Rozkosz na autostradzie

Mam 24 lata. Pewnego dnia a raczej późnym wieczorem wracałam ze wspólnikiem do domu ze spotkania służbowego. Wybraliśmy powrót autostradą. Przekroczyliśmy bramkę wjazdową, on kierował. Milczeliśmy. W pewnym momencie zapragnęłam seksu. Zawsze mi się podobał…ja jemu też… Zwróciłam się w jego stronę. Wsunęłam mu rękę za koszule, ustami muskałam mu ucho. Uśmiechnął się :) Uznałam to za przyzwolenie :) Zaczęłam zjeżdżac ręką coraz niżej aż poczułam Jego nabrzmiałe krocze. Rozpiełam rozporek i wyjełam penisa. Masowałam go. Pocałowałam go w policzek i zaczęłam pieścic siebie. Zerkał na mnie kątem oka, musiał dalej prowadzic. Włożyłam sobie paluszki w cipke i dałam mu posmakowac… Zamruczał… Schyliłam się i zaczęłam mu obciągac, przyspieszył. Później zrozumiałam, że chciał jak najszybciej zjechac na parking :) Zjechaliśmy, była już noc i nikogo dookoła. Zatrzymaliśmy się. Zaczął mnie namiętnie całowac. Poddałam mu się całkowicie. Wkońcu weszłam na Niego i nabiłam się po same jaja. Trzymał mnie mocno za biodra jednocześnie całował, podgryzał mi piersi. Uwielbiam to. Zaczęłam kręcic biodrami. Jęczeliśmy. Czułam na sobie Jego przyspieszony oddech. Odgiełam się jak najmocniej do tyłu i ujeżdżałam go. Włożył mi do ust paluszka, ssałam go. Później zjechał niżej i złapał mnie delikatnie za gardło. Drugą ręką pieścił piersi. Mógł na mnie patrzec jak go zajeżdżam. Czułam, że zaraz zwariuje z rozkoszy. Na szybach zaczęła zbierac się para od Naszych przyspieszonych oddechów. Czułam jak rośnie w nim roskosz co jeszcze bardziej mnie podniecało. Czułam go każdym milimetrem. Wkońcu poczułam niesamowity orgazm, aż przygryzłam wargi. Jednocześnie poczułam i usłyszałam Jego. Przeżywał to samo co ja :) Po wszystkim pocałowaliśmy się namiętnie i uśmiechnęliśmy się do siebie. To było cudowne doświadczenie :) Wróciłam na miejsce pasażera i kontynuowaliśmy podróż do domu :)

Dodaj komentarz