Para

Anna odwróciła wzrok ,odgarnęła blond włosy z czoła ,na jej pięknej ,nie co pucułowatej buzi pojawił się uśmiech .Ten uśmiech mógł topić każde lody.Poprawiła na sobie fartuch ,była 24 -letnią pielęgniarką z jednego ze szpitali na Pomorzu.Uśmiechała się ,gdyż w drzwiach stanął jej narzeczony Adam.To był może nie super przystojny ,lecz zadbany 30-latek ,bardzo dobry kardiolog.Planowali ślub w maju, a już był marzec początek.Podszedł do niej i delikatnie pomasował jej szyję .Zrobiło się jej słabo , była bardzo podniecona.Adam,pocałował jej szyję, mówiąc po cichu do ucha narzeczonej piękne ,czułe słówka .Lubiła je słuchać ,była trochę staroświecka .Wierzyła w komplementy, lecz miała ochotę na loda.On też kochał jej usta na swym penisie,Patrząc z wielką czułością w jego oczy ,rozpinała fartuch ,po czym uklękła i zaczęła mu rozpinać rozporek.Duży żylasty penis wyskoczył z ukrycia,delikatnie wzięła go w dłoń ,polizała łepek, on poczuł to co czuję normalny facet przed lodzikiem,Anka rozpoczęła masowania kutasa swoimi usteczkami ,była w tym po prostu świetna .Tak jak ona nikt nie robiła laki.Nawet była dziewczyna lekarza ,psycholog Justyna miłośniczka lodów,nie miała takiej wprawy jak Anna .Dla Adama każdy ruch jej ust był jak „pocałunek szczęścia”Anka masowała penisa tak,że każdy facet szalał by z rozkoszy .Adam trysnął z rozkoszy ,jego nasienie dostało się do ust pielęgniarki.Połknęła to wszystko,Adam ucałował jej policzki i już nie mógł się do czekać zabawy w nocy.

Dodaj komentarz