Prawa osiemnastek

Moja koleżanka kończyła osiemnaście lat, zaprosiła mnie i parę osób z klasy na imprezę w salce poza miastem. Było to 4 chłopaków i 4 dziewczyny, a w nich moja najbliższa koleżanka Kasia.
Impreza zaczynała się o 18 i była zorganizowana tylko dla znajomych, dlatego tuż po rozpoczęciu z chłopakami zaczęliśmy ostro pić „na odwagę”,bo troszkę krępowaliśmy się tańczyć jako pierwsi. Kilka kolejek później każdy z nas porwał po jednej dziewczynie i ruszyliśmy na parkiet. Jestem dość dobrym tancerzem i lubię się bawić, obtańczyłem wiele dziewcząt, ale najlepiej tańczyło mi się właśnie z Kasią. Wypity przez nas alkohol powodował, że taniec był dość odważny i przepełniony dotykiem, co jak każdemu facetowi mi się bardzo podobało. Po kilku piosenkach zaproponowałem jej abyśmy wyszli na dwór i zapalili. Ona na co dzień nie pali, ale ten wypity alkohol spowodował chyba że nabrała ochoty, więc zaczęliśmy palić po studencku. Za którymś razem przy wdmuchiwaniu dymu do jej ust nasze wargi się spotkały i zaczęliśmy się całować. Trwało to maksymalnie 5 sekund, a po chwili żałowaliśmy oboje i w milczeniu wróciliśmy na salke. Zaproponowała mi żebym się przysiadł i napił tak na odreagowanie po tym wszystkim. Kolejne kieliszki sprawiły, że zacząłem coraz bardziej jej pragnąć, była wysoką,szczupłą brunetką o zielonych oczach, ubraną w tzw.”małą czarną” ,która leżała na niej wprost świetnie(pewnie to zasługa tego że od lat uprawiała pływactwo). Wróciliśmy na parkiet i sodówa totalnie uderzyła nam do głów. Nikt tak nie tańczył, ściskałem ją za tyłek, obkręcałem a ona ocierała się o mnie przy najmniejszej okazji. W końcu usłyszałem długo wyczekiwaną wolniejszą piosenke „baby i love your way”.
Zwolniliśmy tempo, ale nie na długo bo w pewnym momencie ona położyła dłoń na moim kroczu i szepnęła mi do ucha „mam na ciebie taką ochote..” . Myślałem, że zwariuje że to sen, tyle imprez ale na żadnej nie było jeszcze tak dobrze. Odpowiedziałem, że możemy tego żałować ale żyje się tylko raz.
Pobiegłem do Justyny (gospodarza tej imprezy) i ku mojemu ździwieniu nie sprawiło mi problemu aby powiedzieć prosto z mostu, że potrzebuje jakiegoś cichego miejsca. Trudno w to uwieżyć ale przyniosła mi klucz od kuchni. Poszedłem po Kasie i po kryjomu weszliśmy do pomieszczenia, na szczęście nie było używane, bo catering załatwiony był z innej restauracji.
Zaczęliśmy się namiętnie całować, powędrowaliśmy do stołu który stał na środku. Ściskałem jej cycki i tyłek, całowałem po szyi i dekolcie. W końcu opuściłem ramiączka i zacząłem z niej ściągać sukienke.
Ona rozpięła moje spodnie i koszule. Podniosłem ją i usadziłem na stole, była ubrana w czarny stanik,majtki,rajstopy i buty. Całowałem jej dekolt, zdjąłem stanik i lizałem piersi, schodziłem coraz niżej,
musiałem z niej ściągnąć rajstopy, nie chciałem ich rozrywać przecież była dopiero połowa imprezy.
Ściągnąłem buty i zacząłem masować i całować jej stopy, chyba mam fetysz, nie potrafiłem oprzeć się małym stópkom z czerwonym lakierem. Ściągnąłem w końcu rajstopy i majtki, całując jej uda zbliżałem się do cipki, była wilgotna, apetyczna. Ssałem,lizałem i podgryzałem ją przez kilka minut aż w końcu Kasia przejęła inicjatywe. Zrzuciła ze mnie koszule,spodnie i bokserki, przez kilka sekund szczuła mnie liżąc jądra i wszystko prócz penisa. Po chwili nadszedł ten moment, wzięła go do ust i zaczęła pieścić, robiła to genialnie, z wyczuciem a nie jak te dziwki na pornolach. Jednak musiałem to przerwać, nie chciałem kończyć tak szybko. Sięgnąłem do leżących obok spodni i wyciągnąłem z portfela durexy silver. Mam problemy z przedwczesnym wytryskiem a te cuda naprawdę potrafią przedłużać zabawe. Już miałem zakładać gumkę, ale zabrała mi ją i założyła sama. Zanim w nią wszedłem szepnęła mi do ucha „proszę tylko nie chwal się tym przed kolegami, ufam Ci”. Skinąłem głową i pocałowałem w usta po czym zatopiłem kutasa w jej szparce.Nigdy wcześniej nie uprawiałem seksu stojąc, cały się trzęsłem a ona bardzo cicho pojękiwała, za wszelką cenę chciałem to ciągnąć dłużej, gdy nagle wsadziła mi język do ucha i zaczęła wbijać paznokcie w moje plecy. Te wszystkie doznania sprawiły, że dłużej nie wytrzymałem i wytrysłem. Przestraszyłem się, wiedziałem że nie dostała przyjemności na którą liczyła, ale ku mojemu ździwieniu powiedziała „to się zdarza, nie przejmuj się, bo wieczór się jeszcze nie skończył”..

C.D.N.

Tyle ode mnie, jeśli się wam podoba napiszę więcej.

Dodaj komentarz