Orgia
Był ciepły, sobotni wieczór. Siedzieliśmy z żoną przed telewizorem, popijając drinki i oglądając amerykański thriller. - Kochanie, co powiesz na wyprawę na parkiet? Bardzo dawno nie tańczyliśmy – spytałem moją brunetkę. - Z przyjemnością. Tym bardziej, że będę mogła zaprezentować się w nowej kreacji. Żona wyszła z pokoju. Wróciła po kilku minutach. Jej duże piersi zakrywał bordowy, obcisły gorsecik z głębokim dekoltem. Czarna sznurówka z przodu częściowo zbliżała jego połowy, pozostawiając kilkucentymetrowy, odkryty pas. Uwidaczniał on fragment nagich piersi i pępek z kolczykiem. Materiał opinał się na twardych sutkach. Żona obróciła się do mnie plecami. Mini spódniczka sznurowana była z tyłu, odsłaniając rowek między jędrnymi, opalonymi pośladkami. - Wyglądasz ślicznie i bardzo wyzywająca. Jesteś pewna, że chcesz pokazać się publicznie w tym stroju? - A gdzie pójdziemy? – odpowiedziała pytaniem na pytanie. - Do naszego ulubionego klubu nocnego. - To chyba pamiętasz, że większość przychodzących tam pań to zawodowe kurwy. W tej kreacji będę pasowała do otoczenia. Wezwałem taksówkę. Żona spięła swoje długie, czarne włosy z tyłu głowy i założyła wysokie szpilki, wiązane na łydkach. Wyszliśmy z domu. Na klatce spotkaliśmy sąsiada, wracającego ze spaceru z psem. Tak oglądał się za moją brunetką, że na ostatnim stopniu wyłożył się jak długi. Żona głośno się roześmiała. W taksówce siedliśmy na tylnej kanapie. Kiedy samochód ruszył, włożyłem rękę między nagie, opalone uda żony. Moje palce dotknęły gładko wygolonej cipki. - Nie włożyłaś stringów? - Wiesz, że podnieca mnie brak bielizny w miejscach publicznych. Delikatnie masowałem sztywniejącą łechtaczkę, czując pod palcem kolczyk, który tam nosiła. Taksówkarz nie odrywał wzroku od wstecznego lusterka. - Nie przerywaj, proszę. Rób tak jeszcze… – szeptała żona drżącym głosem. Kwadrans później zatrzymaliśmy się pod klubem w centrum miasta. Włożyłem palec do cipki mojej kobiety. Była całkiem wilgotna. Po zapłaceniu za kurs wysiedliśmy z taksówki. Kierowca odprowadzał żonę wzrokiem do drzwi klubu. Klub zajmował piwnice starej kamienicy. Było to duże pomieszczenie ze stolikami wokół parkietu. Prawie wszystkie były zajęte Na środku parkietu stało okrągłe podium z rurką. Szef klubu przywitał się z nami i zaprowadził do naszego stolika. Przechodząc przez salę żona skupiła na sobie spojrzenia wszystkich gości. - Co państwo życzą sobie do picia? - To co zwykle – odpowiedziałem siadając. Z głośników dochodziła głośna muzyka. Rozglądnąłem się wokół. Przy stolikach siedziały głównie pary. Większość pań miała na sobie skąpe, wydekoltowane kreacje. Kelner przyniósł Krwawą Mery dla żony i wódkę z pepsi dla mnie. - Twoje zdrowie, moja laseczko – wzniosłem toast, stukając w jej szklankę. Wypiliśmy alkohol. Na podium pojawiła się ładna i zgrabna dziewczyna w bieliźnie. Rozpoczęła erotyczny taniec na rurce. Obejmowała ją czule i wiła się wokół niej.Stringi pozwalały podziwiać jej okrągłe, jędrne pośladki. - Niezła dupka – mruknąłem do żony. - To ja jestem niezła dupka. Nie zauważyłeś, jak faceci gapią się na mnie? - Cieszę się. O to Ci przecież chodziło. Zamówiliśmy następne drinki. Na zakończenie pokazu dziewczyna pozbyła się bielizny. Naga opuściła podium. Nagrodziliśmy ją oklaskami. - Zapraszam Cię do tańca – wstałem i podałem żonie rękę. Byliśmy pierwszą parą na parkiecie. Obracałem żonę w rytm muzyki, muskając dłonią jej piersi i pośladki. Goście przy stolikach wpatrywali się w jej głęboki dekolt i częściowo odsłonięty tyłek. Przy drugim tańcu dołączyły inne pary. Parkiet zaczął się zapełniać. Tańczyliśmy blisko dwie godziny, wypijając w przerwach kolejne drinki. Przed północą moja brunetka była już nieźle wstawiona. - Podobała Ci się ta panienka od go-go? – spytała podczas kolejnej przerwy przy stoliku. - Mówiłem Ci, że fajna dupka. - To zaraz zobaczysz fantastyczną dupę. Dopiła Krwawą Mery i wstała. Tanecznym krokiem zbliżyła się do podium. Weszła na niego i rozpoczęła pokaz kocich ruchów w rytm muzyki. Tańcząc powoli zbliżała się do rurki. Objęła ją i kręciła się przez chwilę wokół. Pary na parkiecie przerwały taniec, patrząc w jej kierunku. Żona stanęła w rozkroku. Trzymając rurkę w obu dłoniach, wolno zjeżdżała w dół, zginając przy tym kolana. Jej pośladki dotknęły szpilek. Materiał spódniczki zsunął się z rozłożonych ud, odsłaniając gładko wygoloną cipkę. Zebrani goście wpatrywali się w wytatuowana różę i złoty kolczyk, wiszący w jej łechtaczce. Przez chwilę kołysała biodrami, eksponując swoją różową dziurkę. Następnie wstała i kontynuowała taniec wokół rurki. Na sali rozległy się oklaski. - Można? – usłyszałem pytanie za plecami. Odwróciłem się. Przede mną stała bardzo atrakcyjna, rudowłosa dziewczyna. Jej bluzeczka miała taki dekolt, że ledwie zasłaniała sutki obfitego biustu. Nie miała stanika. Obcisła spódniczka kończyła się tuż poniżej cipki, odsłaniając długie, zgrabne nogi. Pantofelki na wysokim obcasie dopełniały ubioru. - Bardzo proszę – odpowiedziałem, podsuwając jej krzesło. Usiadła, zakładając nogę na nogę. - Jestem Jola. Postawisz mi drinka? Pstryknąłem na kelnera i zamówiłem dwie wódki z pepsi. - Twoja partnerka jest niesamowita. Od kiedy tu przychodzę, takiego występu jeszcze nie widziałam. Do tego ma ślicznie ozdobioną cipkę. Moja żona obróciła się plecami do nas i trzymając rurkę pochylała do przodu na wyprostowanych nogach. Kiedy jej dłonie dotknęły podium, spódniczka podjechała do góry. Naszym oczom ukazały się okrągłe, opalone pośladki i obie dziurki mojej kobiety. Kilkanaście sekund kręciła wypiętym tyłkiem w rytm muzyki, wywołując kolejną burzę oklasków. Znowu się wyprostowała. Tańczyła wokół rurki, liżąc ją i masując posuwistymi ruchami. Powoli kucnęła, ponownie odsłaniając cipkę. Puściła się jedną ręka, pośliniła paluszek i wsadziła sobie do wilgotnej dziurki. Na oczach wszystkich delikatnie onanizowała się przez minutę. Ponownie wyprostowała się, nagradzana oklaskami. Obserwując ją, położyłem pod stołem rękę na udzie Joli. Natychmiast poczułem jej dłoń na swoim kroczu. Przez chwilę masowała zawartość mojego rozporka przez materiał spodni. - Podnieciłeś się – stwierdziła. - Zawsze podniecają mnie publiczne występy żony – odparłem. - Musimy chyba wypuścić kogoś na wolności, bo się udusi. Zwinne paluszki Joli rozpięły guziki spodni i zsunęły moje slipki. Sztywny kutas wyskoczył na zewnątrz. Rozglądnąłem się. Wszyscy byli zajęci oglądaniem mojej brunetki, nie zwracając uwagi na otoczenie. W tym czasie żona oparła się plecami o rurkę. Kołysząc biodrami zaczęła rozwiązywać sznurówkę gorsetu. Jego połowy stopniowo rozjeżdżały się na boki, odsłaniając duże, nagie piersi. Wyciągnęła sznurówkę do końca, ukazując złote kolczyki w sutkach. Podniosła prawą pierś do góry i lizała ją okrężnymi ruchami języka. Po kolejnej minucie ściągnęła powoli gorset, zostając w krótkiej spódniczce. Tańczyła na podium w toplesie, oklaskiwana przez gości. Sięgnęła rękami do tyłu i rozwiązywała sznurówkę spódniczki. Po chwili skąpy skrawek materiału zsunął się na podłogę. Żona została w samych szpilkach. Rozległy się oklaski. Na podium weszła młoda kobieta w sukni z odsłoniętym plecami. Kreacja odsłaniała górną część pośladków. Długie, ciemne włosy zakrywały częściowo nagie plecy. Tanecznym krokiem zbliżyła się do mojej brunetki i zarzuciła jej ręce na szyję. Panie obracały się w wolnym tempie płynącej z głośników muzyki. Ich usta zbliżyły się do siebie. Rozpoczął się namiętny, lesbijski pocałunek. Naga żona położyła jedną rękę na pośladku kobiety, drugą przesunęła po jej plecach do góry. Rozpięła guzik sukienki przy szyi szatynki. Materiał zsunął się na podium, odsłaniając nagie ciało kobiety. Nie miała na sobie bielizny. Jędrne piersi obu pań zetknęły się ze sobą. Żona położyła ręce na okrągłych, apetycznych pośladkach szatynki. Ponownie rozległy się brawa. Jola mocno obejmowała dłonią mojego kutasa i waliła mi konia. Włożyłem rękę między jej nogi. Rozchyliła swoje uda. Wsunąłem palce pod majteczki i wymacałem łechtaczkę. Masowałem ją okrężnymi ruchami, wsadzając co chwilę palec do mokrej cipki. Rudowłosa cycatka szybko oddychała i przyspieszyła tempo posuwania dłonią sztywnego penisa. Na podium wskoczyło dwóch mężczyzn. Podeszli do nagich kobiet i poprosili je do tańca. Żona objęła rękami szyję barczystego, ogolonego na łyso faceta. Jego dłonie spoczęły na jej pośladkach. W trakcie tańca masował je i ściskał. Moja brunetka, obracając się na podium, rozpięła guziki koszuli mężczyzny, odsłaniając jego tors. Liżąc mu sutek, rozpięła rozporek i wyciągnęła kutasa razem z jądrami. Kręcąc tyłeczkiem, kucnęła przed nim, szeroko rozkładając uda. Objęła trzon fiuta dłonią, ściągnęła skórkę i wsadziła sobie jego główkę do buzi. Obciągała mu przy wszystkich, pobudzając drugą ręką swoją łechtaczkę. Szatynka obok wisiała głową w dół z kutasem w ustach. Udami obejmowała szyję partnera, który trzymał ją w połowie i wpychał język do jej dziurki. Dłonie położyła na jego udach i rytmicznie odpychała się. Wracając, brała do buzi kutasa w całości. Kolejni mężczyźni wchodzili na podium. Za plecami szatynki ustawił się facet, który rozciągnął jej pośladki i wpakował język w odbyt. Jęki kobiety zagłuszała głośna muzyka. Dłoń Joli doprowadzała mnie do finału. Posuwałem jej wilgotną cipkę czterema palcami, czując nadchodzący wytrysk. - Zaraz eksploduję – szepnąłem jej do ucha. Głowa Joli zniknęła pod obrusem. Poczułem ciepło jej ust i języka na kutasie. Po kilku sekundach, głośno dysząc, spuściłem się do jej buzi. Jola ssała mnie, połykając kolejne porcje spermy. Rozglądnąłem się. Część par też zajmował się sobą. Panowie masowali piersi i pośladki partnerek, niektóre panie pochylały się, poruszając rytmicznie głową między nogami mężczyzn. Jola wyprostowała się, oparła na krześle i oblizała wargi z resztek spermy. Sutki jej wielkich piersi zesztywniały i modelowały materiał skąpej bluzeczki. - Jesteś pyszny – pochwaliła mnie i wypiła solidny łyk drinka. Na podium, przed żoną robiącą laskę łysemu, ustawiło się dwóch mężczyzn. Rozpięli rozporki i wystawili na zewnątrz swoje kutasy. Przerwała onanizowanie się. Nie wypuszczając sztywnego penisa z ust, objęła je dłońmi. Posuwała je rączkami, poruszając głową w przód i tył. Wielki kutas ledwie mieścił się w jej buzi. Łysy wyszedł z szeroko otwartych ust i położył się na podium. Żona wypuściła fiuty z dłoni. Klęknęła nad łysym, nakierowała sterczącą pałę i usiadła na niej. Sztywny penis zagłębił się w jej cipce. Mężczyźni, których pobudzała rączkami, stanęli przy jej twarzy. Na zmianę brała im do buzi. Szatynka obok była walona w powietrzu. Oplotła udami biodra mężczyzny, który od przodu posuwał jej cipkę. Drugi facet stał za nią i walił ją w dupę, ściskając mocno jej piersi. Na sali odbywała się regularna orgia. Roznegliżowane kobiety ujeżdżały mężczyzn, siedzących na krzesłach lub leżały na stolikach, posuwane od przodu i od tyłu. Przy stoliku obok dwóch facetów pieprzyło młodą panienkę, penetrując jej cipkę i usta. Jola cały czas masowała mojego fiuta. Widząc co się dzieje, wstałem z krzesła. Kutas dumnie sterczał, wystając z rozporka. - Podnieś ręce do góry – poprosiłem ją. Spełniła prośbę. Pochyliłem się i ściągnąłem jej bluzeczkę przez głowę. Teraz mogłem podziwiać jej imponujące cycki w pełnej okazałości. Jola położyła dłonie na moich pośladkach i przyciągnęła mnie do siebie, otwierając przy tym usta. Kutas wszedł głęboko do buzi, jądra rozpłaszczyły się na jej brodzie. W trakcie jak rudowłosa robiła mi laskę, podszedł do nas jakiś facet. Stanął za nią i wziął w dłonie jej piersi. Przyglądając się jak mi obciąga, masował je i pobudzał palcami sterczące sutki. Mój penis całkiem zesztywniał w gorących ustach cycatki. Miałem wielką ochotę na nią. - Kładź się na stoliku, ślicznotko. Jola wstała z krzesła. Zsunęła spódniczkę z majteczkami, odsłaniając wydepilowaną cipkę. Usiadła na brzegu stolika i położyła się. Nogi i głowa zwisały poza mebel. Zarzuciłem jej nogi na swoje ramiona. Powoli wszedłem w mokrą cipkę. Facet, pieszczący jej cycki, ustawił się po drugiej stronie. Wypełnił kutasem jej usta i kontynuował masowanie wielkich piersi. Posuwając Jolę popatrzyłem na podium. Łysy pieprzył od dołu cipkę mojej żony. Jego dłonie ściskały jej nagie piersi. Drugi facet klęczał za nią i walił ją w dupę. Trzeci kutas wchodził w jej usta. Klęcząc bokiem do sali nie widziała, co się na niej dzieje. Obserwowałem zbiorowy stosunek żony, trzymając Jolę za biodra. Wbijałem w nią kutasa coraz szybciej. Mężczyzna na wprost wyszedł z jej ust i położył sztywnego fiuta między piersiami. Jola ścisnęła je rękami. W trakcie hiszpańskiego stosunku lizała jego jądra. Mężczyzna miętosił między palcami sztywne sutki dużych piersi. W całej sali rozbrzmiewała muzyka pomieszana z głośnymi jękami kopulujących. Na podium mężczyźni zalewali spermą twarz i pośladki żony. Po skończeniu oddali ją kolejnej trójce ze sztywnymi fiutami. Tamci obrócili ją. Facet pod spodem ładował ją w odbyt, klęczący przed nią posuwał jej cipkę. Żona oparła się na rękach i odgięła głowę do tyłu, wypinając piersi. Trzeci gość stał za nią i pieprzył ją w tej pozycji w usta. Znowu dochodziłem tego wieczoru. Jola leżała na stole i głośno krzyczała z rozkoszy. Wyszedłem z niej, rozchyliłem jej uda i wytrysnąłem na krocze. Sperma spływała po jej cipce i kapała na parkiet. Facet posuwający jej cycki ponownie wszedł w usta i spuścił się głęboko do gardła. Jola wszystko połknęła. Wyjął kutasa z ust, schował i zapiął rozporek. Zrobiłem to samo. Ruda cycatka wstała i zaczęła się ubierać. - Ty też jesteś smaczny. Postawisz mi drinka? – zwróciła się do gościa, którego przed chwilą zjadła. Wzięła go pod rękę i oddalili się od stolika. Usiadłem i zamówiłem alkohol. Poprzednie drinki leżały rozbite na podłodze. Spojrzałem w kierunku żony. Została na podium sama z trzema mężczyznami. Przyjmowała kolejne wytryski na twarz i piersi. Towarzystwo wokół uspakajało się i doprowadzało do porządku. W chwili jak kelner rozkładał pełne szklanki, do stolika podeszła moja brunetka. W ręce trzymała swoją garderobę. Jej nagie ciało ociekało spermą. -Siadaj, kochanie. Jak było? - Przecież widziałeś. Wspaniale. Chłopcy uczciwie mnie wypieprzyli. Usiadła na krześle i wypiła duszkiem drinka. Podszedł do nas szef klubu i podał jej ręcznik. - Proszę się wytrzeć, bo się pani przeziębi. Zapraszam częściej do mojego klubu. Ma pani artystyczny talent. - Dziękuję. Pomyślę o tym – odpowiedziała i wytarła spermę z twarzy, piersi i pośladków. Pomogłem zasznurować jej gorsecik i spódniczkę. Świtało, kiedy dojechaliśmy do domu. Po kąpieli przytuliła się do mnie w łóżku. - Za tydzień też pójdziemy potańczyć…. – wymruczała zasypiając.