Ruchanie na 2 baty

Cała moja historia zaczeła sie 2 lata temu.. miałam 18 lat, przed 6 miesiącami rozstałam sie z chłopakiem. Wszystko było mi jedno czy on wogóle isnieje co robi itd.

Był czerwiec, w zasadzie koniec tego miesiaca, po zakończeniu 2 klasy licemu przycjechała do mnie siostra:) była sobota więc nastawiłyśmy sie na balet, w mojej miejscowości była świetna dyskoteka, gdzie przyjeżadzało wielu studentów i innych atrakcyjnych osób. Tego wieczoru wychaczyłam MEGA przystojnego bruneta, wysoki, opalony, świetnie sie poruszałam na parkiecie i do tego te oczy…. widizałam w nich cos czego do tej pory nie potrafie zdenfiniować. przytańczyłyśmy cała dyskoteke lecz niestety tajimniczy niznajmy znikł nam z oczu jakies 2 godz przed zakończeniem. Wróciłyśmy do domu, następne dni do środy polegały na leniuchowaniu, opalaniu i ploteczkach. w środe wieczór postanowiłysmy ze znów sie tam wybierzamy… o tajemniczym brunecie żadna z nas juz nie wspominała, tak jakby go wcale nie było. Umówiłysmy sie z moja kolezanka jeszcze aby poszła z nami.. we 3 zawsze razniej. Była godz 20 poszłysmy sobie do sklepu kupiłyśmy po kilka piwek,,, pijąc zauważyłyśmy iz tajemiczy przytojniak zmierza po przeciwnej stronie ulicy..

Patrzył sie na nas. za nie cale 2 godz udałysmy sie na dyskoteke o dziwo idac zobaczyłam własnie jego. Chłopaka który odmienił moje życie, do dziś wspoinam go z wilekim sentymentem i jakgdyby żalem ze nie mam go teraz przy sobie. gdy tak szłyśmy i mijałysmy siedziacych w grupce chłopakow dostzregłam słodki usmiech w nasza strone to on sie tak uśmiechał.. cos powiedział ale do dzis nie mam pojecia co….po jakis 3 minutach odwróciłysmy sie i ku naszemu zacskoczeniu ukazała nam sie grupka 3 chlopakow. oczywiscie moj obiekt znajdował sie wsrod nich. poszłysmy tanczyc, bawiłysmy sie switnie. „on” spoglądał na nas a raczej na mnie z czego co zauważyłam chyba mu wpadałam w oko. nie myliłam sie podszedł do nas z kolegami i spytali sie czy moga sie dołczyc oczywicie my nie mialysmy nic przeciwko, przedstawili nam sie i po kilku sekndach czułam jego dłon obejmujaca mnie za biodro. zaczelismy tańczyc rozmawiac. poszlismy sie przejsc na skaraj jeziora… ciepła letnia noc. szum w glowie po alkoholu i tylko jedno marzenie: ” badz mój” heh jak sie pózniej okazalo tak tez sie stało. Patryk usiadł na ławke a ja polożyłam mu sie na kolanach tak ze moja głowa znajdowała sie na jego udach. Rozmawialismy, Patryk sie usmiechał i jakby pochyłał głowe w moja strone, było tak może ze 3 razy.. nie mialam pojecia ze chciał mnie pocałowac a ja nieswiadomie przerywałam to rozmowa. Wkońcu nadszedł ten moment. spojrzałam na Patryka i widizałm jak zbliza sie do moich ust. po chwili musnął mnie delikatnie… muskaliśmy sie leciutko a jakże namietnie… jak sie teraz o tym przypomne to przechodza mnie dreszcze i tęsknota za tamtym co sie wydarzyło. muskając sie po ok 2 minutach poczułam jego słodki, delikatnie wchodzący mi w usta języczek. Patryk był tak przystojny ze nie da sie tego opisać, całował niewyobrażalnie genialnie, w czasie całowania zaczął masować mój brzuch wsadzac ręce do spodni… póżniej do majtek. trwało to wszystko tak myśle do 10 minut. wstałam i usiadłam na niego, nie przerywając gorącego pocałunku, jego ręce piesćily moje piersi ale przez stanik, nagle jego rączki przesuneły sie dalej i staniczek za jednym podejciem był juz rozpięty a patryk mógł mnie wtedy macac pieścic w całej okazałości.. robił to subtelnie, i długo rozpiął mi spodnie, wsadził paluszek w moja gorącą dziewiczą cipke, penetrował, szybko i mocno. zwolnił. położył moja ręke na swoim iucie. zrozumiałm co mam robic. obciagałam mu jego wielkiego i grubego kutasa.. był boski. Patryk ściskał mnie coraz mocneij i wzdychał na skutek podniecenie gdy ja dotykałam jrgo żołedzia:) szepną mi do ucha ze chce mnie wyruchac tak ze ąż cipsko mnie zaboli. a moja cipa bedzie kwiczeć z przyjemności. nie mogłam sie doczekać gdy we mnie wejdzie i przeleci moja spragniona cipke. Byłam tak podniecona ze mogłam wsadzic sobie tam wszystko aby tylko sobie ulżyc. Patryk spytał czy moze chlapnąć mi minete. oczywiście sie zgodziłam, choc bałam sie ze moze nie spodoba sie jemu zapach mojej cipy ale nie było tak żle. lizał moje wargi moja łechtaczke jak spragniony wody pies. piszczałam jęczałam jak opętana, moja cipka juz była w takim stanie ze chciała poczuc kutasa w sobie. lecz nie tak szybko to nastąpiło Patryk po zakończeniu wylizywania mojej szpary… skierował moja głowe w strone swego kutasa. był cudowny, wielki i gruby. wziełam go do ust najpierw delikatnie smoktałam jego czubek a pozniej wziełam go do buzi i ostro ciagnełam jego nabrzmiała pałe. Pomachał mi przed buzia kutasem a ja wziełam jego jaja do buzi… były duzo i lekko owłosione ssałam je i lizałam. wreszcie nastąpiło to na co oboje tyle czekaliśmy. patryk wziął mnie od tyłu, ukleknełam kolo ławki rozchyliłam nogi i wypiełam swoja dupeczke. moja cipka była mokra, śmierdzaca i czekała na posuwisko. byłam tak podjarana tym ze sie wypinam przed chłopskirm ze zaczełam sie masturbować, patryk wlnął mnie w dupe rozchylił posladki i wylizał mi dupeczke. biedna cipeczka była rozochocona ze musiałam ja zabawiac. patryk wział swego kutasa w obroty i wsadził mi w cipe mylałam ze oszaleje, jeczałam chyba na poł ośrodku. ruchał mnie a jego jajca chlastały mi o dupe co jeszcze bardziej mnie podniecało. zmienilismy pozycje na 69 pozniej ja ujeżadzałam jego konia az piernełam co wcale ,mnie nie zawstydziło. Patryk wyją swego kutasa z mojej cipki i kipnął na moj brzuch po czym wziełam go do buzi i dokładnie wylizałam, orgazm był nie z tej ziemi ale było mi ciagle mało. ptryk zadzwonił po kolege ten w szybkim czasie przyszedł zaczelismy sie rznąc na moj nagi widok pała dla damiana bo tak miała na imie odrazu staneła tez była fajna. cipa mnie bolała, cycki tak samo ale ruchac mi sie chcialo wiec jejgo kon walił mnie tak ze szok…. jego fiutek był mocno owlosiony a jaja to tylo czarny kłąb wlosów wsadził mi swoje jaja do buzi i kazał ssac a patrykowi na nasz widiok znow stanąl wział moja dupe i zaczął w nia ruchac, moj rów juz wił sie z bólu. było cudownie ruchał mnie i lizał mpoja cipe az nastał poranek, wszyscy rozeszlismy sie do domow. rano gdy wstałam czułam bol cipki, ale nie było czego żalowac

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


3 − trzy =