Po długim dniu na plaży

Przychodzimy na kwatere po calym dniu plazowania,po drodze wypilismy jeszcze po piwku (Brok ciemne mocne) i troszke szumi nam w glowach, nasze ciala sa gorace od slonca. Wchodzimy do pokoju, otwieram okno, do pokoju wpada wieczorna bryza powiewajaca od morza. Masz na sobie spodnice i biala bluzeczke, pod spodem stroj. Ja jestem ubrany w biale spodenki od Ciebie i koszulke. Pod spodem tylko kapielowki. Ty chcesz sie chwilke ochlodzic i stajesz w otwartym oknie, chlodny wiatr owiewa Ci twarz, szyje, dekolt, sliczne piersi. Twoje wlosy powiewaja na wietrze. Podchodze do Ciebie od tylu…caluje Cie po szyi, odgarniam wlosy i wkladam jezyczek do ucha, ty juz mi sie wyrywasz, zawsze gdy to robie. Zaczynam dotykac Twoich piersi, podniecenie i chlodny wiatr sprawiaja, ze Twoje sutki twardnieja…dotykam Twoich posladkow, narazie przez spodnice…calujemy sie namietnie, a Ty czujesz na swoim tylku jego…jest juz caly twardy z podniecenia, a ja dodatkowo ocieram sie o Ciebie Bez odwracania piescisz go reka przez spodenki…Nadal stoisz tylem do mnie…przykucam i przeciagam dlonmy od samych stop, przez cudwnie naprezone lydki, uda i dochodze do posladkow…sciagam Ci majteczki…Ty poddajesz mi sie calkowicie, bez zadnego speciwu… rozstawiasz nogi i robie Ci minetke, wyginasz sie z rozkoszy, zdejmujesz bluzke i staniczek, a ja w miedzyczasie zdejmuje z Ciebie spodnice. Jestes juz kompletnie naga. Odwaracasz sie do mnie twarza i stawiasz mi noge na ramieniu, zebym mial do niej lepszy dostep. jestesmy juz strasznie napaleni, ona cala ocieka w sluziku, a ja z wielka dzikoscia i zachlannoscia go zlizuje…jest cudownie. Zajmuje sie teraz lechtaczka, prezysz sie, a ja bawie sie nia intensywwie, co chwilke ssam Twoje wargi i wkladam paluszka do pochwy, druga reka siegam do Twoich piersi i pieszcze je jednoczesnie…w koncu doprowadzam Cie do orgazmu lechtaczkowwego. Jestes napalona i przejmujesz inicjatywe. Rozpinasz rzepy w spodenkach, sciagasz je energicznie, a razem z nimi slipki, ja zrzucam z siebie koszulke. Twoim oczom ukazuje sie on, twardy, sztywny, wygolony i gotowy do akcji… Bierzesz go dorazu do ust, mocno, intensywnie go ssiesz. Dokladasz raczke, ja juz jestem w siodmym niebie…bawisz sie raczka i schodzisz nizej do jader, bierzesz je kolejno, jedno po drugim do buzi i ssiesz mocno…prawdziwa rozkosz. W koncu wstaje i biore Cie na rece, jestesmy strasznie najarani…zanosze Cie do lazienki i bierzemy chlodny prysznic, bawimy sie jeszcze troszke pod prysznicem tak jak poprzednio…ale Ty za wszelka cene nalegasz zebym w nia wszedl, bo uwielbiasz go czuc w srodku, calego, twardego i najaranego w niej…uwielbiam jak mnie tak prosisz. Jednak nie musisz mnie dlugo namawiac, opierasz raczki o sciane i wypinasz w moja strone swoja zgrabna i ponetna pupcie. Ja jeszcze na sekundke schodze zeby posmakowac jej i zobaczyc czy aby na peno jest gotowa w koncu wstaje i z ogromna sila w nia wchodze, pieprze cie z calej sily. Nasze ciala sa cale mokre, caly czas leci strumien letniej wody. Juz nie mozesz wytrzymac…a ja nadal nacieram…lapie Cie za bioderka i przyciagam do siebie, druga reka piesze Twoje piersi, Twoje cudowne cialo, czuje jakie jest goraco, rozpalone z porzadania…on jest twardy jak skala i wbija sie w nia z latwoscia, duze ilosci sluziku wydobywajacego sie z niej znacznie mu to ulatwiaja, jeszcze na chwilke podnosisz jedna nozke do gory, ja ja podtrzymuje i bijam sie coraz mocniej, siegam jeszcze na chwilke reka do lechtaczki, rucham Cie mocno i intensywnie a do tego pieszcze lechtaczke. Nastepnie klekamy, woda spada z wysokosci stymulujac nasze ciala, biore Cie na pieska…odchylasz sie w moja strone, do tylu, ale on caly czas jest w Tobie, nasze ciala zwieraja sie, czuje Twoja gladka skore, przytulam Cie, calujemy sie, a ja wykonuje delikatne ruchy w niej, chwila spokoju, jest cudownie, w koncu przyspieszam, narzucam szalencze tempo podyktowane ogromna rzadza mojego ego…w koncu i ja szczytuje…wstaje szybko na nogi…odwracasz sie, bierzesz w dlonie swoje piersi a ja tryskam na nie, czujesz moje gorace „soki” na piersiach, splywaja po piersiach i brzuszku, jest nam cudownie, wydaje przy tym blogie odglosy zadowolenia i spelnienia, a Ty widzac to bierzesz jeszcze go na chwilke do buzi, zeby wyssac ostatnie krople i jeszcze dostarczyc mi przyjemnosci…jestesmy blogo zmeczeni, wycieramy sie i idziemy do pokoju…lezymy nadzy na chlodnej poscieli…………jest nam cudownie……………a Ty niespodziewanie po dluzszej chwili odpoczynku znowu zaczynasz go ssac……..

Dodaj komentarz