Sąsiad

Sąsiad.
Zacznę od początku.. Mieszkam w małym mieście i mam 18 lat. Nigdy nie interesowali mnie chłopcy, a mężczyźni. W moim bloku nigdy nie miałam fajnych sąsiadów, do czasu. Do czasu gdy wprowadził się przystojny mężczyzna, mniej więcej koło 40stki. Wiedziałam jedynie o nim, że nie miał żony, a jedną córeczkę. Od momentu gdy zaczęliśmy dzielić jedno podwórko często na niego wpadałam. Domyślam się, że nie miał pojęcia jakie obrazki przechodzą mi przez głowę kiedy go mijałam. Niestety przez dłuższy czas zaczynało i kończyło się na krótkim : „Dzień dobry”. Często siedziałam z koleżanką koło domu i czekałam aż wróci z pracy, aby tylko go zobaczyć. Nie dawało się tego ukryć, lampiłam się na niego jak sroka, więc nie uszło to jego uwadze. Często odwracał się w moim kierunku, ale wtedy to ja unikałam jego wzroku, aż pewnego razu… Krótkie dwa słowa były tylko początkiem naszej rozmowy . Nie ukrywam, że pociągał mnie seksualnie, bo jedynie ze strony fizycznej go znałam, jednak mimo to wydawał się bardzo sympatyczny. Często rozmawialiśmy ze sobą przed jego pracą, po jego pracy . W końcu zaprosił mnie do siebie na herbate, wiedziałam, że nie ma wobec mnie żadnych planów, dało się to wyczuć z jego zachowania, a przynajmniej tak mi się zdawało. Poprosił mnie żebym zaparzyła herbatę, on w tym czasie wyszedł z kuchni. Nie zdążyłam się obrócić, a już czułam jego oddech na swojej szyi. Rzecz jasna, przestraszył mnie ten niespodziewany obrót sprawy, ale nie powiem, że byłam niezadowolona. Obróciłam się na pięcie w jego stronę i spojrzałam prosto w oczy. Nie był uśmiechnięty, prawie nigdy się nie uśmiechał, a mi to absolutnie nie przeszkadzało.
Poczułam na swoich biodrach silne ręce i wpiłam się w niego ustami. Ach, ile razy wyobrażałam i śniłam o tym momencie, aż w końcu zdarzyło się to naprawdę. Nie chciałam by to wszystko minęło szybko, był to mój pierwszy raz, więc go sobie starannie obmyśliłam,hihi . Przez krótką chwilę wymienialiśmy się językami, szybko wziął mnie na ręce i posadził na stole. Dotknął swoim kroczem mojego kroczka, a mnie oblała fala gorąca. Zaczęłam mocno go całować,przyciskając do siebie jego twarz. Swoją wolną ręką powędrowałam do jego spodni, rozpięłam guzik, rozporek i zaczęłam dotykać go przez majtki. Szybko też poczułam jego rękę u mnie.Przestał mnie całować, zdjął mnie ze stołu, zdjął spodnie i swoim cudownym noskiem otworzył moją cipkę. Może to i dziwne, ale zawsze podobał mi się motyw z noskiem:D. Wodził tym noskiem po mojej kryjówce mocno przy tym niuchając. Nie mogąc wytrzymać już napięcia przytknęłam jego głowę do siebie i poprosiłam by wreszcie zaczął działać językiem. Zrobił to bardzo szybko, nie przestając noskiem dotykać mojego guziczka. Był tak delikatny, że odczuwałam jak odpływam. Kiedy zdjął swoją koszulkę, a na jego pięknym ramieniu zobaczyłam duży tatuaż, całkowicie straciłam jakąkolwiek władność. Powoli dochodziłam do szału, a on doskonale opanowany, robił to coraz lepiej. Chciałam oczywiście mu się odwdzięczyć, więc kiedy tylko skończył doprałam się do niego. Wiem, że byłam niedoświadczona, ale dobrze widziałam jak bardzo był podniecony. Nie od razu zabrałam się za jego ptaszka, za to językiem wodziłam po jego pupci. Całkowicie straciłam rachubę czasu, miał tak doskonały smak, że jego pupcie mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolacje. Nie chciałam dłużej skakać po Stole, przeszliśmy do jego sypialni. Duże łóżko i zasłonięte rolety nadało o wiele lepszy klimat. Położyłam się na łózko, on usiadł okrakiem na mnie. Bardzo delikatnie i ostrożnie zabrał się do rzeczy…

Dodaj komentarz