Przypadkowe spotkanie

Jechałem autobusem komunikacji miejskiej do domu z pracy. Wszystkie miejsca były zajęte oprócz jednego, miejsca koło atrakcyjnej blond włosej kobiety. Miała ona około 35lat. Była ubrana w krótką spódnice w kratę. Miała bluzkę z dekoltem. Usiadłem obok niej na jedynym wolnym miejscu. Jechaliśmy do domów. Był późny wieczór. Byłem zmęczony. Spoglądała na mnie i gdy oboje spojrzeliśmy na siebie to się do mnie uśmiechnęła. Potem puściła mi oczko. Położyłem delikatnie rękę na jej lewym kolanie. Spojrzała na mnie i się uśmiechnęła. Przesuwałem rękę pod jej spódnice. Gdy wjechaliśmy do tunelu zrobiło się ciemno a ona szepnęła mi do ucha że chce ze mną pogadać i musimy wysiąść na najbliższym przystanku. Po chwili wyjechaliśmy z tunelu i wysiedliśmy z autobusu. W pobliżu był las miejski. Ona zaproponowała żebyśmy się przeszli do lasu. Gdy weszliśmy do lasu zaczęła mnie obejmować i przytulać do siebie. Gdy stanęliśmy na chwilę to mnie pocałowała w usta. Potem się uśmiechnęła do mnie i spytała czy mam ochotę na małe sam na sam na łonie natury. Odpowiedziałem że owszem. Wzięła moją rękę i zaczęła przesuwać ją w kierunku piersi. Potem puściła moją rękę i zaczęła dotykać mojego krocza przez spodnie które miałem na sobie. Wyczuła że stanął mi członek. Zdjęła mi spodnie i potem zaczęła dotykać moich majtek. Zdjęła z siebie bluzkę. I zaczęła rozpinać stanik, po chwili poprosiła mnie żebym jej w tym pomógł. Gdy rozpiołem jej stanik uklęknęła i zdjęła mi majtki. Potem wzięła mojego penisa do ręki i zaczęła go lekko masować. Później go polizała i zaczęła mi robić loda. Gdy robiła mi loda ja dotykałem jej gołych dużych piersi. Potem pochyliła się do przodu i zdjąłem jej majtki. Zacząłem lizać jej mokrą cipkę. Chwilę później wszedłem w nią i było nam obojgu cudownie. Gdy doszedłem ubraliśmy się i ona dała mi swój numer. . .

Dodaj komentarz