Projekt

Był czwartek. Wróciłem z urlopu. Pracowałem jako projektant w pracowni z kilkoma osobami. W śród nich była Ania, ładna, pracowita i bardzo zdolna. Wiedziałem, że wszyscy pracownicy robią projekty na konkurs. Ja zająłem się sprawami bieżącymi. Pod koniec pracy gdy wszyscy już wyszli zostaliśmy tylko oboje zobaczyłem, ze Ania przeglądając swój projekt zaczyna coś nerwowo liczyć. Nagle powiedziała „ o nie”. Oparła głowę na rekach i zobaczyłem na jej policzkach łzy. Zapytałem co się stało. „Pomyliłam się”. Zaproponowałem żebyśmy poszli coś zjeść i porozmawiali co się da z tym zrobić. Niechętnie, ale zgodziła się. Wróciliśmy do pracowni i razem przeanalizowaliśmy jej projekt, który w poniedziałek rano miała oddać szefowi. Wiedziałem, że sama nie zrobi poprawek. Zaproponowałem jej swoją pomoc. „Ile mnie to będzie kosztować?”zapytała. „Może ja będę kiedyś potrzebował pomocy”powiedziałem i zaproponowałem podział pracy. Ja obliczenia, Ania kreślenie. Wiedzieliśmy oboje, że nikt nie może dowiedzieć się o tym jak powstaję ten projekt. Zaczęliśmy pracować i szło nam bardzo sprawnie. Zaczął mi doskwierać głód powiedziałem, że na dzisiaj koniec. Wyszliśmy na parking, na pożegnanie podaliśmy sobie ręce. Ania wsiadła do samochodu ale nie mogła uruchomić. Spróbowałem ja i tez bez rezultatu. Zaproponowałem, że ją odwiozę do domu. „Ale to daleko”powiedziała nieśmiało. „To nic, wspólniczko”powiedziałem. Wyjechaliśmy z miasta i po kilkunastu kilometrach wjechaliśmy do małej wioski. Przed jednym z domów poprosiła żeby się zatrzymać. „Choć coś zjemy”zaproponowała. Zgodziłem się chętnie, bo byłem już mocno głodny. Ania otworzyła drzwi i weszliśmy do domu. Gdy zjedliśmy była już północ. Zapytałem jak dojedzie do pracy. „Nie wiem”odpowiedziała. Zaproponowałem, że przyjadę po nią. „A może zostaniesz? – jest drugi pokój prześpisz się po co będziesz jechał”. Zgodziłem się. Dała mi ręcznik i szczoteczkę do zębów „nie mam piżamy dla ciebie”powiedziała. „Poradzę sobie”odpowiedziałem i poszedłem się umyć. Gdy wyszedłem z łazienki Ania pokazała mi pokój, w którym mam spać, powiedziała „dobranoc”i przymknęła drzwi. Rozebrałem się i położyłem się do łóżka i szybko usnąłem. Rano usłyszałem pukanie do drzwi i zaproszenie na śniadanie. Umyłem się i ubrałem. Zjedliśmy śniadanie i jadąc do pracy ustaliliśmy, że podwiozę ją a sam przyjadę za chwilę. Pojechałem do domu, zmieniłem bieliznę ogoliłem się, do torby zapakowałem piżamę i inne potrzebne rzeczy. W pracy zachowywaliśmy się z Anią tak jak przed czwartkiem. Po pracy poszliśmy osobno na obiad i spotkaliśmy się w pracowni. Pracowaliśmy znowu do późna. Było widać efekty naszej pracy. Ania powiedziała mi, że nawet nie zajrzała do swego samochodu. Postanowiliśmy zakończyć pracę i pojechać do Ani. Zaczął padać deszcz a niebo przeszywały błyskawice. Przyjechaliśmy i do domu brnęliśmy w strugach deszczu. Ania szybko podała kolację. Zauważyłem, że jest trochę niespokojna. „Zostań proszę”powiedziała. Wykąpałem się i poszedłem do swego pokoju. Burza nie pozwalała mi usnąć. Słyszałem jak Ania poszła do swego pokoju. Gdy już zasypiałem usłyszałem jak otwierają się drzwi i Ania zapytała czy śpię. „Co się stało”zapytałem. „Bardzo boję się”powiedziała. „Wejdź”. Usiadła na krawędzi lóżka. Była ubrana w piżamę ale trzęsła się. Zaproponowałem żeby weszła do mego łóżka. „Trzeba odpocząć”. „Nie, ja tylko posiedzę”odpowiedziała. Po chwili zobaczyłem jak na siedząco zaczyna zasypiać. Odchyliłem kołdrę , wziąłem ją za rękę i powiedziałem stanowczo „połóż się bo jutro dużo mamy pracy”. Dała się przekonać i po chwili leżała obok mnie. Wziąłem ją za rękę powiedziałem „dobranoc”i po chwili usnąłem. Rano obudziłem się i zobaczyłem, że Ania jeszcze śpi. Uśmiechała się przez sen. Jej kształtne piersi wyraźnie rysowały się pod piżamą.
Delikatnie pogładziłem ją rękę po policzku. Otworzyła oczy i zapytała jak mi się spało. ‘Świetnie”odpowiedziałem. Wstała z łóżka i poprawiła spodnie piżamy które zsunęły się tak, że odsłoniły jej część pośladków. Speszona szybko uciekła z pokoju. Po drodze do pracy zrobiliśmy zakupy. Ania nic nie wspominała o swoim samochodzie. Cały dzień pracowaliśmy z przerwą na obiad. Wieczorem projekt został skończony. Sprawdzenie jego zostawiliśmy na następny dzień. Ania podeszła do mnie i pocałowała mnie. Gdy chciałem przygarnąć ją do siebie wywinęła mi się i powiedziała, że jedźmy do domu bo jest bardzo głodna. Zaproponowałem, że jej pomogę przy kolacji. „Ok.”. Po kolacji zacząłem myć naczynia, zauważyłem, że jest z tego bardzo zadowolona. Wyszła z kuchni po chwili słyszałem jak pluszcze woda w łazience. Podszedłem do drzwi i zapytałem czy mogę umyć jej plecy. „Nie”odpowiedziała ze śmiechem. Wyszła z łazienki owinięta ręcznikiem i weszła do swego pokoju przymykając drzwi. Postanowiłem się wykąpać. Idąc koło jej pokoju przez szparę w drzwiach zobaczyłem ja nagą jak ubiera się w piżamę, mój mały zaczął rosnąć. Szybko wszedłem do łazienki i wykąpałem się. „Pośpiesz się, deser czeka”usłyszałem. Szybko nałożyłem piżamę i wszedłem do jej pokoju. Telewizor był włączony a na stoliku stał szampan. Poprosiła abym się nim zajął. Nalałem szampana, usiadłem obok niej na kanapie i powoli zaczęliśmy go sączyć. Zaproponowałem brudzia. „Ania i Tomek” pocałowałem ją w rękę i policzek. Odstawiłem szampana wziąłem ją za rękę i zacząłem masować jej dłoń. Lekko przytuliła się do mnie, zacząłem głaskać ją po głowie i karku. Poczułem jak mój mały zaczął się prężyć. „Już późno idziemy spać”powiedziała. Wstaliśmy z kanapy, powiedziałem dobranoc, objąłem ją w pół, przycisnąłem do siebie i całowałem ją. Jedną dłonią wodziłem po plecach, drugą głaskałem po włosach i karku. Czułem jak mój mały sztywnieje coraz bardziej. Ona też to wyczuła. Uwolniła się z uścisku powiedziała „dość, spij dobrze”i zamknęła za mną drzwi od swojego pokoju. Kładąc się do łóżka usłyszałem jak zaczyna padać deszcz. Po chwili usłyszałem odgłos pioruna. Wiedziałem, że Ona zaraz przyjdzie. Po chwili otworzyły się drzwi i Ania podeszła do łóżka i położyła się obok mnie. „Śpisz”zapytała cichutko. „Tak”odpowiedziałem, objąłem ja w pasie i przytuliłem do niej. Nie zaprotestowała. Po chwili zacząłem wodzić ręką po piżamie masując jej ramiona, włożyłem rękę pod jej piżamę. Ania zaczęła głaskać mnie po głowie, całowałem ją po szyi, policzkach, w usta,. Czułem jak mój mały nie jest już taki mały. Przylgnęła do mnie, rozpiąłem guziki jej piżamy, zdjąłem ją i zacząłem całować jej piersi. Czułem jak i u niej też narasta podniecenie. Zacząłem wodzić ręką po jej udach masując je aż po samą jaskinię dumania. Lekko masowałem jej pośladki, ustami przywarłem do jej ust. Poczułem jak chwyciła mego małego i zaczęła nim się bawić. Nie chcąc być jej dłużny przesunąłem rękę z pośladków na jaskinie dumania. Była mokra, powoli włożyłem palec i zacząłem nim w nią wchodzić i wychodzić. Rozchyliła nogi i zaczęła ruszać biodrami a ja włożyłem w nią dwa palce. Kciukiem masowałem jej górkę. Bardzo przeszkadzały mi w tym jej spodnie. Zacząłem je zdejmować a ona żeby mi w tym pomóc, lekko uniosła biodra. Zaczęła zdejmować moją piżamę i po chwili byliśmy nadzy. Położyła mnie na plecach, usiadła mi na udach jednocześnie siedząc na swoich piętach. Podniosłem się, usiadłem i przytuliłem się do niej. Mój mały naprężony do granic wytrzymałości nagle znalazł się przy jej jaskini. Popatrzyliśmy na siebie jakby potwierdzić nasza zgodę. Leciutko pociągnęła się do siebie. Zacząłem dotykać małym jej jaskini. Poruszaliśmy biodrami tak, aż mały wsunął się w jej głębinę. Przez chwilę siedzieliśmy bez ruchu mocno do siebie przytuleni. Całowaliśmy się. Po chwili Ania uniosła się nie wyjmując małego i opadła w dół, góra-dół, góra- dół, lekko na boki. Ania zaczęła sapać coraz głośniej i szybciej, poczułem jak jej jaskinia kurczy się rozkurcza na małym. Zacząłem mocno masować jej pupcie, całowałem jej twarz i szyję. Zaczęła drapać moje plecy, jej ruchy biodrami stawały się coraz szybsze wbijała się na małego wkładając go sobie aż do końca jaskini. W pewnym momencie Ania mocno do mnie przywarła, czułem jak dochodzi do rozkoszy krzyknęła „ jeszcze chcę, mocniej”. Zacząłem poruszać się w niej coraz szybciej.”Wyjmij go”. Złapała go w rękę i zaczęła go pieścić aż doszedłem. Chlusnąłem spermą w jej rękę. Padliśmy na łóżko zmęczeni. Zacząłem wodzić po jej całym ciele ręką dotykając jej kark, kształtnych piersi, brzuch. Ona głaskała moje ciało aż dotarła do małego. „Musze się umyć”powiedziała. „Idę z Tobą”. Szybko umyliśmy się. Poszła pierwsza do łóżka, gdy wszedłem była ubrana w piżamę. Pocałowała mnie mocno w usta. „Śpijmy, musimy przecież sprawdzić projekt”. Usnęliśmy przytuleni do siebie. Rano sprawdziliśmy cały projekt. Od poniedziałku spotykaliśmy się tylko w pracy. Tęskniłem za nią i gdy myślałem o niej, czułem jak mi się powiększa mój mały. Wyniki konkursu znane były po tygodniu, wygrała Ania. Wszyscy jej gratulowaliśmy. Gdy wychodziłem z pracy Ania czekała na mnie na parkingu. Uśmiechając się powiedziała „ zapraszam na kolację o 19 u mnie”. Wykapałem się, kupiłem kwiaty i pojechałem. Otworzyła mi drzwi ubrana w krótką spódniczkę i rozpinaną bluzeczkę. Gdy brała otrzymane kwiaty dała mi całusa. Wzięła mnie za rękę, wprowadziła do swego pokoju gdzie stał już stół zastawiony jedzeniem. Na ławie stało ciasto i butelką wina. Wiedziałem już, że zostanę na noc i co mnie czeka. Na sama myśl mały drgnął. Po kolacji usiedliśmy na kanapie oglądając telewizję racząc się ciastem i winem. „Nie wiem jak Ci się odpłacę za wygrany konkurs”powiedziała. Wziąłem jej rękę i zacząłem głaskać a ona w odpowiedzi na to przytuliła się do mnie. „Ja wiem jak”szepnąłem. Zacząłem głaskać jej włosy, kark, koniuszki uszów. Wstała, zgasiła światło i telewizor. Podeszła do mnie i usiadła mi na udach twarzą do mnie. Przeszkadzała jej w tym spódniczka, więc lekko podciągnęła ją do góry. Zaczęła mnie całować po twarzy głaskając po głowie i plecach. Mój mały zaczął się usztywniać. Wsadziłem rękę pod jej bluzeczkę i głaskałem plecy. Odchyliła się ode mnie i zaczęła rozpinać moją koszulę a ja jej bluzeczkę. Rozpiąłem biustonosz i zacząłem całować jej cycuszki. Język mój muskał to jedną to drugą pierś. Ręce położyłem na jej dupci i lekko głaskałem i uciskałem. Zaczęła się do mnie mocniej przytulać, przysunęła swoje biodra do moich siadając na sterczącym członku. Wsadziłem rękę w jej majteczki masując dupcię, drugą masowałem jej udo. Byliśmy coraz bardziej rozpaleni. „Choć ze mną”powiedziała. Podeszła do łóżka. Rozpiąłem jej spódniczkę i ściągnąłem z majteczkami, ona rozpięła mi spodnie i zdjęła je ze slipkami. Usiadła na łóżku i pociągnęła mnie na siebie. Położyłem się obok niej i zacząłem całować. Ręka powędrowała na jej cipkę, była mokra. Włożyłem palec w jej jaskinię i zacząłem nim poruszać. Rozchyliła nogi, żeby ułatwić mi lepszy dostęp. Masowałem jej górkę „wycałuję jej cipkę”pomyślałem. Całowałem ją coraz niżej, zacząłem docierać językiem do jej owłosionej jaskini. Chwyciła członka w rękę i zaczęła go masować. Poczułem jak zaczyna ustami dotykać czubka penisa. Wtuliłem głowę między jej nogi i zacząłem lizać jej cipkę. Ścisnęła nogi, „nie, proszę”. „Dlaczego?”„Nigdy tego nie robiłam, wstydzę się”. „Spróbujmy proszę, to będzie moja zapłata”powiedziałem i delikatnie zacząłem całować jej brzuch i zniżałem się do chcianego miejsca. Masowałem jej uda, wyczułem jak trochę rozchyla nogi. Wwierciłem się językiem w cipkę, poczułem jej smak, cała spływała sokami. Po chwili zaczęła ruszać biodrami „to jest przyjemne”powiedziała i wzięła członka do buzi a ręka zaczęła bawić się jądrami. Bardzo mnie to podniecało. Ania zaczęła rozchylać nogi szerzej i pokurczyła je dając mi możliwość lizania głębiej. Językiem wchodziłem płyciej i głębiej, góra, dół. Wsadziłem dwa palce do pipki i zacząłem ssać jej paciorek. „Mocniej, mocniej proszę”. Oddech jej był coraz szybszy, rekami zaczęła mnie przyciskać coraz mocniej do siebie. „Jak dobrze, liż jeszcze, mocniej”. Byłem też bardzo podniecony „ zaraz strzelę”pomyślałem. Uwolniłem penisa z jej ust i położyłem się na niej. „Włóż mi go teraz, szybko”powiedziała i jeszcze szerzej rozłożyła nogi. Wszedłem w nią do końca i zacząłem powolne ruchy płytki, płytki i głęboki, kręcić biodrami na boki. Założyła mi nogi na plecach i zaczęła mnie wciskać w siebie jeszcze głębiej. „błagam szybciej, mocniej, ,jeszcze”. Dochodziłem już gdy ona przyciągnęła mnie rekami do siebie z całej siły. Jej nogi jeszcze mocniej przyciągnęły moje biodra. „Mam, już mam, jak wspaniałe, och, och, a a a a”. Ona doszła, ja wchodziłem w nią coraz głębiej czując zbliżający się finał. Strzeliłem w jej cipkę. Czułem jak sperma rozlewa się po jej wnętrzu, Zaczęła mnie całować jak szalona. Po chwili zwolniła uścisk a ja głaskałem ją dalej. Usnęliśmy by obudzić się w nocy i powtórzyć to jeszcze raz. Leżeliśmy do siebie mocno przytuleni. „Wiesz że nie zabezpieczyliśmy się i co będzie?”zapytała cicho. „Pragnę żebyś była ze mną”powiedziałem. I tak powstał nasz wspólny projekt życia.
Jakakolwiek zbieżność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.

Dodaj komentarz