Ona jak ze snu…. cz.1

Opowiadanie jest oparte na prawdziwych wydarzeniach które miały miejsce miesiąc temu.

Lato było upalne, wakacje miały bardzo szybko a nikogo interesującego nie udało się poznać. Gdy obudziłem się kolejnego dnia pomyślałem – znów dzień do niczego. Wykąpałem się, ubrałem i zadzwoniłem do kumpla czy jedziemy nad jezioro. Po krótkim dogadaniu planów spakowałem potrzebne rzeczy i wyruszyliśmy. Było nas pięciu. Pięciu młodych chłopaków znanych z tego, że dziewczyny się za nimi oglądają. Gdy dotarliśmy zobaczyliśmy, że nad jeziorem jest mnóstwo ludzi. Szukaliśmy jakiś znajomych twarzy lecz nikogo nie udało się dojrzeć. Rozbiliśmy się obok grupki dziewczyn, które wyglądały mniej więcej na nasze rówieśniczki. Na początku zapowiadało się nudno. Po godzinie wylegiwania się na słońcu podeszły do nas 2 dziewczyny pytając czy nie zagramy z nimi w karty. Chętnie się zgodziliśmy bo prawdę mówiąc nie mieliśmy nic ciekawego do roboty. Przenieśliśmy nasze ręczniki obok dziewczyn. Były w czwórkę. Każda z nich była urocza choć jedna przyciągnęła wyjątkowo moją uwagę. Jak się później dowiedziałem ma na imię Ania i ma 17 lat. Była rok starsza ode mnie. Jej długie czarne włosy opadały na opalone ciało. Szczególnie podobały mi się jej duże niebieskie oczy choć trzeba było przyznać, że wymiary też miała imponujące. Zasiedliśmy do gry, dziewczyny miały karty „flirta”, a że zasady tej gry są banalnie proste od razu rozpoczęliśmy. Ja przede wszystkim skupiłem się na dawaniu kart Ani żeby się jak najwięcej od niej dowiedzieć. Jak się okazało dziewczyna miała naprawdę wyobraźnię bo każda karta miała podtekst erotyczny. Zrobiło mi się trochę gorąco gdy patrzyłem na jej zalotne spojrzenie ale próbowałem się opanować. Graliśmy tak z 15 min po czym postanowiliśmy wskoczyć do wody. Gdy już się zanurzyliśmy podpłynąłem do Ani i niby przypadkowo się o nią otarłem kilkakrotnie. Ta chyba zrozumiała o co mi chodzi bo kazała się zatrzymać. Swoim krągłym tyłeczkiem napierała na mojego penisa który powoli się podnosił. Powiedziała tylko :
- Czekałam aż w końcu podpłyniesz.
I natychmiastowo zsunęła mi kąpielówki i chwyciła za penisa. Zaczęła poruszać ręką, było cudownie. Nie mogłem pozostać jej dłużny włożyłem rękę w jej majteczki i zacząłem delikatnie wkładać paluszek do jej muszelki. Przyspieszyła swój oddech i powiedziała żebym nie przestawał więc postanowiłem wsunąć jeszcze jeden paluszek. Ona poruszała ręką coraz szybciej powiedziałem jej że zaraz nie wytrzymam a ta jeszcze bardziej przyspieszyła nie trwało długo a doszedłem. Powiedziała że ma nadzieję, że dziś wpadnę do niej to wtedy będziemy mogli sobie pozwolić na więcej, odpłynęła i wyszła z wody. Ja jeszcze chwilę odczekałem by doprowadzić się do porządnego stanu i też wyszedłem. Później dziewczyny powiedziały, że będą już się zawijać a Ania wręczyła mi karteczkę z adresem i kiedy mam wpaść. Dwa dni później już przygotowany na wszystko wychodziłem z domu a o tym co się działo napiszę w części 2…

Dodaj komentarz