Przejażdżka przez las

Witam! Historia, którą wam opiszę wydarzyła się w roku 2007 i jest w stu procentach prawdziwa.
Najpierw kilka słów o mnie. Mam na imię Sergiusz i mam 187cm wzrostu, blond włosy i nie chwaląc się dość muskularne ciało.
Od około dwóch lat byłem z dziewczyną, której było na imię Milena. Były wakacje, więc mieliśmy czas wolny od szkoły. Co weekend byliśmy gośćmi dyskotek, a w tygodniu wszystkie wieczory spędzaliśmy w barze. Tak też było tego wieczoru. Wpadliśmy jednak na pomysł, że pojedziemy do baru oddalonego o 3km, jednak nie drogą asfaltową, a leśną. Podczas podróży rozmawialiśmy i wygłupialiśmy się. Nagle Milenka pocałowała mnie w policzek, a jej zwinna rączka wsunęła się pod moje dresowe spodnie. Poczułem ciepło jej dłoni na swoim członku. Zdziwiłem się, jednak kontynuowałem jazdę. Nagle poczułem jak jej cudowna dłoń wślizgnęła się pod moje bokserki i zaczęła masować mojego członka. Zatrzymałem samochód, wyłączyłem silnik i zamknąłem oczy. Milence wyraźnie się to spodobało bo zaraz nachyliła się i zaczęła mnie namiętnie całować. Jej druga rączka podążyła w ślad za pierwszą i wsunęła się pod spodnie i bokserki. Zaczęła rytmicznie masować moje krocze i ściągać skórkę z mojego królewicza. Był on już dużych rozmiarów, więc Milenka poprosiła mi żebym uniósł tyłek, bo chce się pozbyć moich spodni. Ja uczyniłem co mi kazała i nie chcąc pozostawać dłużny szybkim ruchem włożyłem obie ręce pod jej króciutką bluzeczkę. Zdziwiłem się, ze moja ukochana nie miała na sobie stanika. Nigdy go nie ubierała, gdy byliśmy w domu, jednak gdy mieliśmy wyjść nie ruszała się bez bielizny. Zacząłem ugniatać jej średnich rozmiarów piersi i podszczypywać suteczki. W pewnym momencie Milenka ściągnęła z siebie bluzeczkę i nachyliła się, a następnie zaczęła pieścić ustami mojego królewicza. Byłem w siódmym niebie. Robiła to fantastycznie. Co jakiś czas podnosiła się lekko i masowała moim członkiem swoje suteczki, by potem znowu zagłębić go w swoich namiętnych ustach. Nie wytrzymałem i w końcu i ja podciągnąłem jej spódniczkę do góry, by zając się jej motylkiem. Miała na sobie czerwone koronkowe stringi, a pod nimi idealnie wydepilowanego motylka. Gdy podniosłem spódniczkę do góry zobaczyłem, że jej majteczki są mokre. To tylko jeszcze bardziej mnie podnieciło. Od razu zacząłem wkładać paluszka do jej cipeczki. Była niezwykle gorąca. Czując się jak w niebie, zapominając o całym świecie wyskoczyłem szybko z samochodu, podszedłem do drzwi od strony pasażera i wziąłem Milenke za rękę. Pociągnąłem ją w stronę przodu samochodu, położyłem ją na masce i wszedłem w nią najdelikatniej jak potrafiłem. Moja Królowa krzyknęła i zacisnęła nogi na mojej miednicy nie chcąc mnie wypuścić ze swojej cipeczki, marząc by ta chwila, kiedy ją całkowicie wypełniłem trwała wiecznie. Zacząłem wyjmować i wkładać mojego królewicza z cipeczki Milenki. Cały czas zwiększałem tępo, aż w pewnym momencie Milenka wygięła się w łuk. Skurcze jej cipeczki spowodowały również u mnie niemal natychmiastowy wytrysk. Całą salwę białego soczku wylałem do wnętrza jej cipki. Milenka opadła na masce ze zmęczenia, a ja włożyłem jej mojego rycerza jeszcze kilka razy. Gdy go wyjąłem z cipki Milenki popłynęła stróżka naszych soczków. Wstaliśmy ubraliśmy się a Milenka pocałowała mnie i stwierdziła, że to jeszcze nie koniec i ma nadzieje, że jeszcze przynajmniej dwa razy ją dzisiaj zadowolę. Ja odparłem, że nie ma dla mnie nic przyjemniejszego jak seks z moją Królową.

Cdn.

6 Comments

Dodaj komentarz