paweł wszedł w nią od tyłu. Wanda pochylając się w moim kierunku, na moment spojrzała się na mnie, by następnie skierować wzrok na podłogę. Jej głowa znalazła się nad moimi kolanami. Czułam na udach jej gorący oddech. Paweł natomiast spojrzał się na mnie. Ja nie patrzyłam się na niego, tylko na Wandę i na to co będzie robił Paweł. Paweł stanął za Wandą, chwycił w dłoń swoją pałę i powoli zbliżył się do jej pupy. Zaczął wodzić swoją pałą wzdłuż rowku pupy schodząc do jej cipki. Po oddechu Wandy domyślałam się, że musiał dotknąć pałą jej cipki, bo głośno westchnęła, wyrzucając z siebie gorącz wprost na moje uda. Przez moment pomyślałam, że mnie poparzy jej oddech. Paweł powoli i delikatnie zaczął wkładać swoją pałę do cipki Wandy. Gdy jego pała cała weszła w cipkę Wandy zaczął powoli ją pieprzyć. Czułam jej szybki oddech. Im szybciej pieprzył ją Paweł tym szybciej i głośniej Wanda oddychała. Paweł pieprzył ją już na całego. Jej cipka musiała być bardzo mokra, bo oprócz uderzeń jego jajek o pupę Wandy słychać było chlupot poruszającego się w cipce kutasa. W pewnym momencie Wanda podniosła z podłogi swoje ręce i położyła swoje dłonie na moich udach. Czułam jak parzą mnie jej dłonie. Wanda ciężko już oddychała. Wiedziałam, że niedługo dopadnie ją orgazm. Jakież było moje zdziwienie, gdy poczułam, jak dłonie Wandy przesuwają się po moich udach w kierunku mojego krocza. Czułam jak wzrasta moje pożądanie. Czułam jak świat zaczyna wirować mi przed oczami. Ja także byłam u kresu mojej wytrzymałości. Paweł pracował coraz szybciej i coraz mocniej uderzał w Wandę. Donie Wandy zbliżały się do mojej cipki. Mimo woli rozszerzyłam uda. Wanda zaczęła coraz głośniej charczeć, tak mocno oddychała, że na cipce czułam jej gorący oddech. Zauważyłam, że Wanda sztywnieje, wstrzymuje oddech i nagle głośno krzycząc wstrząsa ją spazm rozkoszy. Jej dłonie dotarły do mojej cipki. Jedną dłonią delikatnie zaczyna głaskać poprzez majtki moją cipkę. Jej ciałem targają spazmy. Po kilku jej ruchach palców po mojej cipce mną także targają spazmy. Obie ciężko oddychamy. Paweł także doszedł. Widziałam jak ściska swojego kutasa, wyciąga go z cipki Wandy i strzela na jej plecy i pupę. Dopiero wtedy odezwałam się do Wandy, że na nas już też czas. Paweł doprowadził się do porządku, ja spojrzałam się na moje mokre majtki i z Pawłem ruszyliśmy do wyjścia, zostawiając Wandę w samej bluzce. W drodze do domu nie odzywaliśmy się do siebie z Pawłem. W domu wzięliśmy kąpiel i po raz pierwszy powiedziałam do Pawła by zerżnął mnie porządnie. Przeżyłam chyba orgazm życia. Jeszcze tak długo nie dochodziłam do siebie po przeżytym orgazmie. Nie powiedziałam tego Pawłowi, ale pomyślałam sobie, że ciekawie było by popatrzeć na Pawła jak podrywają go dwie kobiety. Zastanawiałam się, które to mogły by być moje koleżanki. Nic nie wymyśliłam, bo zasnęłam. CDN

Dodaj komentarz